Polecamy
Integralność (30 kwietnia, 2022 10:36 am)
Nowość wydawnicza: Finansowe IQ (29 maja, 2020 6:02 pm)
Premiera Głosu Przebudzenia (6 marca, 2020 11:58 am)
Nowość wydawnicza: Boży niezbędnik (14 grudnia, 2018 7:06 pm)

100 lat modlitwy

10 lutego 2022
Comments off
709 Odsłon

Teskt: Anna Kulig

Jakiś czas temu przeczytałam książkę z serii Boży Generałowie Robertsa Liardona. Wszystkie trzy tomy należące do tej serii są źródłem wiedzy o ludziach, którzy na przestrzeni wieków służyli Bogu, niosąc Jego poznanie do swoich narodów i pokoleń. Na kartach Bożych Generałów poznajemy także samego Boga i jego współdziałanie z ludźmi, dla których On stał się wartością najwyższą w życiu.

Prolog w tomie  „Przebudzeniowcy nosi znamienny tytuł: „ Sto lat modlitwy”.

W tym krótkim wstępie jest wzmianka o grupie wierzących przybyłych z Moraw do Saksonii, którzy od początku XVIII wieku przez 100 lat trwali w przymierzu modlitwy o przebudzenie i rozprzestrzenienie ewangelii na świat. Owocem tych modlitw były narodziny wielu służb, misji i dwóch wielkich przebudzeni, poruszeń Ducha Świętego, które dosięgły wielu narodów i kontynentów.

Kiedy przeczytałam ten fragment, byłam bardzo dotknięta  tym, co ta garstka 48 osób zrobiła.

Zobaczyłam 24 mężczyzn i 24 kobiety, wiernie modlących się naprzemiennie każdego dnia po godzinie przez całą dobę – w dzień i w nocy – przez 100 lat! Zajęło im to całe ich życie. Pracowali, rodziły im się dzieci, wychowywali je, przemieszczali się, wykonywali wszystkie prozaiczne czynności towarzyszące życiu i codziennie – tą jedną godzinę dnia lub nocy – przeznaczali na to, aby stanąć przed tronem łaski Boga i zyskać Jego pomoc dla swego narodu i pokolenia.

Przystąpmy tedy z ufną odwagą do tronu łaski, abyśmy dostąpili miłosierdzia i znaleźli łaskę ku pomocy w stosownej porze „(List do Hebrajczyków 4:16).

Pewnie przeżywali dobre i złe chwile, czas pokoju i wojny, które w XVIII wieku w Europie były liczne, patrzyli na różne wydarzenia, na upadek moralny, ekonomiczny, na zniszczenia itp. I zawsze w tę jedną „złotą godzinę” modlili się. Musieli być przekonani i utwierdzeni w poczuciu misji oraz służby, którą podjęli się pełnić.

Zaczęło się od 48 osób z całego narodu! To nie była praca jednego pokolenia, bo pałeczkę w tej sztafecie wstawiennictwa musiała przejąć następna generacja lub dwie i być w tym tak samo wierna, jak ta, która rozpoczęła.

Wyobraź sobie taką sytuację: nawracasz się do Boga, przyjmujesz Jego zbawienie, powołanie i wyzwanie. Modlisz się o rzeczy rok, dwa, dziesięć, pięćdziesiąt lat i nie widzisz ich wypełnienia. Świat wokół ciebie wydaje się być bez zmian: zło, krzywda, odstępstwo nadal się dobrze mają. Mógłbyś zapytać Boga: Czy to ma sens? Powiedzieć: Całe życie spędziłem, modląc się o rzeczy, których zwiastunów nawet nie widać na horyzoncie moich wyblakłych od patrzenia na świat oczu. Inni wymownym gestem pukają się w czoło w moją stronę. Albo rezygnujesz już po kilku latach, obrażony na Boga, że nie dał ci odpowiedzi, bo ty sam wyznaczyłeś  Mu czas na nią – jakby to On był twoim sługą.

Tym ludziom się to nie przydarzyło.  Oni  nie zobaczyli wypełnienia swoich modlitw na tym świecie, dopiero ich dzieci lub wnuki je oglądali. Zaczęli w wierze i odeszli w wierze, modląc się  o rzeczy, wstawiając się, prosząc i ogłaszając przez całe swoje życie!

Tak to wypełniło się na nich Słowo Boże: „Wszyscy oni poumierali w wierze, nie otrzymawszy tego, co głosiły obietnice, lecz ujrzeli i powitali je z dala; wyznali też, że są gośćmi i pielgrzymami na ziemi.” (List do Hebrajczyków 11:13).

W książce Robertsa  Liardona nie ma tekstów ich modlitw, ich dzienników, czy pamiętników. Natomiast na pewno zostały one zachowane w niebie jako miła wonność przed Bogiem, który w wyznaczonym czasie rzucił ze swego ołtarza na ziemię odpowiedź na nie: ogień przebudzenia.

„I przyszedł inny anioł, i stanął przy ołtarzu, mając złotą kadzielnicę; i dano mu wiele kadzidła, aby je ofiarował wraz z modlitwami wszystkich świętych na złotym ołtarzu przed tronem. I wzniósł się z ręki anioła dym z kadzideł z modlitwami świętych przed Boga. A anioł wziął kadzielnicę i napełnił ją ogniem z ołtarza,  i rzucił ją na ziemię” (Księga Objawienia 8:3-5).

Dzisiejszy świat narzuca szybkie działania. Wyrastając w takiej atmosferze, oczekujemy, że Bóg zawsze na wszystko też odpowie nam szybko. Jego Słowo mówi, że On nie zwleka, nie przetrzymuje nas ze swoją odpowiedzią.

Pan nie zwleka z dotrzymaniem obietnicy, chociaż niektórzy uważają, że zwleka, lecz okazuje cierpliwość względem was, bo nie chce, aby ktokolwiek zginął, lecz chce, aby wszyscy przyszli do upamiętania” (2 List Piotra 3:9).

Nie porzucajcie więc ufności waszej, która ma wielką zapłatę.  Albowiem wytrwałości wam potrzeba, abyście, gdy wypełnicie wolę Bożą, dostąpili tego, co obiecał. Bo jeszcze tylko mała chwila, a przyjdzie Ten, który ma przyjść, i nie będzie zwlekał” (List do Hebrajczyków 10:35-37).

A czyżby Bóg nie wziął w obronę swoich wybranych, którzy wołają do niego we dnie i w nocy, chociaż zwleka w ich sprawie? Powiadam wam, że szybko weźmie ich w obronę. Tylko czy Syn Człowieczy znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie?” (Ewangelia Łukasza 18:7-8).

Bóg zna naszą niecierpliwą, ludzką naturę. Ale mówi także, że każda sprawa pod słońcem ma swój czas – czyli czas wyznaczony przez Boga, a nie człowieka:

„Wszystko ma swój czas i każda sprawa pod niebem ma swoją porę” (Księga Kaznodziei Salomona 3:1).

Rozumienie tych dwóch zasad zachowa nas w wytrwałości, w zaufaniu Bogu, oszczędzi nam rozczarowań i rezygnacji w połowie drogi do otrzymania odpowiedzi.

Nie musimy czekać stu lat na każdą odpowiedź z nieba. Jednak są Boże plany i działania, które wymagają dłuższego czasu, aż się narodzą i wydadzą owoce. Nigdy czas nie powinien być przyczyną odrzucenia wyzwań, jakie stawia nam Bóg, ani rezygnacji z rzeczy wyglądających na niemożliwe do spełnienia. Ludzie wiary posłuszni Bogu – tak jak ich Pan  Jezus Chrystus i tak jak Boży generałowie – postrzegają czas jako sprzymierzeńca, a nie wroga.

Nie bój się i nie rezygnuj z modlitw, których wypełnienia możesz nie oglądać naturalnymi oczami. Biblia i przykład tych ludzi potwierdzają, że są sprawy w Bożych planach, których narodziny i manifestacje sięgają dalej, niż trwa ludzkie życie czy pokolenie.

Osobiście wierzę, że Bóg, znając naturę ludzką i to, że długie oczekiwanie może być dla nas trudne, w wielu przypadkach pokazuje nam proroczo owoc manifestacji naszych modlitw, zanim staną się ciałem na ziemi: „Przewlekłe oczekiwanie sprawia sercu ból, lecz życzenie spełnione jest drzewem życia” (Przypowieści Salomona 13:12). Te prorocze wizje są jak Jego ogień w naszych sercach i opaska na naszych oczach, które nie gasną i nie schodzą z horyzontu naszego widzenia przez całe życie. Gdy nadzieja oczekiwania płonie ogniem wiary, czas się już nie liczy. Wierzę, że ci ludzie, modlący się przez 100 lat, mieli ten Boży rodzaj świadomości.

Miał go też Symeon. Nie musiał uczestniczyć w nauczaniu, służbie, kazaniach i cudach Pana Jezusa na ziemi. Zobaczył już je, modląc się o przyjście Mesjasza. Był pewien ich wypełnienia się, gdy ujrzał i rozpoznał Go w Świątyni jako małe niemowlę, które jeszcze nic nie uczyniło. Jego wiara i wierność doznały już wówczas spełnienia:

„Teraz puszczasz sługę swego, Panie, według słowa swego w pokoju, gdyż oczy moje widziały zbawienie T woje, które przygotowałeś przed obliczem wszystkich ludów: Światłość, która oświeci pogan, i chwałę ludu twego izraelskiego” (Ewangelia Łukasza 2:29-32).

Kiedy Bóg powołuje cię do wstawiennictwa, nie uciekaj od takich trwających nawet dekadami lub dłużej modlitw. To chwalebne i zaszczytne powołanie w Królestwie Bożym. Wypełnisz je w zaciszu, z dala od tłumów, świateł i mikrofonów, w bliskości z Bogiem Ojcem, Panem Jezusem i Duchem Świętym.

Obietnice, plany nieba muszą zejść się i spotkać ze zgodą na ziemi, czyli   z   modlitwą, wołaniem ludzi żyjących w przymierzu ze swoim Bogiem. Nawet przyjście samego Mesjasza potrzebowało przyzwolenia i głosu modlitw z ziemi, które wznieśli Symeon i Anna. Być może byli i inni ludzie, którzy się o to modlili, ale Biblia wspomina tych dwoje.

Boży słudzy, kaznodzieje, misjonarze i inni zawdzięczają owoce służby nie tylko swojej modlitwie, ale także wstawiennictwu osób stojących wiernie za nimi. Przykładem może być służba Charlesa Fineya. Tylko Bóg wie, ile wpływu i owocu jego posługi ludziom i narodom było wynikiem modlitw wiernego wstawiennika Daniela Nasha, który pomagał mu aż do swego odejścia do Pana. Dowiesz się o tym więcej również z książki Boży Generałowie.

Jeśli jesteś osobą wierzącą, nie patrz na wstawiennictwo tylko jak na jedną z aktywności w kościele. To misja i powołanie od Króla, aby sprowadzić Jego plany na ziemię. Stajemy się wstawiennikami, bo Jezus jest wstawiennikiem i Duch Święty jest wstawiennikiem:

Dlatego dam mu dział wśród wielkich i z mocarzami będzie dzielił łupy za to, że ofiarował na śmierć swoją duszę i do przestępców był zaliczony. On to poniósł grzech wielu i wstawił się za przestępcami” (Księga Izajasza 53:12).

Podobnie i Duch wspiera nas w niemocy naszej; nie wiemy bowiem, o co się modlić, jak należy, ale sam Duch wstawia się za nami w niewysłowionych westchnieniach. A Ten, który bada serca, wie, jaki jest zamysł Ducha, bo zgodnie z myślą Bożą wstawia się za świętymi.”. (List do Rzymian 8:26-27).

Od tego, jak wypełnimy nasze wstawiennictwo, od naszej wierności, zależy życie nie tylko pojedynczych osób,  np. ich nawrócenie, uzdrowienie, ale losy całych narodów czy przyszłość pokoleń.

Spełnia się tu słowo Pana: „W tym właśnie sprawdza się przysłowie: Inny sieje, a inny żnie. Ja posłałem was żąć to, nad czym wy nie trudziliście się; inni się trudzili, a wy zebraliście plon ich pracy” (Ewangelia Jana 4:37-38).

Cytaty z Biblii podano za przekładem Biblii Warszawskiej

Boży Generałowie, to 3 tomowy cykl (1. Sukcesy i porażki, 2. Przebudzeniowcy,  3. Wielcy Reformatorzy) niezwykłych biografii  najwybitniejszych duchowych przywódców, bohaterów wiary począwszy od bliższej nam historii  XX wieku do bardziej odległych czasów reformacji. Studiując biografie bohaterów z przeszłości, możesz dowiedzieć się co było kluczem do ich zadziwiających sukcesów, jak uniknąć niebezpieczeństw z którymi oni się zetknęli, co zrobić by nie powielać  ich błędów. Pozwól, aby życie Bożych Generałów stało się inspiracją dla Twojego życia!

Książki dostępne w sprzedaży w sklepie internetowym!

Comments are closed.