Czy jest w tobie światło?

4 kwietnia 2013
Comments off
2 333 Odsłon

Tekst: Marcin Podżorski

„Ja jestem światłością świata; kto idzie za mną, nie będzie chodził w ciemności, ale będzie miał światłość żywota” (Jan 8:12)
„Bo kto w ciemności chodzi, nie wie, dokąd idzie” (Jan 12:35)

Te dwa proste wersety są powalające. Jezus jest światłością. Jeżeli będziesz podążał za Jezusem, będziesz miał światło w swoim życiu. Będziesz wiedział, gdzie iść. Nie będziesz miał poczucia błąkania się i chodzenia bez celu i sensu. Pokój w tobie i wewnętrzna radość są świadectwem, że jesteś na dobrej drodze. Możesz nie wiedzieć wszystkiego, ale masz wewnętrzny pokój, wewnętrzne przeświadczenie, że wszystko będzie OK.

Możesz przechodzić przez prześladowania, ale wewnętrzne świadectwo Ducha Świętego podtrzymuje cię w pozycji wdzięczności, radości i zaufania swojemu Panu. Na tym polega praca (świadectwo) Ducha Świętego w tobie potwierdzające, że jesteś na właściwej drodze.

Jeżeli natomiast pojawia się ciemność, zamieszanie, brak pokoju, to znaczy, że straciliśmy kontakt z naszym Panem. Co zatem trzeba zrobić? Po prostu przyjść do Niego. Powrócić do podążania za Nim. Do szczerej, czystej relacji z Nim, gdzie on jest Panem, a my sługami. Konsekwencją bycia blisko Niego jest przychodzące światło, radość, pokój, prorocza perspektywa. Po prostu świadectwo Ducha Świętego w twoim życiu. Człowiek na nowo chce być blisko Boga, chce Mu służyć. Bycie z Jezusem staje się pragnieniem a nie ciężarem.

To naprawdę jest proste.

Całe nasze chrześcijańskie funkcjonowanie jest pozbawione sensu, jeśli nie potrafimy prawidłowo zastosować słowa Bożego w naszym życiu, prostego rozróżnienia: że Jezus = światłość, a diabeł  = ciemność.

Dlaczego zatem latami jako chrześcijanie tkwimy w ciemności, w szarej strefie, w braku życia, braku radości? Dlaczego pozwoliliśmy sobie wmówić, że życie z Bogiem jest smutne, szare, bez blasku, bez radości, bez kierunku?
Religia uwielbia wprowadzać ludzi do więzienia i ciemności, i wmawiać ci, że jesteś tam ze względu na Jezusa. Że teraz taki etap w życiu: 20 lat smutku. Duchy religijne uwielbiają maskaradę, polegającą na tym, że trzymają cię w niewoli, nazywając to cierpieniem dla Chrystusa.

Bóg nie ma nic wspólnego z ciemnością w twoim życiu. On czeka na ciebie, byś dziś przyszedł do Niego i powiedział: dość. Masz prawo do namaszczenia Ducha Świętego. Masz prawo do pokoju z Bogiem. Pierwszą rzeczą w naszym życiu, powinno być uporządkowanie naszego życia. Tam gdzie jest ciemność – tam nie ma Boga. Dlatego musisz wyjść z ciemności i przejść do światła.

To, co konfrontuje religię, to życie Boże w nas. To jest najlepsza konfrontacja. Świadectwo, że chce się żyć w Bogu. Że życie z Nim nie jest ciężkie, przygniatające, ale radosne i pełne wolności. Wtedy chcesz mu służyć, chcesz mu się podobać, chcesz żyć dla Niego.

I takiego stanu życzę każdemu z nas.

Comments are closed.