Polecamy
Sound of Glory for kids: Superktoś! – CD (3 listopada, 2020 6:09 pm)
POLECAMY „Zabić smoka” Daniel Kolenda (2 listopada, 2020 4:43 pm)
Nowość wydawnicza: Finansowe IQ (29 maja, 2020 6:02 pm)
Premiera Głosu Przebudzenia (6 marca, 2020 11:58 am)
Nowość wydawnicza: Boży niezbędnik (14 grudnia, 2018 7:06 pm)

Podjąć wyzwanie – wychowanie dzieci

20 czerwca 2014
Comments off
2 083 Odsłon

Tekst: Aneta Szuba

Dzieci, żyjące wśród nas, potrzebują Prawdy, która przeniknie całą ich naturę i uczyni różnicę.  Jak ją przyjmą, Boża woń zacznie ich charakteryzować, będą konfrontować rzeczy, doświadczać nadprzyrodzonego i na pewno nie uznają, że ich życie nie ma sensu.

Kiedyś, na lekcji wychowawczej zadałam uczniom trzeciej klasy liceum pytanie: w jakim czasie, okresie historycznym, epoce chcieliby żyć? Wiem, że z perspektywy „dorosłych” może to zabrzmieć niewiarygodnie, ale ponad 80% z 32 uczniów wskazało na czasy Kolumbów i Powstania Warszawskiego. Pozostali także wymienili burzliwe momenty historyczne. Jednak moje zdziwienie dopiero sięgnęło zenitu, gdy usłyszałam argumentację ich wyborów. Osiemnastolatkowie powiedzieli, że wtedy (w czasach, które wskazali) wszyscy mieli jeden cel, walczyli, żyli lub umierali w imię czegoś, co było tego warte. I dodali, że najbardziej boli małostkowe życie, w którym tak naprawdę nie ma o co walczyć, a dobra praca, nowy samochód, mieszkanie czy  dobra wycieczka to trochę za mało, by mówić o spełnieniu i celu, dla którego warto umierać.

A przecież toczy się wojna, wojna o duszę. Niebo bezwzględnie jest celem, dla którego warto jest żyć, a potem umrzeć; alternatywa: piekło. I my świadomie, wierzący dorośli, to wiemy. Jezus zwyciężył przez Krzyż i przez to dał nam oręż zwycięstwa, dodatkowo staliśmy się Bożymi dziećmi.
Po czym jednak stworzenie rozpozna synów Bożych (nas), na których z takim utęsknieniem czeka? Jak rozróżnić synów Bożych od synów Antychrysta? Po znakach i cudach? I o tych drugich jest powiedziane, że to czynili i będą czynić. Zatem po czym?

Gdy śledzimy nauczanie Jezusa w Ewangeliach nie da się  nie zauważyć nieustannego podkreślania prawdy o tylko dwóch możliwościach. Nauczanie Jezusa zawsze było bezkompromisowe: mów tak albo nie; są tylko dwie drogi: szeroka prowadząca na zatracenie i wąska do życia wiecznego; nie możesz pieniędzy kochać tak samo jak Boga; nie troszcz się jak Marta, miej postawę Marii, która wszystko zostawiła, by być jak najbliżej Niego;
Kompromisy, letniość, brak soli, poleganie na uczuciach, dogadzanie ciału – to nie Boże ścieżki. To ścieżki, po których kroczą ludzie tego świata.

Przestroga: był czas, że wystarczyło głośno się modlić i wysoko podnosić ręce w kościele, by być uznanym za „świętego” . Teraz już to nie wystarczy. Bóg przechadza się pośród swoich dzieci i zaczyna być widoczna różnica, czy żyje  się dla Niego, czy tylko mówi się, że żyje. Ale to nawet nie chodzi już o to, że prawda zostaje obnażona, a człowiek często zawstydzony. Strategiczne jest, by zrozumieć w tych czasach przesłanie „o dziesięciu pannach”. Każda miała podobny kaganek i podobny czas, by napełnić go wystarczającą ilością oliwy. I przyszedł czas zapłaty, wesela – i tylko połowa z panien weszła. Jeżeli teraz lekceważy się czas łaski, nie porządkuje życia i nie idzie całkowicie za Jezusem, to przyjdzie czas, że się  nie zdąży. I tyle.

ZDECYDUJMY stać się do końca ludźmi bezwzględnej prawdy; czyniącymi pokój, bezkompromisowymi na grzech, do końca wiernymi Słowu.

ZDECYDUJMY w ten sposób prowadzić nasze domy i nasze dzieci, a będziemy bardzo zaskoczeni jak potężnie  Bóg będzie zstępował na taką – bez skazy, wady i żadnego braku – ofiarę.
Na koniec prywatnie: osobiście uważam, że nie ma  większego trofeum, jak dojść do takiego miejsca rzetelności i wiarygodności w Bogu, by móc powiedzieć własnym dzieciom (za Pawłem): spójrz na mnie, czyń  tak jak ja, naśladuj mnie w mowie i relacjach z Bogiem i ludźmi.

Zatem: odpowiedz na zew i stań się odpowiedzią.

Tags

Comments are closed.