Blogi
Unikanie ducha plotkarstwa (Listopad 14, 2017 5:50 pm)
Wbrew odczuciom: Nie jesteś sam (Październik 31, 2017 2:06 pm)
Cena bycia wielkim (Październik 24, 2017 3:09 pm)
Przełamywanie przeszkód (Październik 17, 2017 2:22 pm)
Para w gwizdek (Wrzesień 30, 2017 5:30 pm)
Unicestwienie spisku (Wrzesień 29, 2017 12:10 pm)

Życie Twoje, a nie śmierć

Zycie_757

Tekst: Ania Kulig

Takie są słowa pieśni, którą uwielbiamy Boga w Kościele Chwały. Nie jest ona dla mnie zwykłą pieśnią, bo gdy ją śpiewam, wierzę w jej prorocze, sprawcze namaszczenie i moc.

Kiedyś miałam sen, w którym obudziłam się rankiem i wyszłam przed mój dom. Nie wierzyłam własnym oczom. Okazało się bowiem, że mój dom stoi na środku drogi, a wokół, jak okiem sięgnąć, z każdej strony otaczał mnie sięgający horyzontu cmentarz z nagrobkami i symbolami religijnymi różnych wyznań. Jedynym wolnym od nagrobków miejscem była droga z moim domem na niej.

Ogarnęło mnie najpierw zaskoczenie, wstręt, a potem gniew. Zaczęłam biegać po drodze w obie strony, wołając w kierunku grobów:  „życie!, życie! W imieniu Pana Jezusa Chrystusa!”. Po jakimś czasie od rozpoczęcia moich proklamacji, zobaczyłam, że groby zaczęły znikać, jak topniejący w słońcu śnieg i powoli, stopniowo wyłaniała się nowa rzeczywistość; łąki, drzewa, rzeki, zwierzęta, słońce i błękit nieba, pojawiły się inne domy, aż wszystko wypełniło się życiem, ruchem, ludźmi i ich gwarem.

Gdy się obudziłam, usiadłam i powiedziałam: „Boże mój, gdzie ja mieszkam, w jakim miejscu ja żyję, na cmentarzu ? Wszędzie śmierć, aż tak to wygląda!?”.

Odpowiedzią było: „Ty i twój dom jesteś na Drodze Życia, ale śmierć jest wokół ciebie i możesz to zmienić – proklamuj życie, głoś życie i nieś życie!”.

Kiedy żyjemy w kraju, w którym narodzeni na nowo chrześcijanie stanowią na razie promile lub niecały procent całego społeczeństwa, to skala bezbożności w swej religijnej lub niereligijnej formie nas przytłaczać swoim wymiarem i wszechobecnością. Ale niech nas nie zwodzą spojrzenie naszych naturalnych oczu i doświadczenia dnia codziennego w relacjach z innymi ludźmi, w różnych sytuacjach rodzinnych, zawodowych, czy okolicznościach.

Kiedy bowiem żyjemy w relacji ze Zmartwychwstałym Panem Jezusem Chrystusem, mamy władzę i autorytet, by zmieniać to, co nas otacza, nawet jak zdaje się to wyglądać beznadziejnie i odpychająco. To nasz wybór, by ogłosić w autorytecie: słowem i swoim życiem: „życie Twoje Boże, a nie śmierć wokół mnie!”. Nasze życie ma być żywym manifestem tego, co ogłaszamy z Bożego Słowa innym ludziom. Mówmy ludziom z Bożego Słowa nie tyle to, co już wiemy, ale to, co już mogą zobaczyć u nas. Aby przekazać im więcej prawdy Słowa, pokażmy więcej tej prawdy swoim życiem. To jest wiarygodne, to jest prawe.

Jeśli owocu prawdy, którą znamy, nie ma w nas, to znaczy, że nie daliśmy jej jeszcze miejsca w swoim życiu. Dlaczego inni mają więc uwierzyć w to, przyjąć i pójść za tym? Owoc czyni wiarygodnym słowo. Więcej owocu prawdy w życiu chrześcijan uwiarygodni ich poselstwo wśród niezbawionych i zgubionych ludzi.

Apostoł Jan pisał wierzącym: To, co było od początku, co słyszeliśmy, co oczami naszymi widzieliśmy, na co patrzyliśmy i czego ręce nasze dotykały, o Słowie żywota – A żywot objawiony został i widzieliśmy i świadczymy i zwiastujemy wam ów żywot wieczny, który był u Ojca, a nam objawiony został – Co widzieliśmy i usłyszeliśmy, to i wam zwiastujemy, abyście i wy społeczność z nami mieli. A społeczność nasza jest społecznością z Ojcem i z Synem jego, Jezusem Chrystusem. (1 J 1.1-3)

Tak się objawia Pan Jezus światu także w nas, w tym wieku. Ludzie mają prawo usłyszeć prawdę Bożą i zobaczyć ją w tych, którzy im ją głoszą, tak jak apostołowie widzieli ją w Jezusie. Mają prawo jej dotknąć, ma stać się ciałem, rzeczywistością. Prawda broni się sama, gdy po prostu jest widoczna. Zmartwychwstanie Pana Jezusa nie pozostało tylko słowem bez fizycznej manifestacji.

Kiedy Boże poselstwo i posłaniec stanowią integralną całość, jedność – prawdy Słowa, owocu, i mocy życia, to niemożliwe jest, by nie przyniosło to poznania Boga w życiu innych ludzi, by nie zaowocowało manifestacją, doświadczeniem Jego Królestwa. Apostoł Piotr uczył tego kościół w swoim liście (2 P 1.3-8) i przedstawił drogę, którą potrzebuje przejść każdy wierzący, który wybrał by nieść Boży owoc życia w świecie, by stać się posłańcem i żywym poselstwem. Mamy dołożyć starań (przyp aut. wkładając całą gorliwość UBG), by wiarę uzupełnić cnotą (przyp aut. męstwem, dobrocią, doskonałością UBG ), poznaniem, powściągliwością, wytrwaniem, pobożnością, braterstwem, miłością…w.8 Jeśli je bowiem posiadacie i one się pomnażają, to nie dopuszczą do tego, abyście byli bezczynni i bezużyteczni (przyp. aut. bezczynni, leniwi, bezowocni UBG) w poznaniu Pana naszego Jezusa Chrystusa.. – także dla ludzi w tym świecie. Będą Go bowiem widzieć wtedy w nas takim, jakim jest!

Królestwo Boże jest jak zaczyn, który rozczynia kobieta: (…) Podobne jest Królestwo Niebios do kwasu, który wzięła niewiasta i rozczyniła w trzech miarach mąki, aż się wszystko zakwasiło. (Mt 13.33)

Każdy z nas jest powołany i stworzony przez Niego, by być takim zaczynem w miejscu gdzie żyje, lub do którego Bóg go powołuje. Ten, który jest w nas i który jest drogą , prawdą i życiem, jest większy niż ten, który jest na świecie, i który wytraca, zabija, zwodzi i niszczy (J 14.6; J 10.10).

Żniwo jest wielkie, a robotników mało w tym kraju. Wielu potrzebuje rozpoznać i przyjąć w pokorze, wierze, posłuszeństwie, w biblijnej bojaźni powołanie, by być pionierem Bożej pracy w swojej rodzinie, w miejscu zamieszkania, czy w swoim regionie. Nie możemy oglądać się na innych i szukać innych jak Jonasz do rzeczy, które są nam przeznaczone. Nawet wymuszone posłuszeństwo Jonasza – jednego, niezbyt chętnego człowieka – przyniosło pokutę, upamiętanie się całego miasta i zachowało tysiące ludzi od osądu Bożego. Jesteśmy w Chrystusie w innej, bardziej wpływowej pozycji niż był ten prorok starego przymierza.

Bóg nadal szuka tych, którzy jako pierwsi, może na razie jedyni wezmą odpowiedzialność w modlitwie, pracy z Bogiem za swoje miasto, społeczność, region czy kraj. Bitwa należy do Pana, ale posłuszeństwo do nas, by proklamować, głosić i nieść życie Boże w miejsca gdzie go nie ma.

Comments are closed.