Zimna wojna czy święty spokój?

16 maja 2021
Comments off
1 130 Odsłon

Możemy udawać przed sobą i całym światem szczęśliwe małżeństwo. Zakładać uśmiech niczym maskę. Ale Bóg nazywa to hipokryzją…

 

 

Po kilkunastu latach małżeństwa można mieć wypracowany sposób komunikacji. Można przywyknąć do czyichś uchybień, dojść do perfekcji w omijaniu wrażliwych tematów, ukrywać urazy wynikające z braku komunikacji. Można nie zauważać wzajemnego nadąsania i nie pytać się, co jest tego przyczyną. Można udawać przed sobą i całym światem szczęśliwe małżeństwo. Zakładać uśmiech niczym maskę, tak by nikt nie dostrzegł wewnętrznych problemów małżeńskich. Można ten stan nazwać zimną wojną, niewchodzeniem sobie w drogę lub zachowywaniem tzw. świętego spokoju. Bóg nazywa to hipokryzją, czyli dwulicowością. Tymczasem happy end „i żyli długo i szczęśliwie” jest możliwy. Pod warunkiem stosowania zasad zawartych w słowie Bożym – każdego dnia przez całe życie.

Zacznij od fundamentu. Naprawianie małżeństwa zacznij od fundamentów. Najważniejszą zasadą, która pomoże we wspólnej podróży przez życie jest przestrzeganie biblijnego porządku opisanego w 5 rozdziale Listu do Efezjan: przywództwo męża i ojca, poddanie się żony mężowi, szacunek i posłuszeństwo dzieci wobec rodziców. Przestrzeganie tych zaleceń oznacza praktyczne wcielenie ich w każdy aspekt życia rodzinnego. Jeśli chcesz poprawy jakości życia małżeńskiego, sprawdź, co mówi słowo Boże na temat małżeństwa. Następnie odpowiedz sobie na pytanie, czy wprowadziłeś te zasady w życie. Poproś Boga w szczerej modlitwie, aby pokazał ci obszary, w których mijasz się z Biblią, i zacznij zmieniać swoje postępowanie. Kolejnym krokiem jest uświęcenie małżonków – poprzez modlitwę, czytanie słowa Bożego i szukanie prowadzenia Ducha Świętego w codziennych sytuacjach. I jeszcze, co równie ważne, wstawianie się w modlitwie o rodzinę, by diabeł nie miał do niej dostępu. Dzięki codziennym modlitwom ustanawiamy ochronę duchową wokół naszej rodziny. Jeśli jedno z małżonków przez swoje błędy ulega naciskom diabła i osłabia tę ochronę, naraża całą rodzinę na zranienie. W takiej sytuacji współmałżonek musi być gotowy na podjęcie walki duchowej, by odeprzeć wroga. Bez względu na to, czym było to spowodowane – problemami z przeszłości, nałogami, chorobą – pamiętajmy, że w Bogu zawsze jest rozwiązanie! W pierwszej kolejności musimy otrząsnąć się z bezradności i walczyć w modlitwie o siebie i małżonka, wiedząc, że mamy potężnego pomocnika w osobie Ducha Świętego. Kształtowanie właściwych relacji w domu wymaga systematycznej pracy, ale nagrodą jest wypełnienie Bożego planu dla całej rodziny.

 

Zachęcamy do przeczytania całego artykułu w nowym numerze Głosu Przebudzenia, numer 1 (4) 2021 r. Przejdź do sklepu

 

Comments are closed.