Blogi
Bądź mężny (Sierpień 22, 2017 2:16 pm)
Boże prawa (Sierpień 12, 2017 8:09 pm)
On widzi tajemnice (Sierpień 2, 2017 7:54 pm)
Odwet Boży (Lipiec 26, 2017 12:31 pm)
Chodzenie w wymiarze nadnaturalnym (Lipiec 20, 2017 2:48 pm)
Samochód bez kierowcy (Lipiec 11, 2017 3:57 pm)

Wielkie budowanie

20150518_Budowanie_1000

Tekst: Anna Kulig

Zdolność i umiejętność budowania ma swoje źródło w kreatywności człowieka. Wypływa z tej części naszej istoty, która pochodzi od Boga. Jesteśmy kreatywni, ponieważ udzielił nam tej zdolności kreatywny Bóg – nasz Stwórca.

Budowanie to nic innego, jak proces stwarzania rzeczy według wizji, która jest w nas. Od rodzaju wizji i naszych umiejętności jej realizowania zależy to, co zostanie zbudowane. Proces ten nie ogranicza się tylko do rzeczy materialnych ( budynków, konstrukcji, urządzeń), ale obejmuje prawie wszystko wokół nas np. relacje międzyludzkie, procesy społeczne, polityczne, ekonomię. Jest mnóstwo otaczających nas obszarów działania, gdzie rzeczy potrzebują być budowane i to we właściwy sposób, wg właściwego wzoru, umiejętności i porządku. Potrzebujemy wiedzieć, skąd przyjąć ten właściwy wzór i nauczyć się tych właściwych metod. Jeśli Pan domu nie zbuduje, próżno trudzą się ci, którzy go budują Ps. 127.1.

Patrząc na naszą przeszłość i teraźniejszość, zauważam, że jako Polacy mamy problem z chodzeniem w zdolności do budowania, z tożsamością budowniczego. Błędne wzorce kulturowe, którym hołubimy (Polak – romantyczny bojownik o wolność naszą i waszą), nie współgra z rolą człowieka, który tworzy, buduje, zagospodarowuje od podstaw krok po kroku i oddaje to pokoleniu następców, by i oni podnosili rzeczy na nowy, wyższy poziom.

Przeto teraz, na oczach całego Izraela, zgromadzenia Pańskiego, gdy słyszy Bóg nasz, napominam was: Przestrzegajcie i wypełniajcie wszystkie przykazania Pana, Boga waszego, abyście posiedli tę urodzajną ziemię i mogli przekazać ją jako dziedzictwo waszym synom po was po wszystkie czasy 1 Kn. 28.8.

Etos walki do ostatniej kropli krwi przyćmił inny – etos pracy. Romantyczno-okultystyczna wizja Polaków – „zbawicieli narodów” umniejszała i wypierała pozytywistyczną wizję szklanych domów (jednak po stu latach nasze miasta stały się pełne szklanych domów). Łatwiej było nam w naszej historii przelewać krew w walce niż przelać pot, by zbudować wartościowe dobra. Deficyt tej twórczej postawy i umiejętności prowadzi do absurdu, że gdy mamy odpocznienie od wrogów zewnętrznych zamiast budować, walczymy ze sobą. Waleczne argumenty bez względu na swoją zasadność co do czasu i okoliczności znajdują podatniejszy grunt niż słowa mądrości, rozsądku czy odpowiedzialności.

Brak obecności Słowa Bożego oraz religijny klimat duchowy, w którym rodziły się i wyrastały pokolenia, stanowiły grunt, pożywkę do funkcjonowania i utwierdzania takiej postawy i mentalności.

Stały się one warownią w umyśle ludzi. Wielu narodzonych na nowo chrześcijan nie jest świadomych, że funkcjonują w niej.

Wierzę, że jedną z prawd, która potrzebuje być odnowiona i przywrócona kościołowi jest zrozumienie znaczenia, istoty budowania rzeczy w Boży sposób, wg mądrości i standardów Słowa Bożego.

Bacz, abyś uczynił wszystko według wzoru, który ci został ukazany na górze Hbr.8.5, 2Mojż. 25.40.

Wzór jest rozległy, obejmuje naszą relację z Bogiem, innymi ludźmi, rodzinę, dotyczy kościoła, społeczeństwa, pracy, biznesu itd. A słowo wszystko znaczy to, co mówi – wszystko, a nie tylko niektóre z wielu. Przyszedł sezon na wielkie Boże budowanie w różnorakich obszarach.

A co w takim razie z walką, którą tak „lubimy”? Walka nie jest celem samym w sobie. Walczymy po to, by móc budować bezpiecznie. Księga Nehemiasza opisuje tę sytuację, Żydzi odbudowujący Jerozolimę stali na murach uzbrojeni, gotowi do walki, czujni, skoncentrowani, zorganizowani, ale celem tego wszystkiego była wielka odbudowa.

Tragarze ciężarów zajęci byli w ten sposób: jedną ręką wykonywali pracę, a w drugiej trzymali broń. Z tych, którzy budowali każdy miał miecz przypasany do boku i tak budował Neh.4. 17-18.

Walka towarzyszyła Dawidowi przez większość jego życia dlatego, że był powołany, by przygotować, zabezpieczyć środki, warunki, okoliczności pod budowę świątyni. Pragnął wybudować Bogu świątynię, ale Bóg powołał do tego jego syna – Salomona. Salomon, budując świątynię, już nie walczył, był budowniczym.

Biblia wyraźnie wskazuje na mądrość w rozróżnianiu czasów działania. To ona decyduje o powodzeniu.
Jest czas zabijania i czas leczenia; jest czas burzenia i czas budowania (…) jest czas wojny i czas pokoju Kazn. 3.3,8.

Zaiste każda sprawa ma swój czas i swój sposób Kazn.8.7.

I ponownie stwierdziłem pod słońcem, że nie najszybszym przypada nagroda i nie najdzielniejszym zwycięstwo, również nie najmędrsi zdobywają chleb, a najroztropniejsi bogactwo, ani najuczeńsi uznanie, lecz, że odpowiedni czas i przypadek stanowią o powodzeniu ich wszystkich Kazn. 9.11.

Ojciec i syn rozumieli swój czas działania i rolę jaką mieli do spełnienia w Bożych planach. Uznali to obaj i cel Boży został osiągnięty.

Dawid, mój ojciec, zamyślał wprawdzie zbudować przybytek imieniu Pana, Boga Izraela, Lecz Pan rzekł do Dawida, mojego ojca: Iż zamierzałeś zbudować dom dla imienia mojego, postąpiłeś dobrze, tak zamyślając, jednak nie ty będziesz budował ten dom, ale twój syn, twój prawowity potomek, on zbuduje dom imieniu mojemu. 1Krl.8.17-19

Chodzenie w posłuszeństwie Bożemu Słowu, Jego woli to nic innego jak uczniostwo. Nic dziwnego, że Bóg wybiera takich ludzi do realizowania jego planów i wypełnienia swoich obietnic. Izajasz prorokował o Nowym Jeruzalem I wszyscy twoi budowniczowie będą uczniami Pana Iz. 54.13.

Bóg ma szczególny rodzaj budowniczych w swoim królestwie. Głębina przyzywa głębinę (Ps. 42.8), a standard buduje standard. Boży standard w nas zbuduje rzeczy w Bożym standardzie na zewnątrz nas. Wielu pomija tę prawdę i stara się robić coś dla Bożego królestwa, ignorując i lekceważąc Boże standardy we własnym życiu czy służbie?! Działają wg bezbożnej zasady – cel uświęca środki. Bo jeśli nawet ktoś staje do zapasów, nie otrzymuje wieńca, jeżeli nie walczy prawidłowo 2 Tym. 2.5.

Jako wierzący w Polsce potrzebujemy pozwolić Bogu, by nauczył nas budować wg Jego zasad. Jest wielka praca do wykonania, mnóstwo obszarów nietkniętych autorytetem Słowa i Ducha Bożego. Jest praca wewnątrz i na zewnątrz kościoła, w świecie, którego kościół potrzebuje sięgnąć, i przeniknąć życiem swojego Boga. Tego nie zrobią sami pastorzy i liderzy. Tylko ludzie wierzący, chodzący w uczniostwie mają tę zdolność, by budować i ustanawiać prawidłowość. Jeśli masz w sobie właściwy fundament, to gdziekolwiek pójdziesz, umieścisz to w ludziach czy sytuacjach wokół ciebie, w rodzinie, mieście, kraju, w którym żyjesz.

Budowniczowie twoi spieszą się bardziej niż ci, którzy cię burzyli, a ci którzy cię pustoszyli, wychodzą od ciebie Iz. 49.17.

Comments are closed.