Blogi
Prawdziwe objawienie (Maj 23, 2018 10:38 pm)
Potrzebujemy osobistego objawienia (Maj 10, 2018 3:54 pm)
Maria z Betanii (Kwiecień 30, 2018 2:34 pm)
Kwalifikacje Bożego przywódcy (Kwiecień 27, 2018 1:41 pm)
Cierpliwość kluczem do zwycięskiego życia (Kwiecień 16, 2018 1:43 pm)
Wierzmy, że posiądziemy Ziemię Obiecaną (Kwiecień 5, 2018 10:08 pm)

Zacznij działać!

MS5_miniatureWielu ludzi w ciele Chrystusa siedzi w domu sfrustrowanych, ponieważ czują przynaglenie, aby coś zrobić. Niektórzy są po szkołach biblijnych, inni byli w służbie, prowadzili grupy i byli kiedyś bardziej zaangażowani. Co się zatem stało? Gdzieś po drodze ich zaangażowanie zmalało ze względu na różne życiowe okoliczności. Są również tacy, którzy dorastali w religijnych kościołach, gdzie niczego od nich nie oczekiwano. Utknęli w religijnym systemie, gdzie tylko ‚kler’ wykonywał całą pracę. Stąd tak ciężko przełamać im nawyk bycia tylko widownią. W obu tych grupach narosła wewnętrzna frustracja, dlatego mam dzisiaj nadzieję, że to słowo przyniesie zmiany w życiu wielu ludzi.

Wielu z was woła do Boga o odpowiedzi dotyczące tej frustracji wewnątrz was. Myślę, że odpowiedź będzie dla was szokująca, tak samo jak to, co z niej wynika. Przyszedł czas, abyście po prostu zaczęli działać i zrobili coś z tym wewnętrznym przynagleniem. Nie potrzebujecie znaku od Boga. Te są przeznaczone dla ludzi nienawróconych i początkujących chrześcijan. Wy powinniście już polegać na Jezusie, bo od tego są znaki – wskazują na Niego. Nie potrzebujecie anielskiej wizytacji, ani wezwania od pastora. Musicie uwolnić wasze przynaglenie przez zaktywizowanie się i zaangażowanie. Kiedy przejdziecie do działania, wasze życie zmieni się na dobre.

Każdy z nas został stworzony przez Boga, aby coś robić. Niektórzy są powołani do służby w pełnym wymiarze, inni do działań marketingowych. Jedni i drudzy są potrzebni i jedni i drudzy są duchowi. Pierwsi nie są bardziej duchowi od drugich. W ciele Chrystusa istnieje mylne przekonanie, że jeśli ktoś nie jest w służbie, to tak naprawdę nie jest duchowy i nie służy prawdziwie Bogu. Innym błędem jest czekanie, aż ktoś da wam służbę albo zaktywizuje was w jakimś celu. Zostaliśmy stworzeni przez Boga, aby coś robić, więc to nasza odpowiedzialność, żeby się zaangażować. Kiedy siedzimy bezczynnie i czekamy, w naszym wnętrzu powstaje frustracja. Lekarstwem na spożytkowanie tego przynaglenia jest zaangażowanie się, podjęcie jakiegoś działania dla Boga i powierzenie się mu.

Po czym poznaję, że to jest od Boga i że to właściwa rzecz, aby się w nią zaangażować? Szczerze mówiąc jest to tak proste, że wielu ludziom w ciele Chrystusa zwyczajnie to umyka. Musimy po prostu przyjrzeć się i zwrócić uwagę na to, co się dzieje wokół nas. W większości kościołów tylko mały odsetek ludzi tak naprawdę pomaga w służbie Jezusowi. To smutne, ale prawdziwe. Zwykle jest mnóstwo rzeczy do zrobienia, ale całą pracę wykonują tylko ci sami powierzeni ludzie. Reszta przychodzi tylko po to, aby coś wziąć i pozostaje nieaktywna. Skąd zatem wiemy, że dana działalność jest od Boga? To bardzo proste. Widzisz w domu Bożym coś, co wymaga usprawnienia i niezależnie od tego, czy jesteś w tym dobry, czy nie, powierzasz się spełnieniu tego zapotrzebowania. Upewniasz się, że twoje priorytety są właściwe i jeśli jesteś w stanie pomóc, robisz to.

Wiem, że zamiatanie podłogi w kościele nie wydaje się być szczególnie reprezentacyjną służbą, ale dla Boga jest to bardzo ważne. Szczerze mówiąc, powinniśmy to uważać za zaszczyt, że możemy wykonywać taką pracę dla Króla Chwały. Angażowanie się w aktywności takie jak choćby sprzątanie podłogi nie tylko oddaje Bogu cześć, ale też aktywuje coś we wnętrzu człowieka, uwalniając go z frustracji będącej skutkiem bierności. Jeśli ktoś jest wierny w służbie, która nie należy do jego ulubionych, Bóg zobaczy jego serce i w końcu podniesie go do służby, której prawdziwie pragnie. To prowadzi do duchowego uzdrowienia w człowieku, buduje jego charakter i pobudza żywą wodę, którą Jezus umieścił w jego wnętrzu.

Bóg ma mnóstwo rzeczy, które muszą być zrobione w Polsce i czeka jedynie, aż ludzie zaczną działać. Wszystko sprowadza się do tego, aby rozpoznać zapotrzebowanie i chcieć je spełnić. A to będzie oznaczać mniej czasu dla siebie, więcej czasu z Biblią, więcej czasu na pomoc innym, więcej czasu na służbę, uczenie się na błędach itp. A kiedy dajemy więcej siebie Bogu, w rzeczywistości dotykamy tej frustracji w naszym wnętrzu. Zatem zachęcam was, jeśli robiliście już rzeczy dla Boga, to teraz jest czas, żeby wrócić do służby. Nie czekajcie aż pastor lub lider przyjdzie do was, wy idźcie do nich. Już słyszę wasze zdziwienie: „Naprawdę? Mogę to zrobić?”. Tak! Możesz! Po prostu zacznijcie pytać liderów, czy czegoś nie potrzebują. Może będziecie odpowiedzią na ich modlitwę, a oni jeszcze tego nie wiedzą. A może przyszedł czas na utworzenie nowej służby i to ty jesteś osobą, która ją wykona. Po prostu przyjdź z tym do swojego pastora i zobacz, co o tym myśli. Możesz być odpowiedzią na jego modlitwę i po prostu zostaniesz zaangażowany.

Jesteśmy stworzeni przez Boga do wykonywania rzeczy, dlatego kiedy czegoś nie robimy, zaczynamy doświadczać frustracji. Co więcej, kiedy jesteśmy nieaktywni, doświadczamy zastoju czystej żywej wody w naszym wnętrzu. A mamy być jak rzeka Jordan, płynąca z Jeziora Genezaret, pełni życia Bożego. Zacznij więc działać, a ta rzeka popłynie znowu. Zacznij się więcej modlić, więcej głosić, zacznij studiować Biblię, wychodzić z grupą ewangelizacyjną, znajdź służbę, która nie koliduje z twoim grafikiem lub zaoferuj swoją wiedzę zawodową innym. Kościół ma być miejscem wykonywania wielkich dzieł poza swoimi murami. Zatem już czas zacząć działać i sprawić, by rzeki wody żywej znowu popłynęły. Jesteś odpowiedzią na czyjąś modlitwę, musisz to tylko dostrzec!

Comments are closed.