Potrzebni Bogu na ziemi cz. 2

10 grudnia 2020
Comments off
684 Odsłon

Tekst: Ewa Gnatowska

W pierwszej części artykułu odniosłam się do Mojżesza, który żył 120 lat, wypełniając swoje wysokie
powołanie.

Ale popatrzmy na następujący fragment:

2 KR 24:15-16
Potem Jehojada bardzo się zestarzał i syty życia umarł, licząc w chwili śmierci sto trzydzieści lat.
Pogrzebano go w Mieście Dawida obok królów, gdyż wiele dobrego zdziałał w Izraelu oraz dla sprawy
Bożej i dla jego świątyni.

Jehojada, hmm… kto to w ogóle był?
Nasz bohater był kapłanem w Izraelu w złych czasach, a przynajmniej trudnych. Był też mężem
królewskiej córki, co pomogło mu zapewne w działaniach, które podejmował. Jego życie od początku
było pełne mądrych strategicznych posunięć. Izraelem rządziła wtedy bezbożna uzurpatorka Atalia, a
kandydat na króla z prawowitej dynastii ukrywany był kilka lat w świątyni. Być może właśnie za jego
namową żona Jehojady Jehoszabat, córka zamordowanego króla Achazjasza, ocaliła królewicza. W
końcu,co by się nie działo, była aktualna obietnica, że nie zabraknie potomków Dawida na tronie w
Izraelu (w Judzie). Gdy król miał 7 lat, kapłan mądrze „poczuł się na siłach”, przeprowadził zmianę
władzy, usuwając zła królową i koronując Joasza. Możemy w rozdziale 23 Księgi Kronik, jak sprawnie
to się odbyło – logistycznie i z poszanowaniem prawa. Następnie widzimy, jak nasz bohater w miejsce
bałwochwalczego systemu wierzeń doprowadził do zawarcia przymierza między Panem, królem i
ludem. Kierował też pracami przy odnowieniu świątyni Pana.
Czytamy dalej w 2 Księdze Kronik, że „Król(Joasz) czynił to co prawe, ponieważ pouczał go kapłan
Jehojada”.
Jehojada czuł najpewniej, że Bóg i Ojczyzna wzywają do mądrego działania i w ten sposób, będąc
niezbędny na ziemi, przedłużył sobie lata życia zwłaszcza, że zdawało się nie być w okolicy kogoś
duchowo i operacyjnie „kumatego”, kto by go zastąpił.

Król Joasz dożył 40 lat. Mało. Po śmierci Jehojady odszedł od Boga (mówiąc po naszemu).
Ukoronowaniem zła w jego wykonaniu było zamordowanie syna Johojady – proroka Zahariasza .
Tenże wypowiedział (jakże prawdziwe) słowo osądu Bożego przeciwko królowi, co kosztowało go
głowę.

W jaki sposób przełożyć te wydarzenia na teraźniejszość. Jehojada to typ osoby w duchowym
autorytecie, czy po prostu kościół Pana Jezusa, doprowadza w państwie do przewrotu, ale takiego
dobrego, który jest przywróceniem właściwego porządku. (uwaga, nie jest to mała zmiana, jesteśmy
na poziomie całego państwa!). Modli się, ale też działa. Następnie wchodzi w rolę nauczyciela i
wychowawcy, gdy to co nowe jest jeszcze młode, a następnie, gdy dorasta, kontynuuje wobec niego
rolę doradcy. Mądrość z nieba trzeba umieć przyjąć, trzeba też mieć odwagę ja zastosować, czy
przekazać rządzącym we właściwym czasie i miejscu we właściwy sposób . Myśląc natomiast o jego
synu Zachariaszu możemy dojść do wniosku, że może warto poświecić życie czemuś trochę
większemu niż jednorazowe zrywy, trwaniu w tym co dobre i mądremu budowaniu. Nie bądźmy więc
tylko charyzmatykami i … cierpiętnikami. Tę ostatnią postawę lubimy w Polsce, jednak może warto
pożyć dłużej, aby coś zmienić.

Podsumowując, Jehojada to mało znany bohater biblijny, a jakże wielki miał wpływ i wspaniałe życie!
Bądźmy Bogu na ziemi potrzebni.

 

 

 

Comments are closed.