Blogi
Potrzebujemy osobistego objawienia (Maj 10, 2018 3:54 pm)
Maria z Betanii (Kwiecień 30, 2018 2:34 pm)
Kwalifikacje Bożego przywódcy (Kwiecień 27, 2018 1:41 pm)
Cierpliwość kluczem do zwycięskiego życia (Kwiecień 16, 2018 1:43 pm)
Wierzmy, że posiądziemy Ziemię Obiecaną (Kwiecień 5, 2018 10:08 pm)
Rozbicie więzów religii (Kwiecień 5, 2018 2:52 pm)

Ze skały wyciosany

KotKuba_Biblia_1000

Tekst: Kot Kuba

„A na tej skale zbuduję kościół mój” (Ewangelia Mateusza 16:18b)

Ja, kot Kuba, wiem, że kościół jest filarem i podwaliną prawdy, a że stoję na skale słowa, to inna sprawa, nie przyszło mi jednak na myśl, aby jedną rzecz drugiej (znaczy kościół skale) przeciwstawiać. Nie tak we snach mojej pani, które tylko potwierdzają, że nie tyle słowo, co relacje potrafią człowieka (bo przecież nie mnie – kota Kubę) wyprowadzić w pole. Śniło jej się mianowicie, że idzie z jedną nad wyraz miłą osobą przez jakieś wąwozy i pola, generalnie jest dużo troski o siebie nawzajem i taka tam duchowa pogawędka, tylko na koniec lądują na jakiejś skałce (zdawać by się mogło, prawidłowo!) i stamtąd patrzą na okolicę – a właśnie jest pora do kościoła, który jest… po drugiej stronie wsi. Pani usiłuje wezwać taksówkę, ta jednak nie przyjeżdża. Chrześcijański horror (nie zdążyć na nabo), że aż mi się robi koci grzbiet…

Pan Jezus też chodził na wycieczki ze swoimi uczniami, raz zaszli nawet do Cezarei Filipowej. Tam też była skała, jednak wykorzystali tę okazję, aby pogadać o czymś pożytecznym. Jezus ani nie ustanowił wtedy papiestwa, ani w żaden inny sposób nie namieszał im w głowach. Po tej historii na zawsze zostało mi to skojarzenie: kościół i skała. Nie dam się więc skołować dziwnymi objawieniami, kto by ich nie przynosił, przyjaciel czy wróg, w nocy czy w dzień. Zresztą ja, kot Kuba, zawsze chodzę w światłości dnia.

Tags

Comments are closed.