Czas żniwa

27 lipca 2020
Comments off
690 Odsłon

Tekst: Jurek Waszkiewicz

Bóg nie dał człowiekowi możliwości widzenia przyszłości, ale pozostawił mu możliwość wyboru i zbieranie plonów swoich działań. Dlatego dopiero po pewnym czasie człowiek jest w stanie zobaczyć czy jego wybór był właściwy i czy podąża on drogą, którą wyznaczył mu Bóg.
Spoglądając wstecz zaczynam rozumieć co miałem zrobić wcześniej, aby móc zbierać chwałę Pana Boga dziś.

Jeszcze długo przed początkiem epidemii COVID-19, Duch Święty powiedział mi, że mam modlić się za Zarząd firmy, w której pracuję, o właściwe decyzje dotyczące rozwoju i funkcjonowania firmy. Wtedy jeszcze nie rozumiałem czego dokładnie dotyczą te modlitwy…

Rozprzestrzenianie się COVID-19 na świecie powoduje zamknięcia rynków, a co za tym idzie – firmy odnotowują spadek sprzedaży. Skutki tego łatwo zauważam patrząc na sprzedaż w Dziale Handlowym mojej firmy. Natomiast u mnie, w Dziale Eksportu, w tym trudnym czasie wszystko funkcjonowało zupełnie na odwrót, na przekór regułom ekonomiki i funkcjonowaniu gospodarki. Jednym z przykładów takich działań jest to, iż zaczęły otwierać się nowe rynki sprzedaży. Chciałbym zauważyć, że to nie ja je otwieram, a one same się otwierają. Zacząłem sprzedawać do państw znajdujących się w czołówce światowej gospodarki, ale w normalnych warunkach funkcjonowania rynku nie sprzedałbym do nich ani jednego opakowania produktu. Teraz natomiast zamówienia idą do nich całymi ciężarówkami!

Porównując sprzedaż w pierwszym kwartale tego roku z pierwszym kwartałem poprzedniego, wzrosła ona o 4 miliony polskich złotych i nie są to produkty żywnościowe. Jeżeli u innych handlowców sprzedaż spada, u mnie sprzedaż rośnie. W kwietniu miałem największą sprzedaż za cały czas mojej pracy w tej firmie!

Warto by było jeszcze wspomnieć o mojej rozmowie kwalifikacyjnej podczas przyjęcia do pracy. Pan Bóg tak poprowadził moje życie, iż 20 lat temu pracowałem w innym przedsiębiorstwie razem z obecnym właścicielem firmy i wtedy opowiadałem mu o moim kościele oraz zasadach jego funkcjonowania, w co wierzymy, jak się modlimy i oczywiście o dziesięcinie. Zauważyłem, że to właśnie oddawanie Bogu dziesięciny wywarło na nim duże wrażenie. Bo przy różnych rozmowach o tematyce kościelnej wspominał on w swoim środowisku o tamtej rozmowie i dziesięcinie. Tak i tym razem, na rozmowie kwalifikacyjnej z właścicielem firmy, usłyszałem od niego ostatnie pytanie, czy nadal płacę w kościele dziesięcinę.

Widzę wyraźnie, że za moją modlitwą stał Bóg i On usłyszał moje modlitwy. On daje mi spokój i pewność na ten wyjątkowy czas, w życiu prywatnym i zawodowym.

Comments are closed.