Blogi
Boże prawa (Sierpień 12, 2017 8:09 pm)
On widzi tajemnice (Sierpień 2, 2017 7:54 pm)
Odwet Boży (Lipiec 26, 2017 12:31 pm)
Chodzenie w wymiarze nadnaturalnym (Lipiec 20, 2017 2:48 pm)
Samochód bez kierowcy (Lipiec 11, 2017 3:57 pm)
Nadszedł czas, by oczekiwać (Czerwiec 26, 2017 12:22 pm)

Z życia Studenta SBL – część 1

sbl1000

Tekst: Karolina Chryć

Teraz wiem, że mogę chcieć dla siebie wielkich rzeczy i nie muszę się bać służyć. Mogę oczekiwać manifestacji darów duchowych w moim życiu, także w tym ćwiczymy się będąc w Szkole.

Patrząc wstecz na moje życie, muszę przyznać, że nie zawsze chciałam wypełnić Boże powołanie. Miałam swoje priorytety, marzenia, swój związek, w którym byłam zresztą szczęśliwa. Jednak w głębi serca czułam, że coś nie gra i że moja dziecięca wiara w Boga stała się już tylko sloganem. Chodziłam do kościoła i jednocześnie grzeszyłam, tłumacząc sobie wszystko Bożym miłosierdziem. Towarzyszył mi smutek, lęk, poczucie winy i cały czas w głowie kłębiące się pytanie, czy droga którą idę, jest właściwa. Wtedy dostałam sen, że będę ukrzyżowana dla Jezusa i pójdę na krzyż bez zastanowienia. Teraz wiem, że był to sen od Boga – zrobił na mnie kolosalne wrażenie. Moje życie niedługo potem całkowicie się zmieniło. Moja siostra zabrała mnie na spotkanie przebudzeniowe Kościoła Chwały. Pastor Marcin Podżorski modlił się wtedy o odnowienie mojej relacji z Bogiem. Duch Święty mnie dotknął wręcz namacalnie, trudno było mi się pozbierać. Niedługo potem coś zaczęło się we mnie zmieniać, poczułam, że brzydzę się grzechem i musiałam podjąć radykalną decyzję o zerwaniu relacji z najbliższym dla mnie człowiekiem. Bóg powiedział mi to wyraźnie przez Martę na jednym z piątkowych spotkań, że nie wolno chodzić na kompromis z religią. Wiedziałam, że to Bóg do mnie mówi, bo nie mogłam się poruszyć w tym czasie. Nigdy nie zapomnę tego, co potem Pan dla mnie zrobił, jak czułam Jego rękę nad sobą, wielką miłość i pokój. Bóg mi też pokazał werset z Ew. Mateusza 16: 26: „Albowiem cóż pomoże człowiekowi, choćby cały świat pozyskał, a na duszy swej szkodę poniósł?” Wiedziałam, że w położeniu w którym byłam, nie mogłabym służyć Bogu tak, jak bym tego chciała i dla obu stron byłoby to destrukcyjne i niszczące. Jednak ciągle martwiłam się co dalej, pytałam Boga, skoro to nie droga dla mnie, to pokaż mi miejsca, pokaż mi rzeczy, które mam robić dla Ciebie… i usłyszałam o Szkole Bożych Liderów!!! Na początku miałam wątpliwości. „Przecież nie jestem liderem i nigdy nie będę”, ale Bóg jest dobry i wierzy w nas bardziej niż my sami. Miałam wewnętrzne przekonanie, że to jest dobre i potrzebne mi bardzo. Powiedziałam, że jeśli wszystko się ułoży i dostanę urlop w pracy to pojadę. Dostałam urlop i przyjechałam do Warszawy. Bóg też zatroszczył się o nową pracę dla mnie i mieszkanie z cudownymi i kochanymi Dziewczynami.

Codzienne uwielbienie i wykłady na Szkole to niezapomniany czas z Bogiem, czas niesamowitego połączenia z Nim. Chodzenie z Bogiem to wielka przygoda! Mamy ewangelizacje, spotkania z Bożymi ewangelistami i prorokami. Mam nadzieję, zawarliśmy długoletnie przyjaźnie między nami, studentami. Jest super! Teraz wiem, że mogę chcieć dla siebie wielkich rzeczy i nie muszę się bać służyć. Mogę oczekiwać manifestacji darów duchowych w moim życiu, także w tym ćwiczymy się będąc w Szkole. Czuję, że powstałam do życia dla Niego. Nie muszę się martwić o swoją przyszłość, bo wszystko jest w rękach Pana. Uczę się ufać Jemu i nie polegać na własnym rozumie, bo to On jest moją miłością! Czas w szkole to prezent dla mnie od mojego Taty i staram się wykorzystać ten czas jak najlepiej, żeby nie stracić nawet minuty! Wiem, że to dopiero początek rzeczy, które On chce ze mną zrobić!

Szkoła Bożych Liderów pomaga mi w patrzeniu na siebie oczami Jezusa, chodzeniu w Jego autorytecie, w Jego mocy i miłości. Codziennie, dzień po dniu, mam więcej okazji do radości, bo poszerzają się moje granice!

 

Kolejna edycja SBL od 14 września 2015!

Więcej informacji o Szkole na http://www.kosciolchwaly.pl/projekty/szkola-bozych-liderow/

Comments are closed.