Jak powstał cykl Boży generałowie?

5 listopada 2020
Comments off
588 Odsłon

rozmowa z Robertsem Liardonem

Mógłbym opowiadać o Bożych generałach całymi dniami. Zdaję sobie sprawę, że nie każdy z nich będzie się podobać wszystkim. Mam natomiast nadzieję, że mój przekaz będzie na tyle urozmaicony, by dzięki niemu czytelnik zapragnął zbliżyć się do Boga.

 

Głos Przebudzenia: Boży generałowie to chrześcijański bestseller XX wieku – pozycja czytana przez kolejne pokolenia na wszystkich kontynentach. Kim jest współczesny Boży generał według Robertsa Liardona?

Roberts Liardon: Generałem dla mnie jest po pierwsze ktoś, kto swoim życiem i służbą wywarł istotny wpływ na swoje czasy, a także na kolejne pokolenia. Pamięć o takiej osobie kształtuje standardy sukcesów odnoszonych współcześnie. Po drugie generałem nie jest chrześcijanin lub chrześcijański lider, który już osiągnął doskonałość, ale to na pewno człowiek szczery we wszystkich swoich poczynaniach.

 

Głos Przebudzenia: Uchyl rąbka tajemnicy i opowiedz naszym czytelnikom, jak od kuchni wyglądała praca nad tomami Bożych generałów? Jaka była pierwsza lista postaci i według jakich kryteriów dokonywałeś finalnego wyboru?

Roberts Liardon: Na początku na mojej liście było ponad trzydzieści osób, m. in. Charles S. Price, Tommy Hicks, Raymond T. Richey, Lilian Yeomans i Charles Mason. Przyjąłem następujące kryteria: po pierwsze nazwisko danej osoby musi być rozpoznawalne; po drugie musi istnieć możliwość należytego zbadania jej życiorysu i znalezienia wystarczających źródeł, abym mógł napisać kompletną opowieść, uczciwie opierając się na faktach; po trzecie jako zasadę przyjąłem, że muszę mieć przynajmniej trzy materiały źródłowe, by móc opisać daną postać. Mogły to być zeznania naocznych świadków, zapisana dokumentacja, nagrania filmowe lub dźwiękowe. Brałem pod uwagę zarówno pozytywne, jak i negatywne relacje dotyczące tych samych zdarzeń. Negatywne artykuły w prasie są sygnałem, że coś się dzieje.

 

Głos Przebudzenia: John Dowie, Kathryn Kuhlman, Smith Wigglesworth to zaledwie kilka nazwisk ze zbioru wielu nietuzinkowych postaci. Czy potrafisz wskazać, która z nich jest ci najbliższa?

Roberts Liardon: Myślę, że kimś najbliższym była dla mnie Kathryn Kuhlman. To była osoba, którą najbardziej lubiłem, ponieważ widziałem ją i spotkałem się z nią, kiedy byłem dzieckiem. Do dziś pamiętam tamte chwile.

 

Głos Przebudzenia: Boży generałowie to ludzie niosący ogień Bożego poruszenia, znani z niestandardowych działań. Opis której z tych postaci był dla ciebie największym wyzwaniem?

Roberts Liardon: Dwie osoby: William Branham i A.A. Allen. William Branham był dla mnie wyzwaniem z powodu eks- centrycznych ludzi, którzy go otaczali. Jego dar działał pomimo jego głupoty. Kiedy badałem życie i służbę Branhama, zauważyłem błędy, jakie popełnił pod koniec życia, i widziałem, co się działo wokół niego. Nie potrafiłem zrozumieć, jak to możliwe, że jego dar nadal działał. Allen był kolejnym wielkim człowiekiem cudów. Kres jego życia był dla mnie wyzwaniem z dwóch powodów: ludzie albo go kochali, albo nienawidzili – i nie zmieniali opinii o nim. To wydawało mi się dziwne, dopóki sam nie stałem się sławny. Odtąd ludzie zaczęli ze mną inaczej rozmawiać. Allen miał problem z alkoholem. Nie potrafiłem przeskoczyć tej kwestii. Niektórzy ludzie przysięgali, że on w ogóle nie pił. Inni z kolei opowiadali o tym, że musieli pomagać mu wejść do samochodu, bo był tak pijany. Rodzina Allena broniła go, twierdząc, że informacje o jego alkoholizmie były nieprawdziwe. Pojechałem więc, żeby obejrzeć jego akt zgonu, ale budynek w Oakland w Kalifornii, gdzie spodziewałem się znaleźć ten dokument, spłonął. Ktoś jednak powiedział mi, żebym poszukał w San Francisco. Tam znalazłem akt zgonu Allena. W rubryce zawierającej przyczynę śmierci napisano: „ostre zatrucie alkoholem”. Trochę mnie to zdezorientowało, bo świadczyło wyraźnie, że Allen jednak nadużywał alkoholu. Potem pewna starsza sekretarka powiedziała mi, że podzieli się ze mną faktami dotyczącymi Allena tak, jak należy je przedstawić, bo jej zdaniem to, co mi mówiono, odbiegało od realiów. Ta kobieta była jedną z sekretarek Allena. Uważam, że to, co powiedziała, ma sens. Allen miał zniszczone stawy kolanowe, dlatego poddał się operacji. Ta sekretarka pomagała mu po operacji. Allen brał tabletki przeciwbólowe, ale robił to niechętnie. Wtedy odkrył, że może się napić alkoholu celem zmniejszenia dolegliwości i nadal funkcjonować. Stosował alkohol w roli leku na ból. A potem wydarzyło się wszystko inne. Tamta kobieta powiedziała mi: „Ko-chanie, w tamtych czasach nie wiedzieliśmy tak dużo na temat alkoholizmu jak obecnie…”.

 

Zachęcamy do przeczytania całej rozmowy z Robertsem Liardonem w nowym numerze Głosu Przebudzenia, numer 2 (3) 2020 r. Przejdź do sklepu

 

page2image33839344

Roberts Liardon urodził się w Tulsa w stanie Oklahoma. Jest czołowym protestanckim historykiem kościoła i założycielem Muzeum Historycznego Reformatorów i Przebudzeniowców.
Jest autorem około pięćdziesięciu książek i poradników o tematyce chrześcijańskiej. Roberts zyskał rozgłos również poza środowiskiem chrześcijańskim. Dwukrotnie zdobył tytuł Outstanding Young Man in America [pol. wybitny młody człowiek w Ameryce] i odbył podróże do ponad stu krajów na całym świecie, będąc gościem prezydentów, królów, przywódców politycznych i religijnych i innych światowych osobistości. Założyciel Roberts Liardon Ministries, Christian Center Embassy, Spirit Life Bible College i wielu innych.

 

Już wkrótce cz. III Bożych Generałów „Wielcy reformatorzy” Robertsa Liardona dostępna będzie w naszej stacjonarnej księgarni i sklepie internetowym!

Comments are closed.