Polecamy
Sound of Glory for kids: Superktoś! – CD (3 listopada, 2020 6:09 pm)
POLECAMY „Zabić smoka” Daniel Kolenda (2 listopada, 2020 4:43 pm)
Nowość wydawnicza: Finansowe IQ (29 maja, 2020 6:02 pm)
Premiera Głosu Przebudzenia (6 marca, 2020 11:58 am)
Nowość wydawnicza: Boży niezbędnik (14 grudnia, 2018 7:06 pm)

Kot Kuba od kuchni

1 sierpnia 2015
Comments off
1 913 Odsłon

Tekst: Kot Kuba

Ja, kot Kuba, dawno nie nawiązywałem do mojej misy, jako, że ona pełną jest. Pan Jezus będąc w gościach u faryzeuszy, powiedział im, że są głupi, nie tak ma się jednak rzecz z domem moim u Boga. I tym tu na ziemi też. Ostatnio moja pani gościła drogą siostrę Mary, a ta wstawszy któregoś dnia rano postanowiła zrobić nam wszystkim omlet. Jakież było nasze zdziwienie, gdy odkryliśmy, że w jej kierunku podążają mrówki… Domyślacie się państwo, że biedne żyjątka miały tego dnia swój Armagedon, jednak ja, kot Kuba, zająłem się tematem od kuchni. Zupełnie jak nie ja,  wszystko wyjąłem i umyłem nawet wewnątrz, tak mnie pan Jezus dotknął respektem do Bożej służebnicy! Nie jestem bowiem generalnie z takich, co to w kuchni całymi dniami siedzą i sprzątają. Jaki bowiem pożytek z takiego życia, gdy nikt prawie do stołu nie zasiada. Dobrych parę lat temu moja pani ćwiczyła tępienie karaluchów w akademiku i wtedy powstał problem, nie tyle skąd TO wyłazi i jak unieszkodliwić źródło,  ale bardziej egzystencjalny, kto TO stworzył, bo ani to dobre, ani doskonałe. Teraz już mniej filozofuję, a raczej mówię w autorytecie: „won mi stąd”, czasem trzeba jednak dogłębniej rzecz poczyścić. Siostra Mary trochę nas prowokuje do takiego głębokiego życia. Po całej akcji jednakże zauważyliśmy mrówkę w przedpokoju. Z ogródka szła…

Comments are closed.