Blogi
Bądź mężny (Sierpień 22, 2017 2:16 pm)
Boże prawa (Sierpień 12, 2017 8:09 pm)
On widzi tajemnice (Sierpień 2, 2017 7:54 pm)
Odwet Boży (Lipiec 26, 2017 12:31 pm)
Chodzenie w wymiarze nadnaturalnym (Lipiec 20, 2017 2:48 pm)
Samochód bez kierowcy (Lipiec 11, 2017 3:57 pm)

Wolność w Duchu Świętym a wizja kościoła

prowa1000

Tekst: Michał Korgol

 Przyglądając się funkcjonowaniu chrześcijan, można dostrzec dwa wyróżniające się kierunki, mylnie postrzegane jako kierunki wykluczające się.

Jedno ciało, jeden Duch […], jeden Pan, jedna wiara, jeden chrzest, jeden Bóg i Ojciec wszystkich, który jest ponad wszystkim, przez wszystkich i we wszystkich” (Ef. 4, 4-6).

Wolność w Duchu Świętym jest czymś absolutnie fundamentalnym, jest istotą chrześcijaństwa: „Bo ci, których Duch Boży prowadzi, są dziećmi Bożymi” (Rz. 8,14). Nie można być prawdziwie uczniem Jezusa Chrystusa jeśli nie podąża się za głosem i kierunkiem Ducha Świętego – „Idźcie tedy i czyńcie uczniami wszystkie narody, chrzcząc je w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego, ucząc je przestrzegać wszystkiego, co wam przykazałem. A oto ja jestem z wami aż po wszystkie dni aż do skończenia świata” (Mat. 28, 19-20).

Poddanie się prowadzeniu przez Ducha Świętego to niewątpliwie proces. Każde Boże dziecko musi nauczyć się rozpoznawać głos swojego Ojca, który chce je prowadzić przez wszystkie sytuacje w życiu i musi przebić się przez znane mu dotychczas jedynie głosy swojej duszy oraz swojego ciała. Proces ten może różnie przebiegać w poszczególnych przypadkach. Oczywiście mogą pojawić się błędy i potknięcia, ale nie powodują one, że sam proces jest zły, niepotrzebny lub, że może zostać zastąpiony czymś innym. To tak jak z niemowlęciem, które uczy się chodzić. Od razu nie potrafi chodzić, czasami rozbije sobie głowę, ale żaden rodzic, pomimo najszczerszych chęci, nie jest w stanie przeskoczyć za nie tego etapu. Gdyby z gorliwości serca rodzic chciał zabronić dziecku uczyć się chodzić z obawy przed tym, aby nie rozbiło sobie głowy,pilnując aby jak najmniej się ruszało, tak naprawdę jest w stanie tylko opóźnić ten proces lub go zaburzyć. Tak samo jest z rozwojem duchowym. Żaden, nawet największy duchowy autorytet, nie zastąpi głosu Ducha Świętego. To Jego mamy słuchać przede wszystkim i to On chce nas prowadzić, abyśmy wiedli zwycięskie życie. Duch Święty chce mówić do ciebie tu i teraz, i tylko i wyłącznie od ciebie zależy, czy będziesz podążał za Bożym planem dla twojego życia.

Z drugiej strony, noworodek nie ma od razu po urodzeniu prowadzenia gdzie będzie mieszkał, jaką będzie miał pracę, żonę lub męża. Nie posiada jeszcze takich objawień. W miarę rozwoju zaczyna kształtować mu się wizja życia. W życiu duchowym wygląda to tak samo. Suwerenną Bożą decyzją jest kogo ustanawia On apostołem, kogo nauczycielem, kogo pastorem itd. „Lecz jak zostaliśmy przez Boga uznani za godnych, aby nam została powierzona ewangelia, tak mówimy, nie aby podobać się ludziom, lecz Bogu, który bada nasze serca”( I Tes. 2, 4). To na podstawie serca Bóg wybiera ludzi, którym jest w stanie powierzyć poszczególne wizje i z których wykonania będzie ich później rozliczał. Jeśli jednak Bóg wkłada wizję do serca przywódcy, to wkłada ją również osobom, których chce razem z tym przywódcą użyć do realizacji tej wizji. I może się to odbyć w najróżniejszy sposób. Natomiast osoby te wiedzą właśnie poprzez poddanie się prowadzeniu Ducha Świętego, poprzez wewnętrzne świadectwo, że należą do tej wizji.

Czy zatem indywidualne poddanie się prowadzeniu Ducha Świętego a jedna wspólna wizja Kościoła to przeciwstawne kierunki? Absolutnie nie. Tylko że to Duch Święty powinien odpowiedzieć ci na pytanie, czy należysz do danej wizji. Czy taki jest Boży plan dla twojego życia. Kenneth Hagin przyznał kiedyś, że przez 16 miesięcy, będąc pastorem jednego z kościołów, był kompletnie poza Bożą wolą, choć wydawało mu się to niemożliwe, jako że wykonywał Bożą pracę. To nie nasza dusza i nie nasze ciało odpowiedzą nam na pytanie, jaki jest Boży plan dla naszego życia.

Wierzę, że jeśli funkcjonujemy w Bożym planie, we wspólnej Bożej wizji i poddajemy się prowadzeniu Ducha Świętego, który nas o tym przekonuje każdego dnia, tworzy się nierozerwalna, ponadnaturalna siła i więź, której nic nie jest w stanie rozdzielić. Choćbyś spędził 10 lat w środowisku buddystów, ateistów i satanistów, jeśli Duch Boży mieszka w tobie i nauczyłeś się Go rozpoznawać, będziesz wiedział zawsze do kogo należysz i kto jest twoim Panem – „Ten to Duch świadczy wespół z duchem naszym, że dziećmi Bożymi jesteśmy.”(Rz. 8,16). Jeśli natomiast Boży plan dla ciebie jest inny, to żaden system nakazów czy zakazów nie spowoduje nagle, że zaczniesz być żywym członkiem takiej wizji. Będziesz wewnętrznie martwy, bo nie będziesz działał zgodnie z głosem Ducha Świętego. Wolność w Duchu Świętym i miłość muszą towarzyszyć procesom podejmowania każdej decyzji.

Tak czy inaczej, i to jakbyśmy nie mnożyli jeszcze różnych możliwych scenariuszy, zawsze decydującym powinien być głos Ducha Świętego. Jeśli On pokazuje ci kierunek, to nikt nie jest w stanie cię z niego ograbić. Bez względu na okoliczności, jesteś wówczas zwycięzcą

Comments are closed.