Blogi
Potrzebujemy osobistego objawienia (Maj 10, 2018 3:54 pm)
Maria z Betanii (Kwiecień 30, 2018 2:34 pm)
Kwalifikacje Bożego przywódcy (Kwiecień 27, 2018 1:41 pm)
Cierpliwość kluczem do zwycięskiego życia (Kwiecień 16, 2018 1:43 pm)
Wierzmy, że posiądziemy Ziemię Obiecaną (Kwiecień 5, 2018 10:08 pm)
Rozbicie więzów religii (Kwiecień 5, 2018 2:52 pm)

Dziesięcina – życie, nie zakon

dzies1000

Tekst: Leszek Sikora

 

„A gdy wracał po zwycięstwie nad Kedorlaomerem i królami, którzy z nim byli, wyszedł mu na spotkanie król Sodomy do doliny Szewe, doliny królewskiej. Melchizedek zaś, król Salemu, wyniósł chleb i wino. A był on kapłanem Boga Najwyższego. I błogosławił mu, mówiąc: Niech będzie błogosławiony Abram przez Boga Najwyższego, stworzyciela nieba i ziemi! I niech będzie błogosławiony Bóg Najwyższy, który wydał nieprzyjaciół twoich w ręce twoje! A Abram dał mu dziesięcinę ze wszystkiego” (I Mojż.14.17-20)

 

Rozważania na temat dziesięciny zdają się nie mieć końca w dzisiejszym kościele. Najczęstszym zarzutem pod jej adresem są słowa – to zakon, to stare przymierze. Brak konsekwentnego myślenia nie pozwala nam zauważyć, że zakon został nadany dopiero 430 lat później. W czasach Abrahama nie istniało jeszcze „prawo”. Ono zostało przekazane dopiero Mojżeszowi dla ludu izraelskiego. A przecież Abraham jawi nam się jako ojciec „wszystkich wierzących”, a więc Twój i mój również.

Opisane w tym fragmencie spotkanie Abrama oraz Melchizedeka jest dla mnie fascynujące, bo tak naprawdę spotyka on Jezusa – Króla Pokoju – wychodzącego z chlebem i winem. Jezus dziś usługuje nam dokładnie tym samym, podczas każdej wieczerzy, w której bierzemy udział. Przychodzi z ciałem i krwią przelaną na krzyżu, niosąc nam swoje błogosławieństwo. Reakcją Abrama na otrzymane błogosławieństwa od Księcia Pokoju jest złożenie mu dziesięciny.

I taka dokładnie jest jej idea – nie odwrotnie. Nie składanie jej, aby coś otrzymać, lecz aby uwielbić Pana. On błogosławi nam we wszystkim. Jeśli niczego innego nie zauważasz w swoim życiu, to spójrz na krzyż Chrystusa. Tam jest złożone Jego ciało i krew dla Ciebie i dla mnie. Melchizedek w sposób proroczy zademonstrował to przed Abramem. A on nie zastanawiał się co zrobić – w akcie dziękczynienia za błogosławieństwo, złożył dziesięcinę. Nie dobijał z nim targu, nie negocjował, w akcie wiary oddał część z wszystkiego co miał. On wiedział, że i tak, jak mówią słowa pieśni: „…wszystkie moje źródła w Tobie są”.

W księdze Malachiasza 3,6 Bóg mówi o sobie: Ja, Pan, nie zmieniam się.

Jezus potwierdził te słowa w rozmowie z uczonymi w piśmie mówiąc, aby dziesięciny nie zaniedbywać :

 „Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze, obłudnicy, że dajecie dziesięcinę z mięty i z kopru, i z kminku, a zaniedbaliście tego, co ważniejsze w zakonie: sprawiedliwości, miłosierdzia i wierności; te rzeczy należało czynić, a tamtych nie zaniedbywać”

 Dziesięcina jest uwielbieniem dla Boga, częścią z samych nas. Dana z wiary przyciąga jeszcze większe błogosławieństwo do naszego życia. Ale jej geneza to nasze uwielbienie dla Boga, za to co On już zrobił dla mojego i Twojego życia.

Comments are closed.