Blogi
Charakter w ogniu prób (Listopad 21, 2017 11:59 pm)
Unikanie ducha plotkarstwa (Listopad 14, 2017 5:50 pm)
Wbrew odczuciom: Nie jesteś sam (Październik 31, 2017 2:06 pm)
Cena bycia wielkim (Październik 24, 2017 3:09 pm)
Przełamywanie przeszkód (Październik 17, 2017 2:22 pm)
Para w gwizdek (Wrzesień 30, 2017 5:30 pm)

Wartość roztropności

20160720_Roztropnosc_1000

Tekst: Anna Kulig

„Lud mój ginie z braku poznania” (Oz. 4.6)

Bóg zadbał już, aby poznanie Jego ludzi było więcej niż wystarczające na wszystkie potrzeby i sytuacje, z jakimi mogą się spotkać na tej ziemi. Umieścił w swoim Słowie wzorce, przykłady i prawdy, które mają nas prowadzić Jego drogami posłuszeństwa, zabezpieczenia, błogosławieństwa i wzrostu. Biblia obfituje w te prawdy, obfituje w Bożą mądrość i życie.

Ci, którzy z niej czerpią, korzystają też z jej owoców. Świat niechętnie czerpie z jej zdroju, ale też chrześcijanie niestety często robią to tylko wybiórczo. Tymczasem „(…) całe Pismo przez Boga jest natchnione i pożyteczne do nauki, do wykrywania błędów, do poprawy , do wychowania w sprawiedliwości, Aby człowiek Boży był doskonały do wszelkiego dobrego dzieła przygotowany”. (2 Tym. 3.16)

Są prawdy, które zwyczajowo i na ludzki sposób traktowane bywają jako drugo- i trzeciorzędne, tymczasem takimi nie są.

Jedną z nich jest właśnie – roztropność.  Będąc chrześcijanką już przeszło 25-lat, nie słyszałam ani jednego poselstwa na ten temat. Buduje się w ludziach wiarę np. w uzdrowienie, powodzenie, wypełnienie powołania i to jest jak najbardziej właściwe, biblijne i Boże. Z drugiej jednak strony, brak mądrości Bożej, zrozumienia czasu i m.in. właśnie roztropności w działaniu, ogranicza lub wręcz niweczy owoc tych pierwszych.  Dlatego Bóg mówi, że całe Słowo jest wam potrzebne do doskonałości i wypełnienia celu.

Pan Jezus namaścił swoich uczniów, wyposażył w autorytet i posłał ich, aby chorych uzdrawiali, umarłych wskrzeszali, demony wyganiali (Mt 10.8), mówiąc im jednocześnie, co często bywa niezauważone; „ (…) oto ja posyłam was jak owce między wilki, bądźcie tedy roztropni jak węże i niewinni jak gołębie” (Mt. 10.16). Potrzebne było namaszczenie, autorytet, i roztropność w działaniu by dokonać tych dzieł.

Brak mądrości i roztropności pogrzebało wiele projektów inspirowanych przez Boga i zniechęciło do dalszego działania wielu gorących, oddanych Bogu ludzi.  Ale tak nie powinno być.

Kto więc jest tym sługą wiernym i roztropnym, którego pan postawił nad czeladzią swoją, aby im dawał pokarm o właściwej porze? „Szczęśliwy ów sługa, którego pan jego, gdy przyjdzie, zastanie tak czyniącego. Zaprawdę powiadam wam, że postawi go nad całym mieniem swoim.” (Mat. 24.46-47).

Czym jest roztropność, która ma takie uznanie i znaczenie w oczach Pana?

W dzisiejszym świecie nastawionym na szybki sukces za wszelka cenę, kiedy ludzie, by osiągnąć swój cel działają w pośpiechu, chodząc na skróty, krętymi drogami, roztropność wydaje się być wartością staroświecką, mało atrakcyjną, niewidowiskową i nieprzydatną. Nie po drodze jej z rozgłosem i autopromocją. Dlatego niewielu potrafi nawet zrozumieć jej istotę, a co dopiero iść z nią przez życie.

Czasami roztropność jest zawstydzana nawet wśród chrześcijan, mylnie poczytywana za brak wiary i bojaźliwość. Tymczasem roztropność to rozwaga, rzeczowość, przytomność i trzeźwość w myśleniu oraz działaniu,  dalekowzroczność, przezorność, umiejętność  przewidywania konsekwencji działania, podjętych kroków, a więc i odpowiedzialność, zdrowy rozsądek.

Dlatego roztropni chodzą prostą drogą. „Głupota sprawia radość nierozsądnemu, lecz mąż roztropny chodzi ścieżką prostą” (Przyp. 15.21).

Wielu modli się, by Pan prostował ich drogi, robiąc coś za nich, ingerując w ich okoliczności, problemy, a tym, czego potrzebują jest właśnie roztropność i mądrość Boża w ich decyzjach. „Synu mój! Zachowaj przezorność i roztropność i nie spuść ich z oczu, A będą one życiem twojej duszy i ozdobą twojej szyi. Wtedy bezpiecznie chodzić będziesz swoją drogą, a twoja noga nie potknie się” ( Przyp. 3.21).

Drogi roztropności to drogi Boże, przybliżają nas do Niego i powinniśmy ich pragnąć: „Jeżeli przywołasz rozsądek i donośnie wezwiesz roztropność, jeżeli szukać jej będziesz jak srebra i poszukiwać jej jak skarbów ukrytych, Wtedy zrozumiesz bojaźń Pana i uzyskasz poznanie Boga” (Przyp. 2.3;5).

Człowiek roztropny  przyjmie tak wielkie dobro jakim jest zbawienie, bo uświadomi sobie szybko konsekwencje swego grzechu, nieroztropny zlekceważy je. „Roztropny widząc zło, kryje się: prostaczkowie idą dalej i ponoszą szkodę” (Przyp. 27.12).

Roztropność ma moc zachować życie.  Abigail, żona Nabala, znalazła się na kartach Biblii dzięki zachowaniu roztropności. Ocaliła życie swoje, swoich sług i męża przed gniewem Dawida, a jego samego przed upadkiem (1 Sam. 25.3). Inna roztropna kobieta ocaliła całe miasto (2 Sam. 20.16-22).

Brak mądrości i roztropności toruje drogę upadkom, problemom każdego człowieka, zbawionego i niezbawionego.  Jednak jako Boży ludzie mamy do niej dostęp i możemy ja przyjąć, jeśli to jest tylko  pragnieniem naszego serca. Ma swoje źródło i moc w Słowie Boga. Przywodzi do siły, bogactwa nie tylko jednostki, ale całe narody. Mojżesz powiedział do Izraela:

„Patrzcie! Nauczyłem was ustaw i praw jak mi rozkazał Pan, mój Bóg, abyście tak postępowali w ziemi, do której wchodzicie, aby ja wziąć w posiadanie. Przestrzegajcie ich więc i spełniajcie je, gdyż  one są mądrością waszą i roztropnością waszą w oczach ludów, które usłyszawszy o wszystkich tych ustawach, powiedzą: Zaprawdę mądry i roztropny jest ten wielki naród” (5 Moj 4.5-6).

W naszym kraju brak mądrości i roztropności kładł się cieniem klęsk i upadków przez wieki jego historii. Złe elekcje królów, złe decyzje rządzących, złe sojusze, złe powstania, itd. Był to owoc braku obecności Słowa Bożego w życiu  narodu, który we własnych oczach uchodzi za wierzący. Już Jan Kochanowski pisał 500 lat temu;

Cieszy mię ten rym: „Polak mądry po szkodzie”;
Lecz jeśli prawda i z tego nas zbodzie,
Nową przypowieść Polak sobie kupi,
Że i przed szkodą, i po szkodzie głupi.

Takie rzeczy nie przydarzają się narodom żyjącym w poznaniu Boga, narodom roztropnym.

Ludzie, którzy sami mają poznanie, mogą go udzielać innym, mogą je rozkrzewiać. Ono wyda dobry owoc. Daniel prorokował o czasach ostatecznych i ludziach, którzy w tych czasach będą obfitować w poznanie i będą działać, będą skuteczni. „(…) lecz lud tych, którzy znają swojego Boga, umocni się i będą  działać.  A roztropni wśród ludu doprowadzą wielu do właściwego poznania (…)” (Dan. 11.32; 33)

Ono będzie należało nie tyle do dzielnych czy mężnych, co właśnie do roztropnych:
„Lecz roztropni jaśnieć będą jak jasność na sklepieniu niebieskim, a ci, którzy wielu wiodą do sprawiedliwości, jak gwiazdy na wieki wieczne. Wielu będzie oczyszczonych, wybielonych i wypławionych, lecz bezbożni będą postępować bezbożnie. Żaden bezbożny nie będzie miał poznania, lecz roztropni będą mieli poznanie” (Dan.12.3;10).

Oni też będą w stanie przynieść prawdziwe poznanie Boga do swojego pokolenia i narodu oraz zmienić jego owoc.

Comments are closed.