Blogi
Teologia Boża a teologia Jonasza (Czerwiec 18, 2018 6:12 pm)
Czy jesteś bogaty w Bogu? (Czerwiec 7, 2018 7:06 pm)
Prawdziwe objawienie (Maj 23, 2018 10:38 pm)
Potrzebujemy osobistego objawienia (Maj 10, 2018 3:54 pm)
Maria z Betanii (Kwiecień 30, 2018 2:34 pm)
Kwalifikacje Bożego przywódcy (Kwiecień 27, 2018 1:41 pm)

Czas na zmiany

Mary_maleOstatnio przypomniała mi się bardzo ważna zasada przebudzeniowa, o której zawsze powinniśmy pamiętać: „Bóg jest Bogiem życia, a życie zawsze porusza się do przodu”.

Często bywa tak, że to ludzie nie chcą się zmienić, ani rozwijać. Spójrzmy prawdzie w oczy, każdy z nas ma swoje przyzwyczajenia i jest nam najlepiej, gdy nie opuszczamy naszej strefy komfortu. Wiele osób nawet nie zdaje sobie sprawy, że mają takowe obszary, aż do czasu, gdy ich życie zaczyna podlegać wstrząsom. Zwykle gdy to się dzieje, nie obawiaj się, że jesteś pod ostrzałem wroga. Wstrząs nie jest też zapowiedzią próby. Chociaż próby i ataki mogą mieć miejsce, gdy twoje życie się trzęsie. Jednakże gdy nasze życie prawdziwie zadrży w posadach i wyjdą na jaw strefy komfortu, może oznaczać, że przyszedł czas na zmiany.

Zmiana nie jest rzeczą łatwą dla większości ludzi, ale jest konieczna. Przebudzenie oznacza, że życie przychodzi do ludzi na wpół nieżywych. Oznacza to, że jeśli nie chcemy dłużej być w takim stanie, musimy się zmienić. Jeśli chcemy czegoś nowego, musi nastąpić zmiana. Nie da rady postępować jak przedtem, mając nadzieję na inne rezultaty. Tak nie można myśleć; to nielogiczne! Zatem, co to znaczy „być na wpół umarłym”? Zastanów się przez chwilę i spójrz na swoje życie albo na ludzi wokół ciebie. Na pewno dostrzeżesz osoby, które zwyczajnie walczą o to, by przetrwać. Choć ich ciała są żywe, tak na prawdę w środku są martwi. Istnieje wiele rodzajów śmierci, którą ludzie noszą w sobie. Oto kilka przykładów, niewykluczone, że wśród nich znajdziesz swoje odbicie. A może opisują kogoś, kogo kochasz bądź na kim ci zależy?

Są ludzie martwi duchowo. To mogą być ci, którzy nie „narodzili się na nowo” i nie zostali napełnieni Duchem Świętym. Ale są to też tacy, którzy kiedyś byli rozpaleni dla Boga, ale gdzieś po drodze stracili swój ogień. Teraz z zewnątrz wyglądają na żywych, lecz w środku wypełnia ich religia. Kiedy Bóg przychodzi z nowym życiem, nie są w stanie poruszać się w przepływie Bożym. Są też tacy, którzy są letni, a wydaje się, że są rozpaleni. Jednak, gdy przychodzi ogień przebudzenia i zaczyna dmuchać, to wychodzi na jaw, że nie są oni ani gorący, ani zimni.

Są ludzie martwi emocjonalnie. Ludzie w tym kraju przeszli przez wiele trudnych okoliczności, o których obywatele innych nacji nie mają pojęcia. Na zewnątrz wydają się być wolni, jak każda inna osoba. Jednak w środku, ze względu na to, czego doświadczyli, są emocjonalnie martwi. Nie potrafią się uśmiechać, nie mają radości, nie mają nadziei na dobre rzeczy i nie potrafią już odczuwać. Są zatruci przez ból, zranienia, odrzucenie i inne sytuacjach, które spowodowały ich wewnętrzną śmierć. Są jak chodzące groby, wypełnione kawałeczkami popękanych serc.

Są ludzie, którzy na drodze ku swemu przeznaczeniu stoją w obliczu śmierci. To ulubiony cel wroga. Zależy mu na tym, aby dopaść ludzi nim wejdą w swoje powołanie. Wróg kocha prześladować dzieci, młodzież i osoby niedawno zbawione. Jeśli uda mu się je zranić, odwrócić ich uwagę, zgorszyć, sprawić by stali się światowi  i twardego serca albo bardzo religijni, wówczas eliminuje potencjalnego przeciwnika, który może go pokonać.

Dla tych, którzy są wierni Bogu i poruszają się w kierunku swego przeznaczenia, wróg ma inne rodzaje broni. Zniechęcenie i kłamstwa. Jeśli ludzie im ulegną, mogą one zabić ich przeznaczenie, zanim je osiągną.

Przedstawiłam zaledwie kilka przykładów, które mogą sprawić, że stajemy się na wpół umarli. Jestem pewna, że już przychodzą ci do głowy inne sytuacje, a może nawet odnalazłeś siebie wśród tych, które opisałam.

Jezus przyszedł, aby dać nam nowe życie. Stwierdza on: „Złodziej [diabeł] przychodzi tylko po to, aby kraść, zabijać i niszczyć; Ja przyszedłem, aby [owce] miały życie i miały je w obfitości” (Ew. Jana 10:10). Myślę, że dobrym pomysłem będzie, gdy zapiszesz sobie ten werset i przykleisz go na lodówce.

Jezus przychodzi, aby dawać życie, a to sprawi, że będziesz w pełni żywy. Tym jest właśnie przebudzenie – to życie, które przychodzi do ciebie, abyś mógł być w pełni człowiekiem. Pełnym Ducha Bożego, kwitnącym, w każdym aspekcie żywym, prosperującym w każdej dziedzinie, zdrowym, wypełnionym nadzieją, szczęśliwym, radosnym, pełnym oczekiwania, silnym i stabilnym.

Jestem zupełnie świadoma, że zmiana nie jest łatwa, ale jest konieczna. W rzeczywistości czas na zmiany już nadszedł. Ci, którzy uznają, że potrzebują nowych rzeczy, które czyni Bóg, nastawiają się na przełom. Ci, którzy są zadowoleni ze swojego stanu i nie chcą się zmieniać, pozostaną w tyle. Historia zna ludzi, którzy zdecydowali się żyć życiem zmartwychwstałego Jezusa. Lecz są też tacy, którzy byli wokół Niego, a wybrali, aby się nie zmienić. Nie wiemy, kim są; wiemy tylko, że popełnili błąd. Obecnie stajemy przed tym samym wyborem. Jeśli Bóg porusza się w Polsce, przynosząc życie zmartwychwstania (przebudzenie), musimy dokonać wyboru. Możemy wybrać, aby robić to, co zawsze, wiedząc że nie przyniesie to niczego nowego. Albo możemy iść z Jezusem i otworzyć się na zmiany.

To nie będzie łatwe ani wygodne. Gdyby ten wybór był tani i prosty, każdy by go dokonał. Jednak jest on kosztowny, wymaga od nas dokonania korekty i brania udziału w Bożym poruszeniu. To nie będzie coś „polskiego” czy „katolickiego”, ani nie będzie to „martwa religia protestancka”. Nie, będzie to Jezus i eksplozja Jego Królestwa w naszym życiu i kościołach. Gdy zetkniemy się z mocą zmartwychwstania Tego, który daje nam obfite życie, nie będziemy już więcej tacy sami. Nie powrócimy do życia w porażce i martwej religii. Z Jezusem będziemy mogli iść tylko naprzód i brać udział w tym, co robi. To jest właśnie to, o co wołają chrześcijanie w Polsce. Są zmęczeni życiem na wpół umarłego i funkcjonowaniem w nieżywym kościołem. Nadszedł czas na zmiany, a te może przynieść tylko Jezus, który daje nam obfite życie.

Comments are closed.