Wara od piątaka

11 maja 2014
Comments off
2 099 Odsłon

Tekst: Kot Kuba

Przeklęty jest oszust, który ma w swojej trzodzie samca i ślubuje go dać, a ofiaruje Panu zwierzę ułomne! (Księga  Malachiasza 1:12)

Ja, kot Kuba, nie rozumiem, jak może tak być. U mnie imię Pana wywołuje zbożny lęk, ponieważ jest On wielkim Królem. Gotowy byłem na prośbę mojego Pana (czyli inny werset z Malachiasza) zamknąć drzwi świątyni, aby zakończyć takie procedery. Nie znalazł się człowiek zdolny to uczynić to musi to zrobić kot!
Moja pani zaraz mi przypomniała, jak ostatnio na ofiarę dałem piątaka, co walał się w torbie i ciągle wypadał z portfela. Nie widzę związku z tematem – pieniądz, to pieniądz, neutralnym jest, a prawdziwą wartość nadaję mu, ja kot Kuba, poprzez swoje wysokiej jakości szafarstwo. Od mojego piątaka więc proszę trzymać się z daleka. Ów pieniądz dzięki mnie w obrocie jest i dobrą, natłoczoną i potrzęsioną miarą mi oddadzą. Pani twierdzi, że z taką moją postawą otrzymam maksymalnie dwa piątaki.
Nieprawda, ja nie jestem bowiem jak ci ludzie co mówią „Ach! Jakiż to mozół!” nie, to nie ja, ja jestem wdzięczny, chętny, posłuszny, ja się Bogu nie naprzykrzam! Wręcz przeciwnie, dużą przyjemność memu Panu sprawiam zjawiając się całkiem często przed obliczem Jego. A że tylko piątak dałem, to co was to za przeproszeniem obchodzi?

Comments are closed.