Blogi
Prawdziwe objawienie (Maj 23, 2018 10:38 pm)
Potrzebujemy osobistego objawienia (Maj 10, 2018 3:54 pm)
Maria z Betanii (Kwiecień 30, 2018 2:34 pm)
Kwalifikacje Bożego przywódcy (Kwiecień 27, 2018 1:41 pm)
Cierpliwość kluczem do zwycięskiego życia (Kwiecień 16, 2018 1:43 pm)
Wierzmy, że posiądziemy Ziemię Obiecaną (Kwiecień 5, 2018 10:08 pm)

Dzięki sile wołu

20150408_harvest_1000

Tekst: Anna Kulig

Stabilna, codzienna, systematyczna praca, budowanie charakteru, płacenie rzetelnej ceny, działanie w prawości przed Bogiem i ludźmi dla wielu staje się kamieniem potknięcia, miejscem przesiewu. Niektórzy uciekają od wzięcia ciężaru odpowiedzialności za jakość w Bożej pracy.

Gdzie nie ma bydła, tam nie ma zboża, lecz dzięki sile wołu zbiory są obfite. (Przyp. 14:4).

Wół podczas pracy nie jest zbyt widowiskowym i porywającym zwierzęciem. Jego zaletą jest natomiast siła i możliwość wykorzystania go w różnorakich pracach, którym inne, „szlachetniejsze zwierzęta” nie są w stanie podołać.

Woły były zatrudniane min. do orki, żniwa, młócenia, nawadniania pól i mielenia w żarnach. To dlatego ich praca miała wpływ na wielkość plonu. Fragment z 14 rozdziału Przypowieści odzwierciedla tę prawdę.

Biblia przyrównuje i daje tu odniesienie do postawy ludzi, która sprawi, że plon i  żniwo dusz zostanie zebrane dla Królestwa Bożego. Podobnie jak przypadku wołu potrzebujemy być silni, wytrwali,  zdolni do podejmowania stałych, wielokrotnych działań i wysiłków – może mało widowiskowych ale niezbędnych, skutecznych i owocnych w pracy dla Pana.

Dzisiaj wielu chrześcijan chce być widowiskowymi w tym, co robią – szybkie działania, „szybkie owoce”, wiele wrażeń i doznań duchowych, drogi na skróty.

Stabilna, codzienna, systematyczna praca, budowanie charakteru, płacenie rzetelnej ceny, działanie w prawości przed Bogiem i ludźmi dla wielu staje się kamieniem potknięcia, miejscem przesiewu. Niektórzy uciekają od wzięcia ciężaru odpowiedzialności za jakość w Bożej pracy.

Nie chcą chodzić w tego rodzaju jarzmie. Wejście w proces uczniostwa jest jak mielenie mąki w Bożych żarnach. Przemieniony/przemielony przez przyjęte i wykonywane Słowo Boże charakter sprawi, że z tej mąki da się wypiec i zanieść dla świata na pokarm prawdziwy chleb z nieba, który daje życie (Słowo prawdy i owoc Ducha), rzeczywistość Boga. Kiedy Jezus powiedział, że jest takim chlebem, który z nieba zstępuje, wielu uczniów zgorszyło się i odeszło – to nie tylko obcy zgorszyli się ale i uczniowie.

Jan 6:33,35: Albowiem chleb Boży to ten, który z nieba zstępuje i daje światu żywot.(…) Ja jestem chlebem żywota; kto do mnie przychodzi, nigdy łaknąć nie będzie, a kto wierzy we mnie, nigdy pragnąć nie będzie…

Jan 6:60-61: Wielu tedy spośród uczniów jego, usłyszawszy to, mówiło: Twarda to mowa, któż jej słuchać może? A Jezus, świadom, że z tego powodu szemrzą uczniowie jego, rzekł im: To was gorszy?

Jan 6:66: Od tej chwili wielu uczniów jego zawróciło i już z nim nie chodziło.

Apostoł Paweł, odnosząc się do swojej pracy i pracy innych powołanych przez Boga ludzi też przywołał porównanie do pracy wołu .

1Kor 9:9-11: Albowiem w zakonie Mojżeszowym napisano: młócącemu wołowi nie zawiązuj pyska. Czy Bóg to mówi ze względu na woły? Czy nie mówi tego raczej ze względu na nas? Tak jest, ze względu na nas jest napisane, że oracz winien orać w nadziei, a młocarz młócić w nadziei, że będzie uczestniczył w plonach. Jeżeli my dla was dobra duchowe posialiśmy, to cóż wielkiego, jeżeli wasze ziemskie dobra żąć będziemy?

To nie jest tylko słowo o przywilejach wynikających z pracy dla Pana – podwójnej czci, żęciu dóbr materialnych gdy sieje się prawdy duchowe w życie innych ludzi – ale też o charakterze tej pracy: służby Bogu w uciskach, przeszkodach, opozycji duchowej i fizycznej, i pokonywaniu tego wszystkiego  z siłą i wytrwałością „młócącego woła”, bez względu na to ile razy tę samą czynność należy wykonać, bez znużenia. O tym myślał Paweł i tego chciał udzielić  wierzącym w Koryncie, pisząc do nich:

1Kor 15:58: A tak bracia moi mili, bądźcie stali, niewzruszeni, zawsze pełni zapału do pracy dla Pana, wiedząc, że trud wasz nie jest daremny w Panu.

Możemy wybrać, by przyjąć przywilej pracy w jarzmie Pana – przywilej a nie znój i powinność:

Mat 11:29-30: Weźcie na siebie moje jarzmo i uczcie się ode mnie, że jestem cichy i pokornego serca, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych. Albowiem jarzmo moje jest miłe, a brzemię moje lekkie.

Albo jak to przydarzyło się Samsonowi, gdy był poza wolą Bożą dla swojego życia – mleć w żarnach swoich wrogów:

Sędz 16:21,24: Wtedy pochwycili go Filistyńczycy, wyłupili mu oczy i sprowadzili go do Gazy, związawszy go dwoma spiżowymi łańcuchami, i musiał mleć w więzieniu.(…) Lud , oglądając go, wielbił swego boga w słowach: Wydał nasz bóg w nasze ręce naszego wroga, tego, który spustoszył naszą ziemię, i który wielu naszych pobił.

Comments are closed.