Blogi
Prawdziwe objawienie (Maj 23, 2018 10:38 pm)
Potrzebujemy osobistego objawienia (Maj 10, 2018 3:54 pm)
Maria z Betanii (Kwiecień 30, 2018 2:34 pm)
Kwalifikacje Bożego przywódcy (Kwiecień 27, 2018 1:41 pm)
Cierpliwość kluczem do zwycięskiego życia (Kwiecień 16, 2018 1:43 pm)
Wierzmy, że posiądziemy Ziemię Obiecaną (Kwiecień 5, 2018 10:08 pm)

Na tureckim kazaniu

KotKuba_Biblia_1000

Tekst: Kot Kuba

„I oto ty jesteś dla nich jak piewca miłości z pięknym głosem i pełną wdzięku grą na strunach lutni” (Księga Ezechiela 33:32 a)

Ja, kot Kuba, jadłem ostatnio kebaba w barze pod meczetem (znaczy zaraz za płotem). Nie żebym kusił Pana jeżdżąc do kraju gdzie wybuchają bomby, zawinęliśmy jedynie na parę godzin z moja panią do pewnego tureckiego portu, będąc na wycieczce promem.  Mężczyźni gromadzili się na jakieś tam ichnie modlitwy i moja pani bardzo była zachęcona, że aż tylu chłopaków jest zainteresowanych religijnymi sprawami. Zdawać by się mogło, że wystarczy tylko im Boga zmienić i po sprawie!

Były jakieś modły i śpiewy i chwilę potem było nam dane poznać dosłowne znaczenie zwrotu: siedzieć jak na tureckim kazaniu. Nic oczywiście nie zrozumieliśmy, dodatkowo pojęliśmy to, że każda religia jest naprawdę taka sama. Niektórzy panowie stali z założonymi rękami, cześć trzymała dłonie poniżej brzucha złożone w łódeczkę, jeden starszy nawet sobie przysnął. Miałem wrażenie, żem ja, kot Kuba, już gdzieś kiedyś taką mowę ciała widział. Zwłaszcza, że jak imam skończył mówić,  mężczyźni zebrali się w grupy i ten sam środek wyrazu powiedział nam, że mają teraz ciekawszy temat: pewnie wakacje lub biznes.

Ja, kot Kuba wiem, że jak słucham co Pan mówi, na przykład przez pastora, taką miarą będę wysłuchany, gdy sam wołał będę. Ezehiel mówił Izraelowi słowa prawdy, a miał dla nich radykalne poselstwo o potrzebie nawrócenia. Słuchali go z przyjemnością, jakby śpiewał pieśń miłosną  – namaszczenie w końcu łamie jarzmo! Lżej było im na sercu po kazaniu, nie zrobili jednak tego, do czego nawoływał i skończyło się to niewolą babilońską. Przez wieki różni kaznodzieje w podobny sposób wzywali chrześcijan do pokuty i kończyło się to … niewolą babilońską kościoła.

Dlatego ja, kot Kuba, nie siedzę od dziś na kazaniach w kościele jak na tureckim kazaniu, o nie! Nie tylko będę słuchał, ale także rozumiał, a co więcej, słowo wykonywać zacznę! Na przykład jak było w niedzielę o języku, to od dzisiaj nie będę gadał tak jak wczoraj (co jest już mi przebaczone, wytarte gumką myszką i stanowi białą plamę w życiorysie), ale podniesiona zostanie jakość mojej mowy i to znacząco. Ja, kot Kuba będę ustami błogosławił brata i wielbił Pana. Nie chcę bowiem potem siedzieć nad rzekami Babilonu i płakać na wspomnienie Syjonu…

Tags

Comments are closed.