Priorytety spełnionego małżeństwa

19 czerwca 2014
Comments off
3 339 Odsłon

Tekst: Carol i Bill Gilpin

Kiedy ostatnio obiektywnie starałeś się spojrzeć na priorytety w swoim życiu? Po latach usługiwania parom czy singlom w naszym kościele, widzimy że ich problemy wynikają z niewłaściwego dobrania priorytetów. Oto nasza kolejność:

1. Bóg

Bóg jest na pierwszym miejscu. Nasza relacja z jedynym, prawdziwym Bogiem, naszym Stwórcą, Odkupicielem – musi być najważniejsza. Codziennie spędzaj czas z Bogiem. Nie mam na myśli odcinania się od świata, żeby spędzić godziny na modlitwie i studiowaniu Słowa (chociaż czasem powinno tak być) ale o zwykłym mówieniu do Niego w ciągu dnia. Proś Go o mądrość. Dziękuj Mu za błogosławieństwa, które już masz i za te, o które się modlisz. Proś o przebaczenie upadków i grzechów. Czytaj Biblię. Osobiście, nie rozmawiam z Bogiem jak z przyjacielem – wbrew temu co sądzą niektórzy – ale jak z Ojcem, dla którego mam największy szacunek.

2. Rodzina

Tak naprawdę lepsze określenie to “domostwo”, bo chcemy żeby zawierały się w tym: małżeństwo, dzieci, dalsza rodzina oraz finanse. Wierzymy, że relacja w małżeństwie (jeśli w nim jesteś) jest drugą najważniejszą relacją tu na ziemi. Obopólna uległość (przeczytaj nasz ostatni artykuł) jest kluczem do szczęśliwego małżeństwa. Każdy musi wziąć na siebie obowiązek bycia sługą drugiej osoby. To działa. Kiedy wasze dzieci zobaczą ten model w waszym małżeństwie, będą czuły się bezpieczne i kochane.

Kochaj swoje dzieci, codziennie spędzaj z nimi czas. Pokaż im jak żyć jako sługa, jak być skorym do pomocy, proszenia o przebaczenie i przebaczania. Ucz ich, by kochały Boga i ludzi. Ucz ich szacunku do starszych, aby miały zdrowe spojrzenie na kościół. Bawcie się! Struktury są dobre, ale przesada z ich stosowaniem może spowodować zniechęcenie.

Czas spędzony z dalszą rodziną jest dobry. Spędzajcie czas razem i szanujcie ten czas, angażując się. Nie pozwólcie jednak, aby dalsza rodzina wpływała na wasz czas z Bogiem czy najbliższymi.

Do tego podpunktu należą też finanse, bo wierzę, że musimy umieć dobrze nimi zarządzać. Składamy Bogu dziesięcinę z „najlepszego plonu”, a On tylko oczekuje od nas, że będziemy dobrymi zarządcami, tego co nam zostaje. Przez lata Carol i ja dobrze zarabialiśmyi wiernie płaciliśmy dziesięcinę, ale mieliśmy wrażenie, że pieniądze po prostu rozpływają się i ledwo starczało nam na życie, do kolejnej wypłaty. Nie byliśmy dobrymi zarządcami tego, co otrzymaliśmy, dopóki nie spotkaliśmy na naszej drodze człowieka, który pomógł się nam zdyscyplinować, jeśli chodzi o wydatki i oszczędności. Teraz żyjemy w „Ziemi Obfitości” i muszę wam powiedzieć, że to dużo lepsze!

To wszystko wpływa na naszą zamożność. W relacjach, finansach – tak, że w każdej chwili możemy okazać się hojni. Tyle lat spędziliśmy w strachu i zwątpieniu, myśląc że nasze relacje i finanse były zbyt ubogie, aby jeszcze z nich komuś udzielać. Wierzcie mi – to strasznie frustrujące uczucie! Kiedy tylko uporządkowaliśmy nasze relacje (Bóg, małżeństwo, dzieci, rodzina) oraz finanse, staliśmy się zdolni do bycia hojnym – nie tylko pod względem finansowym. Możemy poświęcić innym czas i pomagać, tak jak potrafimy. Chodzi o budowanie relacji z innymi, do tego stopnia, że możemy być przed nimi otwarci i zdolni do pomocy, kiedy jej potrzebują.

3. Kościół

To dosyć delikatny temat, jako że wiele osób w złym miejscu umiejscawia ten podpunkt. Jest to szczególnie trudne, jeśli chodzi o tych ludzi, którzy są pełnoetatowymi usługującymi lub o tych, którzy mają duże obowiązki, związane z kościołem. Jeśli jesteś samotny, kościół może być dla ciebie większym priorytetem, i to jest zrozumiałe.

Carol i ja jesteśmy członkami World Revival Church od prawie 24 lat i w pełni uczestniczymy w przebudzeniu, które zmieniło nasz kościół i nasze osobiste życie. Gościliśmy ludzi z innych krajów, którzy byli ciekawi tego, co Bóg robi w tym małomiasteczkowym kościele. Mieliśmy po sześć spotkań tygodniowo, aktualnie mamy ich cztery. Niektórzy zadają pytanie: „Jak można chodzić do kościoła cztery razy w tygodniu?”. Moja odpowiedź brzmi: „Stać mnie na to!”. Nawet jeśli uczestniczysz w jednym czy dwóch spotkaniach w tygodniu, będą one bezużyteczne,jeśli kolejność priorytetów jest niewłaściwa.

4. Praca, hobby, zainteresowania

Praca, hobby i zainteresowania spadają na sam dół. Nie będę mówił wiele poza tym, że jeśli chodzi o pracę – Bóg chce, żebyś się wyróżniał. To jaki dajemy przykład innym w pracy, mówi o naszym Chrześcijańskim życiu. Bądź punktualny, sumienny i wdzięczny za swoją pracę.

Podsumowując: Każdy z podpunktów, które wymieniliśmy, wiąże się z kolejnym. Moja relacja z Bogiem wzmacnia i wpływa na relacje z moją żoną. Moje relacje z Bogiem i z żoną wzmacniają i prowadzą relacje z dziećmi oraz finanse. Kiedy powyższe priorytety są uporządkowane, mogę spotkać się z kościołem i hojnie udzielać im z tego co mam, podnosząc i zachęcając, wspierając w tym, co robią.
Jako wierzący możemy budować siebie nawzajem  w Chrystusie, jednak nie będziesz w tym efektywny, jeśli twoje priorytety będą ustawione w niewłaściwej kolejności. Nie sugerujemy, żebyś czekał z przyjściem do kościoła, zanim nie uporządkujesz innych priorytetów. Wręcz przeciwnie, musisz być połączony z innymi wierzącymi. Jednak jeśli chcesz żyć życiem zaplanowanym przez Boga, być hojnym w każdej chwili, ta kolejność pomoże ci w tym, tak jak pomogła nam.

O autorach: Bill i Carol Gilpin są członkami World Revival Church od 1990 roku. Udzielali się w wielu służbach, od 10 lat prowadzą nauczanie na temat małżeństwa i rodziny. Ich 24-osobowa grupa powiększyła się do 120 osób. Bill jest Business Managerem w World Revival Church, Carol – nauczycielką ze stopniem magistra z nauczania wczesnoszkolnego oraz stopniem specjalisty w administracji szkolnej.

Comments are closed.