Hiberbola językowa

18 października 2015
Comments off
1 535 Odsłon

Tekst: Kot Kuba

 „Lepiej gdy zginie jeden z twoich członków, niż gdyby całe ciało twoje miało iść do piekła” Ewangelia Mateusza 5:30b

Co do rozumienia świętych Pism, są tam pewne rzeczy, które ja, kot Kuba, w swojej prostocie nie od razu pojmuję, tak było z wersetem powyżej. Moja pani uważa, że jak coś powiem, to drugi się nie buduje, a ponadto za dużo jem, rozważałem więc, czy nie skrócić się o język. Jednak w jednym z przekładów Pisma był na marginesie komentarz, że jest to hiperbola, czyli taka figura stylistyczna.

Okazuje się, że w dosłownym rozumieniu rzeczy nie okazałbym się wcale pionierem, bowiem Ojciec Kościoła (nie naszego!) Orygenes sam pozbył się w młodości niepokornego członka, czyniąc siebie eunuchem. Po tym bolesnym doświadczeniu czytał on już Biblię w sześciu wersjach językowych jednocześnie, pozostając generalnie zwolennikiem alegorii.

Ja, kot Kuba, bardziej literalnie  odchodzę, jednak odkryłem, że apostoł Paweł wcale nie zachęcał do samookaleczenia szukających uświęcenia młodzianów, a jedynie religijnych wichrzycieli. Co do języka, to faktycznie się przestraszyłem, że z każdego nieużytecznego słowa zdam sprawę w dzień sądu. Już sobie wyobraziłem, jak taśmy prawdy są skanowane na obecność nieodpowiednich wyrazów, a złe motywacje w stenogramie podkreślane są na czerwono. Trochę mi się to nie zgadzało z charakterem Ojca, co to gdy proszę o chleb, nie daje mi kamienia, czyżby owym kamieniem miał on rzucić we mnie na sądzie? Nieco zachęcony tą refleksją postanowiłem dać jednak językowi szansę, bo czymże jak nie owym językiem ja tak pięknie dziękuję. Tak więc od dziś nie gadam już głupot, ale nawiguję sam siebie ku Bożemu przeznaczeniu.

Comments are closed.