Blogi
Teologia Boża a teologia Jonasza (Czerwiec 18, 2018 6:12 pm)
Czy jesteś bogaty w Bogu? (Czerwiec 7, 2018 7:06 pm)
Prawdziwe objawienie (Maj 23, 2018 10:38 pm)
Potrzebujemy osobistego objawienia (Maj 10, 2018 3:54 pm)
Maria z Betanii (Kwiecień 30, 2018 2:34 pm)
Kwalifikacje Bożego przywódcy (Kwiecień 27, 2018 1:41 pm)

Wołaj z głębi serca

MS5_miniatureI złożyła ślubowanie, mówiąc: Panie Zastępów! Jeśli wejrzysz na niedolę swojej służebnicy i jeśli wspomnisz na mnie, a nie zapomnisz o swojej służebnicy i dasz swojej służebnicy męskiego potomka, to ja oddam go Panu po wszystkie dni jego życia, i nożyce nie dotkną jego głowy. (1 Sm 1:11 NIV)

Czy kiedykolwiek zdarzyło się wam, że pragnęliście czegoś gorąco, ale też z poczuciem niemocy, aby to urzeczywistnić? W takiej właśnie sytuacji była Anna. Jedynie Bóg mógł zmienić okoliczności, aby jej pragnienie się spełniło. Anna była córka Abrahamową i kobietą Przymierza. Oboje z mężem byli posłuszni Bożym przykazaniom, wierni modlitwie, gorliwi w składaniu ofiar i w dobrych uczynkach. Mimo, że wszystko w ich życiu wyglądało wspaniale, mieli jednak poważne strapienie. Nie mogli mieć dzieci. Wiem z osobistego doświadczenia moich przyjaciół, jak może być bolesna taka sytuacja. W przypadku Anny cierpienie miało nie tylko charakter emocjonalny. Osoby z jej otoczenia nie przestawały z niej szydzić. Wbrew temu wszystkiemu, Anna nie przestawała służyć Bogu, nie obwiniając Boga, ale wielbiąc Go. Chociaż nie znała przyczyny swojej niemocy, wiedziała gdzie się zwrócić o pomoc. Któregoś dnia nie była już w stanie znosić dłużej tej męki i przykrości. Otrząsnęła się z roli ofiary i zaczęła podnosić się do pozycji zwycięzcy. Dosłownie wstała od stołu i podeszła do Przybytku, do miejsca gdzie Bóg zstępował.

Znalazła spokojne miejsce, gdzie kobietom wolno było przebywać i wtedy coś w niej pękło. Wylała swoje serce przed Bogiem. Kiedy była małą dziewczynką marzyła, że kiedyś wyjdzie za mąż i będzie miała dzieci, ale jakoś jej marzenie nie spełniało się, tak jak tego pragnęła. Teraz, przed żywym Bogiem, modlitwa popłynęła prosto z głębin jej duszy. Zaczęła mówić do PANA: ” Spójrz na mnie Wszechmocny Boże, spójrz na moją nędzę i wspomnij na mnie.” Słowo „wspomnij” należy do wezwań Przymierza. Dla ludzi Przymierza wezwanie to uruchamia akcję pomocy potrzebującemu. Anna wiedziała, że Bóg jest Bogiem Przymierza i Bogiem działania, Bogiem cudów a nawet wskrzeszania zmarłych do życia. Złożyła Bogu przyrzeczenie, że jej syn, jeżeli się urodzi, będzie święty – oddzielony i przeznaczony wyłącznie na służbę Bogu. Wtedy jej modlitwa stała się jeszcze bardziej głęboka. Już nawet słowa nie oddawały jej mocy.

Kiedy się modliła, jej wargi się poruszały, ale nie było słychać głosu. Zataczała się przy tym jak ktoś pijany od wieloletniej udręki. Warto dodać, że Anna nie mogła być wtedy w lepszym miejscu! Była na terytorium PANA, w namiocie spotkania. Była złamana i bezradna. Wiedziała jak zwrócić na siebie uwagę Boga i jak mówić do Boga. Jej sposób modlenia się zwrócił również uwagę najwyższego kapłana. Nie poznał jednak od razu, że to była modlitwa, dopiero gdy zaczął z nią rozmawiać. Kiedy wyjaśniła mu co robi, coś zaskoczyło w jego sercu i pobłogosławił Annę oraz jej intencję złożoną przed Bogiem.

Wkrótce po tym, jak Anna i jej mąż wrócili do domu, Bóg wspomniał na nią. On wtedy usłyszał jej płacz przed Przybytkiem, widział jej wieloletnią udrękę i niesprawiedliwość, jakie musiała znosić ze strony drugiej żony męża. Bóg potraktował poważnie złożone przez nią przyrzeczenie i podniósł ją ze stanu, w jakim żyła. Anna zaszła w ciążę po raz pierwszy i to się rozniosło jako cud od Boga. Bez wątpienia było to Boże działanie w jej życiu, które dramatycznie zmieniło wszystko. Wstyd, upokorzenie, prowokacje i szyderstwa – wszystko to odeszło bezpowrotnie. Anna prosiła o syna i jej prośba dokładnie się spełniła. I nazwała swojego syna Samuel, co oznacza w j.hebrajskim: Bóg mnie wysłuchał.

W naszych czasach również są małżeństwa, które przechodzą przez podobne problemy, z którymi musieli się zmierzyć Anna i jej mąż. Niektóre diagnozy lekarskie są tak niekorzystne, że tylko cud mógłby coś zmienić.  Wiem też, że są ludzie, którzy od długiego czasu na próżno tęsknią i pragną jakiejś rzeczy, natomiast nikt nie jest w stanie zrozumieć ich cierpienia. Dziś chciałabym uwolnić świeże słowo i zasiać ziarno prawdy w waszym życiu. Ten sam Bóg, który wspomniał na Annę, może także wspomnieć na ciebie. Bóg nie daje nam problemów, żeby nas czegoś nauczyć. To nie Bóg zsyła choroby i nie On wydłuża oczekiwanie na otrzymanie przez nas jakichś dóbr. Nie. On jest wszechmogącym Bogiem Przymierza, który widzi, pamięta i działa w mocy Przymierza z nami. Skąd my o tym wiemy? Słowo Boże mówi w 2 Kor, 1:20: Bo obietnice Boże, ile  ich było, w nim znalazły swoje „tak”; dla tego też przez niego mówimy „Amen” ku chwale Bożej.

Anna była kobietą czynu, ona nie mogła dłużej żyć jako ofiara i pozwolić, aby jej życie przepływało między jej palcami. Pobiegła do sali tronowej Boga, przypomniała Bogu o Przymierzu, złożyła obietnicę i zawołała do Boga, tak jak mówi 2 List do Koryntian: „Amen!”. Słowo „Amen” oznacza – „niech tak się stanie” – albo – „niech tak będzie”. Anna musiała ożywić swoją wiarę, połączyć się z Bogiem, określić przyrzeczenie i powiedzieć – Amen. Bóg zadziałał na mocy Przymierza przez jej wiarę, podniósł ja z prochu na wyższy poziom życia, uwolnił ją od jej lęków, bólu i cierpienia, spowodował, że jej nieprzyjaciele uciekli i wprowadził sprawiedliwość do jej życia. To by się nie zdarzyło, gdyby Anna nie zrobiła czegoś najpierw.

Jeżeli dziś, czytając te słowa, czujesz się jak Anna, Bóg jest gotów, aby ciebie usłyszeć, zobaczyć i zaingerować w twoje życie. Jest gotów podnieść cię, odbudować i wprowadzić sprawiedliwość do twojego życia. On może dziś uczynić cud dla ciebie i podnieść cię na wyższy poziom życia. Możesz stać się jak Anna i wołać do Boga z głębokości twojej duszy. Myślę, że Bóg wolałby, abyś był autentyczny w swojej modlitwie i nie powtarzał tych samych formuł modlitewnych co zwykle, abyś był prosty i naturalny jak Anna: „Czy mnie widzisz? Czy mnie słyszysz? Wspomnij na mnie. Przyrzekam i dotrzymam mojego słowa przed Tobą Boże”.

Możesz przeżywać kryzys, który ma głębszy sens – skłonić ciebie do pamiętania o Bogu, do pokornego przyjścia do Niego, zawierzenia Mu i uwierzenia, że tylko On ma odpowiedź na twoje problemy i okoliczności życia. Jak uciszenie burzy, kiedy się wzywa Jego imienia, On jest w stanie uczynić rzeczy niemożliwe. Masz przed sobą wyzwanie, aby stanąć w prawdzie przed Bogiem, zawołać z głębokości swojego jestestwa i przypomnieć Mu o Jego przymierzu z tobą. Jego obietnice dla ciebie są na „tak” i „Amen”. Możesz, tak jak Anna, otrzymać od Boga to, o co prosisz, i mieć świadectwo, że Bóg jest jedynym Bogiem, który rzeczywiście słyszy nas, kiedy do Niego wołamy.

Comments are closed.