Plotka przeciwko Duchowi Świętemu

20 lutego 2014
Comments off
3 064 Odsłon

Tekst: Bartłomiej Kurylas

Jeżeli doświadczenie naszego brata jest przeżyciem zainspirowanym przez Boga, to nazywając go zwiedzionym, czy też mówiąc, że przynosi wstyd chrześcijaństwu, występujemy nie przeciwko niemu, lecz przeciwko Bogu. Obmawiamy nie człowieka, przez którego być może w niezrozumiały dla nas sposób działa Pan, lecz obmawiamy Ducha Świętego – plotkujemy o Bogu. 

Niejednokrotnie dziwi nas postępowanie innego dziecka Bożego, ponieważ patrzymy na nie przez pryzmat własnych doświadczeń. Najczęstszym efektem naszego niezrozumienia jest nazywanie  go grzechem. Najmniejszy problem, gdy podejdziemy do rzekomego grzesznika zgodnie z poleceniami  Słowa Bożego, największy – gdy nie stać nas na to i czyjś przypadek omawiamy z innymi braćmi. Otóż chciałbym wyraźnie zaznaczyć dwie sprawy. Pierwsza – plotkowanie jest obrzydliwą rzeczą. Tym bardziej, jeśli  używa jej dziecko Boże. Powoduje ono, że gdy nasz brat grzeszy, dowiaduje się o tym ostatni, podczas własnej „koronacji wytykania palcami”.  Jeżeli zaś nie grzeszy – nie dajemy SOBIE żadnej szansy skorzystać z jego doświadczenia. JEMU zaś uniemożliwiamy podzielenie się objawieniem od Boga, czy też zrozumieniem kwestii, którą Pan chce mu wyjaśnić.

Nie chcę nikogo prowokować, ale jeżeli działanie które nas dziwi, pochodzi od Boga, a my łatwo nazywamy  grzechem (zwiedzenie, wstyd itd. są w tym przypadku synonimami), to czynimy dokładnie to samo, co żydowscy przywódcy uczynili względem Jezusa. Może się też zdarzyć, że poniesiemy ciężar grzechu przeciwko Duchowi Świętemu.

Pamiętajmy, że jeżeli doświadczenie naszego brata jest przeżyciem zainspirowanym przez Boga, to nazywając go zwiedzionym, czy też mówiąc, że przynosi wstyd chrześcijaństwu występujemy nie przeciwko niemu, lecz przeciwko Bogu. Obmawiamy nie człowieka, przez którego być może w niezrozumiały dla nas sposób działa Pan, lecz obmawiamy Ducha Świętego – plotkujemy o Bogu.

O ile bezpieczniejsze byłoby patrzenie na siebie i na swoje uczynki bez oceny innego brata czy też siostry. Jeżeli natomiast masz Słowo od Pana do tej osoby, to IDŹ DO NIEJ. Jeżeli Ojciec posyła Cię, aby napomnieć. Zrób to tak, jak jest napisane w Słowie Bożym. Jeżeli nie dostałeś odwagi, by to zrobić – bądź pewny, że nie dostałeś polecenia od Ojca.

My, ludzie ,mamy jeden bardzo silny mankament – lubimy się czuć bezpiecznie i mieć wszystko poukładane. Często w swoim chrześcijaństwie stwarzamy sobie zbiór zasad i reguł (ja nazywam to zakon ver2.0) i nie potrafimy sobie poradzić z sytuacją, gdy ktoś nie chce przyjąć naszego zrozumienia i naszego zbioru reguł. Kiedy tracimy poczucie bezpieczeństwa (nie pokoju Bożego, żebyś mnie dobrze rozumiał),  kiedy przychodzi nowe doświadczenie, wtedy często zaczyna się nasz wzrost duchowy. Wtedy najczęściej Duch Święty wywraca nasz świat do góry nogami, a ustawia swój.

Oczywiście każdy powinien zbadać swoje objawienie z Pismem Świętym w ręku. Każdy bowiem ponosi przed Panem odpowiedzialność za swoje czyny. Powinniśmy  nie gasić Ducha, tym bardziej, że nie ponosimy odpowiedzialności za drugą osobę. Poza sytuacją, w której Bóg używa nas, żeby ją upomnieć.
Skoro łatwo zawstydza nas brat czy siostra, która czyni dziwne rzeczy w imieniu Pana naszego, Jezusa Chrystusa i niejednokrotnie przynosi  wstyd, no bo „co ludzie powiedzą”, „jak ludzie pomyślą o tym zborze”, to co zrobimy w momencie prześladowań, gdy za odważne słowo wiary traci się życie? Co zrobimy, kiedy przyjdą prześladowania do naszego kraju (a przyjdą, tak mówi Słowo Boże)?

Mamy komfort swobody wyznaniowej. Zanika zatem odwaga.

Dziwi cię czarnoskóry brat z drugiego końca świata, dokonujący cudów w naszym kraju? Jego pewnie dziwi, że sami nie mamy odwagi i wiary, by te cuda czynić. Zastanów się, kto na tym korzysta.

Apeluję do wszystkich wierzących – nie wpadajmy w pułapkę, w którą wpadli faryzeusze i saduceusze, bo w końcu Bóg oznajmi nam, że zbrzydły Mu nasze ofiary.

Apeluję do wszystkich braci i sióstr – wszystko badajcie, ale nie gaście.

Apeluję do siebie samego – bądź gotów na Boże cuda, a z całą pewnością ich doświadczysz.

Comments are closed.