Polecamy
Sound of Glory for kids: Superktoś! – CD (3 listopada, 2020 6:09 pm)
POLECAMY „Zabić smoka” Daniel Kolenda (2 listopada, 2020 4:43 pm)
Nowość wydawnicza: Finansowe IQ (29 maja, 2020 6:02 pm)
Premiera Głosu Przebudzenia (6 marca, 2020 11:58 am)
Nowość wydawnicza: Boży niezbędnik (14 grudnia, 2018 7:06 pm)

JAK PRZESTAĆ PIĆ część 2 – Terapeuta uzależnień rozprawia się z mitami!

21 października 2021
Comments off
442 Odsłon

Kontynuujemy rozmowy z Jarosławem Wasilewskim, współprowadzącym i terapeutą uzależnień w Chrześcijańskim Ośrodku Uzależnień Nowa Nadzieja, oraz pastorem Kościoła dla Regionu w Janowicach Wielkich.

Portal Cel: Jakie są największe mity związane z uzależnieniem, nie tylko od alkoholu, z którymi Pan się spotkał, a które są Pana zdaniem szkodliwe w drodze do trzeźwości ?

Jarosław Wasilewski: Największy mit, który wydaje mi się najbardziej szkodliwy, brzmi „piwo to nie alkohol”. Młodzi ludzie zaczynają inicjację alkoholową  najczęściej od alkoholi niskoprocentowych, czyli od piwa, które jest bardzo szeroko reklamowane w mass mediach. Piwo jest również  alkoholem, co prawda stężenie alkoholu etylowego jest rzeczywiście mniejsze niż w spirytusie, wódce, czy winie, lecz tak samo oddziałuje na ośrodkowy układ nerwowy. 

Kolejny mit to „lampka wina, kieliszek wódki czy butelka piwa jeszcze nikomu nie zaszkodziły”. Fakt jest taki, że rzeczywiście wypicie sporadycznie alkoholu nie powoduje widocznych zmian w organizmie. Kiedy jednak powtarza się ten proceder zbyt często, to organizm zaczyna reagować i zaczyna to szkodzić.

Mitem sprzyjającym mechanizmom uzależnienia i utrudniającym rozpoznanie objawów choroby jest stwierdzenie, że „o uzależnieniu świadczy upijanie się na umór″ – jeśli ktoś nie doprowadza się do takiego stanu, nie jest uzależniony”. To mit o alkoholu, który bardzo często słyszymy. O uzależnieniu stanowią konkretne objawy. Jednym z nich jest utrata kontroli, która przejawia się na różne sposoby. Upijanie się jest jednym z nich. Na początku rozwoju choroby wygląda to jednak nieco łagodniej; nie upijasz się, ale używasz alkoholu w sytuacjach, miejscach czy z ludźmi, z którymi dotąd nie piłeś. Wypijasz więcej niż zaplanowałeś. Małe kroki, które w końcu prowadzą do sytuacji, w której utracisz całkowicie kontrolę nad swoim piciem, a tym samym nad swoim życiem.

Kolejnym mitem szeroko funkcjonującym jest myślenie, że  „alkoholik to osoba, która musi pić codziennie”. Ten mit warto obalić. Pracuję z osobami, które potrafią utrzymać abstynencję przez wiele tygodni, a później wpadają w ciąg kilkudniowy. Są alkoholicy, którzy piją raz lub dwa w roku. Tak więc alkoholik to niekoniecznie osoba, która pije codziennie.

Mitem także jest to, że „alkoholicy to ludzie z marginesu i degeneraci, niemoralni i źli”. Dzisiaj w pracy z osobami uzależnionymi używamy terminu alkoholik wysoko funkcjonujący (HFA), widzimy wiele osób mających pracę, rodzinę i karierę, ale regulujących emocje alkoholem. Często są to ludzie poważani i cieszący się w wielu dziedzinach życia sukcesem. Badania amerykańskiego Narodowego Instytutu ds. Alkoholizmu (National Institute for Alcohol Abuse and Alcoholism) dowiodły, że w USA 20% uzależnionych od alkoholu to alkoholicy wysokofunkcjonujący. W Polsce podobne badania nie zostały dotąd przeprowadzone, ale istnieją inne statystyki, które dają do myślenia. W 2011 roku problemem alkoholizmu wśród pracowników na wysokich szczeblach zajęła się Szkoła Pedagogiki Resocjalizacyjnej w Warszawie. Z jej danych wynika, że 18% pracowników polskich korporacji pije alkohol codziennie, a 40% kilka razy na tydzień.

Kolejne dość głęboko zakorzenione w naszym społeczeństwie mity to:

„Alkohol poprawia odporność organizmu”. Alkohol zmniejsza odpowiedź ochronną organizmu u osób z podwyższoną ciepłotą ciała i stanami zapalnymi w organizmie. Alkohol osłabia aktywność białych krwinek, których zadaniem jest zwalczanie infekcji. Pod wpływem alkoholu zwiększa się podatność na infekcje i wystąpienie chorób nowotworowych. 

Czasami ludzie przyjeżdżający na terapię mówią, że jak pili, to nie chorowali i dopiero teraz zaczęli. To także mit, ponieważ wcześniej, często pod wpływem alkoholu, nawet nie czuli, że chorują, nie dbali o ciało. Gdy są trzeźwi, zaczęli dopiero odczuwać osłabienie, niedobory minerałów i witamin.

„Alkohol dodaje sił”. Alkohol przez swoje pobudzające działanie pozwala na krótko zapomnieć o zmęczeniu. Jednak systematyczne picie alkoholu powoduje osłabienie i uszkodzenie układu mięśniowego i nerwowego.

„Alkohol rozgrzewa”. Efekt jest chwilowy. Wypicie alkoholu powoduje rozszerzenie naczyń skórnych krwi i napłynięcie ciepłej krwi ze środka organizmu do nich, co daje takie poczucie. Rozszerzone naczynia krwionośne powodują szybszą wymianę ciepła z otoczeniem i tym samym utratę ciepła, a schłodzona krew wraca z powrotem do narządów, zaburzając ich funkcjonowanie. Stąd częste infekcje i zapalenia. Ja sam znam osobę, której amputowano obie nogi, ponieważ miała po wypitej dużej ilości alkoholu poczucie gorąca i zasnęła w zimie na ławce, po czym nastąpiło odmrożenie kończyn i w efekcie amputacja.

„Lampka wina czy koniaku jest dobra na serce”. Jest to mit. Badania wykazują, że u osób z dolegliwościami sercowymi subiektywna poprawa samopoczucia po spożyciu lampki wina jest wynikiem uspokajającego i znieczulającego działania alkoholu, a nie poprawy działania mięśnia sercowego.

„Alkohol poprawia sprawność fizyczną”. Badania psychometryczne, wykonane na niezwykle czułej aparaturze, wskazują, że nawet po niewielkich dawkach alkoholu reakcje kierowców mogą wydłużać się nawet dwukrotnie.

„Alkohol relaksuje”. To bardzo niebezpieczny mit!!! Chwilowe odprężenie – to jest pułapka. Powstaje mechanizm nałogowego regulowania emocji. To odprężenie, którego doznają osoby po wypiciu alkoholu, odrywa je na krótko od problemów życiowych, ale one pozostają i nierozwiązane wracają często ze zdwojoną siłą. 

„Alkohol jest też dobrym lekiem na sen”. Niektóre osoby mówią, że piją, żeby lepiej spać – ale zaśnięcie po spożyciu alkoholu jest wynikiem toksycznego działania alkoholu na mózg – wtedy sen nie jest fizjologiczny i człowiek nie wypoczywa właściwie.

„Piwo jest dobre na nerki”. Słyszałem historie, że lekarze pacjentom przepisywali alkohol na chore nerki. To nie jest prawdziwe stwierdzenie, a „zasłona” osób często uzależnionych. Tak, piwo działa moczopędnie, i trzeba pamiętać, że jak zaczniemy leczyć nerki piwem, to za chwilę będziemy mieli problem – nie tylko z nerkami.

„Niektórzy rodzą się alkoholikami”. Nie ma dowodów naukowych na możliwość urodzenia się alkoholikiem. Uzależnienie nie powstaje na drodze dziedziczenia. Oczywiście, dzieci alkoholików mają pewne predyspozycje ze względu na środowisko, w którym przebywają. Znam wiele osób, które pochodzą z tzw. domów alkoholowych i nie są uzależnione.

Myślę, że mitem, który przynosi wiele szkody jest stwierdzenie, że „marihuana nie jest narkotykiem” lub w innej funkcjonującej dość szeroko wersji, że jest narkotykiem “rekreacyjnym” albo “miękkim”. Podział na narkotyki miękkie i twarde to kolejny stereotypowy i archaiczny podział, który przynosi szkodę. Oczywiście szkody wywołane przez różne substancje psychoaktywne są różne, niemniej jednak mechanizmy uzależnienia są takie same, a często występującym zjawiskiem wśród osób uzależnionych jest zmiana substancji w celu szukania nowych doznań.

Rozmawiała: Ewelina Słotwińska

Od Portalu Cel: Jeżeli po przeczytaniu artykułu masz pytania, wątpliwości, szukasz wsparcia, terapii uzależnień, możesz sięgnąć do innych części naszych rozmów z terapeutą, które publikujemy cyklicznie: link do innych części. Możesz szukać więcej informacji na stronie: www.nowanadzieja.pl, na kanale YouTube: JAREK WASILEWSKI rozkminy pastora-terapeuty i skontaktować się z Chrześcijańskim Ośrodkiem Uzależnień Nowa Nadzieja www.nowanadzieja.pl

 

 

AUTOR: Jarosław Wasilewski

współprowadzący i terapeuta uzależnień w Chrześcijańskim Ośrodku Uzależnień Nowa Nadzieja, oraz pastor Kościoła dla Regionu w Janowicach Wielkich. Zaangażowany w pomoc osobom uzależnionym i ich rodzinom od 2002. Razem z żoną, Oksaną, specjalistą psychoterapii uzależnień, prowadzą od 2007 Ośrodek Nowa Nadzieja w Janowicach Wielkich. Lubi grać na gitarze, kocha muzykę rockową i sport, lubi wędkować i podróżować.

Comments are closed.