Blogi
Charakter w ogniu prób (Listopad 21, 2017 11:59 pm)
Unikanie ducha plotkarstwa (Listopad 14, 2017 5:50 pm)
Wbrew odczuciom: Nie jesteś sam (Październik 31, 2017 2:06 pm)
Cena bycia wielkim (Październik 24, 2017 3:09 pm)
Przełamywanie przeszkód (Październik 17, 2017 2:22 pm)
Para w gwizdek (Wrzesień 30, 2017 5:30 pm)

Tsunami 2015

Tekst: Marcin Podżorski

Wypuszcza kapłanów bez szat i doprowadza stare rody do wymarcia. Odbiera mowę doświadczonym mówcom, a starców pozbawia rozsądku.” (Job 12/19-20).

Rok 2015 upływa pod znakiem potężnej politycznej zmiany w Polsce. Najpierw nastąpiła niespodziewana zmiana na stanowisku prezydenta, teraz zaś dokonuje się zmiana układu sił w parlamencie, a co za tym idzie, również i w rządzie. Partia, która przez 8 lat rządziła krajem, ustępuje miejsca opozycji. Z Sejmem żegna się również postkomunistyczna lewica.

W roku 2015 społeczeństwo zakwestionowało mandat rządzących ludzi do sprawowania dalszej władzy w Polsce. Do Sejmu weszły również ugrupowania, które jeszcze 12 miesięcy temu nie istniały. W rezultacie krajobraz polityczny w Polsce na koniec roku 2015 wygląda tak, jak po przejściu tsunami.

W związku z powyższym pojawia się pytanie, jak należy tłumaczyć te wydarzenia z perspektywy chrześcijańskiej? Jaki powinien być stosunek wierzących ludzi do tego, co się dzieje w polityce teraz?

Pozwólcie, że podzielę się kilkoma osobistymi refleksjami.

W zdecydowanej większości środowiska protestanckie w Polsce popierały w mniej lub bardziej jawny sposób Platformę Obywatelską i Prezydenta Komorowskiego, angażując przy tym autorytet duchowy do uzasadnienia swoich politycznych preferencji (m.in. sławne i śmieszne zarazem „proroctwa” o wojnie pomiędzy domem Saula i domem Dawida). Notabene dziś z perspektywy lat widać wyraźnie krótkowzroczność i brak prawdziwego duchowego wejrzenia ludzi niosących to przesłanie.

W rezultacie kościoły chrześcijańskie zamiast być ponad bieżącą walką polityczną, dały się wciągnąć jako strona do partyjnej nawalanki. W większości przypadków, środowisko ludzi wierzących zamiast reprezentować ponadczasowe wartości Królestwa Bożego i z tej perspektywy oceniać bieżące wydarzenia w kraju, dało się uwieść propagandzie jednego ośrodka politycznego z jego opisem rzeczywistości: PIS jest zły, bo wnosi podział, a PO jest dobre, bo wnosi pokój.

Pojmowanie spraw duchowych jak i rzeczywistości politycznej w kraju musi wzrosnąć, tak by środowiska protestanckie mogły stać się dla Boga partnerem w porządkowaniu rzeczywistości w Polsce. Kościół Pana Jezusa jako sól i światłość świata musi rozpoznawać to, co Bóg robi, aby być na czele zmian. Przykładowo, jeżeli w kraju panuje korupcja, afery zostały nierozliczone, to kościoły chrześcijańskie powinny jako pierwsze stać na straży sprawiedliwości i poprzez modlitwę doprowadzać do Bożej interwencji w tych sprawach. Kościoły nie mogą chować głowy w piasek i udawać, że wszystko jest OK, tylko powinny grzmieć na widok niepokojących zjawisk czy tendencji i puentować je z perspektywy biblijnej. Obojętnie, czy problem korupcji dotyka PIS czy PO. Taka jest rola Kościoła Pana Jezusa w społeczeństwie.

Tsunami, które nawiedziło polską scenę polityczną, uderzy również w zbory chrześcijańskie. Kościół, który nie potrafi dostrzec prawdziwych problemów społecznych i duchowych, ani nie potrafi postawić prawdziwej, biblijnej diagnozy, staje się anachroniczny. Taki kościół jest jak zwietrzała sól. Bezużyteczna. Pastorzy i zbory, którzy nie będą umieli prawidłowo rozpoznać czasów i pór, zostaną zmarginalizowani.

Reasumując, wykorzystajmy ten nowy czas, aby stać się prawdziwym głosem dla społeczeństwa.

Comments are closed.