Blogi
Teologia Boża a teologia Jonasza (Czerwiec 18, 2018 6:12 pm)
Czy jesteś bogaty w Bogu? (Czerwiec 7, 2018 7:06 pm)
Prawdziwe objawienie (Maj 23, 2018 10:38 pm)
Potrzebujemy osobistego objawienia (Maj 10, 2018 3:54 pm)
Maria z Betanii (Kwiecień 30, 2018 2:34 pm)
Kwalifikacje Bożego przywódcy (Kwiecień 27, 2018 1:41 pm)
lady2

Starość (nie?) radość

Tekst: Halina

„Teraz pojmuję naprawdę, że Bóg nie ma względu na osobę, lecz w każdym narodzie miły mu jest ten, kto się go boi i sprawiedliwie postępuje” (Dz 10:34-35)

Jeśli myślisz, że w dojrzałym wieku przygoda z Bogiem dobiega końca, to jesteś w błędzie. W Nim naprawdę wszystko jest możliwe, a wiele ograniczeń nakładamy zazwyczaj na siebie sami. Nie na darmo czytamy w psalmie: „On nasyca dobrem życie twoje, tak iż odnawia się jak u orła młodość twoja” (Ps 103:5). Ja przyjęłam to Słowo, a czy przyjmiesz je ty? Może pomoże ci w tym moja historia.

Bóg zaopatrzyciel

Firma, w której pracowałam, upadła. Jednak Bóg nie pozostawił mnie bez ratunku. Nowy właściciel zatrudnił mnie w innej, prowadzonej przez siebie spółce. Dzięki temu nie pozostałam z dnia na dzień bez środków do życia. W nowej firmie pracowałam do końca stycznia. W międzyczasie zaczęły pojawiać się w niej problemy z wypłacaniem wynagrodzenia w terminie. Nie chciałam biernie przyglądać się tej sytuacji. Tym bardziej, że miałam comiesięczne zobowiązania finansowe. Wysłałam tylko jedno CV. Zaproszono mnie na rozmowę kwalifikacyjną. W trakcie spotkania na moment pojawił się główny dyrektor, żartobliwie pytając: – Co tak tutaj spiskujecie? Jedna z rekruterek odparła: – Rozmawiamy z kandydatką na stanowisko księgowej. Na to ów dyrektor powiedział po prostu: – Oby z dobrym skutkiem. Wtedy wiedziałam już, że zyskałam sobie jego przychylność. Jedna z Pań zapytała mnie również, ile czasu zostało mi do przejścia na emeryturę i czy po osiągnięciu wieku emerytalnego chciałabym nadal kontynuować pracę. Odpowiedziałam, że zostały mi jeszcze prawie trzy lata oraz  jeśli będzie taka możliwość, to jak najbardziej. Wówczas zaproponowano mi pracę od zaraz, a także wyższe zarobki – na co z radością przystałam. Już 29 stycznia złożyłam wymówienie za porozumieniem stron, że z dniem 31 stycznia kończę pracę. Kierownictwo nie stwarzało problemów. A od 1 lutego – bez dnia przerwy –  podjęłam nową pracę. Na tym nie koniec! Po dwóch tygodniach pracy kadrowa przyniosła mi aneks do umowy i dostałam podwyżkę!

Było to dla mnie naprawdę niezwykłe – w jak cudowny sposób Bóg mnie poprowadził i zaopatrzył! Tym bardziej, że cztery lata przed emeryturą obowiązuje okres ochronny. Kto w tym czasie przyjmuje nowego pracownika. Pracodawca nie znał mnie przecież, mogłam się nie sprawdzić, a jednak zaufał mi, zatrudniając mnie w tym wieku!

Praca marzenie

Ta praca jest dla mnie spełnieniem marzeń, darem od Pana. Przede wszystkim mogę w niej mówić innym o Bogu. Moi współpracownicy wiedzą, kim jestem, w kogo wierzę – w Boga, który jest w Biblii, że jestem biblijnie wierząca. Często ludzie sami mnie o to pytają. Jedna z koleżanek z mojego zespołu przyszła do mnie któregoś ranka, mówiąc, że odczuwa ogromny ból w biodrze i boku. Powiedziałam jej wtedy, co na ten temat mówi Słowo Boże i czego dokonał Pan Jezus na krzyżu Golgoty. Zachęciłam ją, by wyznawała, że „sińcami Jezusa jesteśmy uzdrowieni”. I po prostu przyjęła tę prawdę przez wiarę. Moja koleżanka powiedziała, że koniecznie chce zapisać sobie tę modlitwę. Po jakimś czasie jeszcze tego samego dnia przyszła do mnie, mówiąc, że nadal ją boli. Wtedy położyłam na nią ręce i w imieniu Pana Jezusa nakazałam chorobie odejść. Po chwili koleżanka odparła, że odczuła gorąco w tym miejscu i wierzy, że została uzdrowiona. Później przyszły jeszcze inne koleżanki z zespołu z prośbą o modlitwę. Chwała Bogu!

Chciałabym powiedzieć osobom w moim wieku, aby nie zniechęcały się, nie poddawały negatywnym myślom – że nie ma dla nas szans, nie ma dla nas nadziei. Jestem przykładem tego, że jest szansa! Bóg jest wielki! Cieszę się bardzo, że Bóg używa mnie zarówno w pracy, jak i poza nią. Po trzech tygodniach w nowej pracy, przy okazji pewnej konferencji, Bóg wysłał mnie do Sejmu, gdzie mogłam modlić się o zgromadzonych tam ludzi. Pamiętajmy, Słowo Boże jest naszą perłą, naszym skarbem.

 

Comments are closed.