Blogi
Przełamywanie przeszkód (Październik 17, 2017 2:22 pm)
Para w gwizdek (Wrzesień 30, 2017 5:30 pm)
Unicestwienie spisku (Wrzesień 29, 2017 12:10 pm)
Noe – sprawiedliwy przed Bogiem (Wrzesień 15, 2017 12:12 pm)
Boża wola (Wrzesień 7, 2017 1:18 pm)
Bądź mężny (Sierpień 22, 2017 2:16 pm)

Transfer błogosławieństwa

dodane1000

Tekst: Leszek Sikora

„Od tego czasu, gdy powołał go na zarządcę domu swego i całego swego mienia, błogosławił Pan domowi Egipcjanina przez wzgląd na Józefa. I spoczęło błogosławieństwo Pana na wszystkim, cokolwiek miał w domu i na polu” (1 Moj, 39.5)

Pan błogosławił domowi Potyfara ze względu na Józefa. Jego błogosławieństwo dotykało  pogańskiego domostwa ze względu na jednego, bogobojnego człowieka. Ta niesamowita myśl nie dawała mi od jakiegoś czasu spokoju.

Otóż pytanie, które sobie stawiałem brzmiało: Czy ze względu na moją osobę Pan błogosławi innych? Czy to, że jestem jego umiłowanym jest widoczne? Może w mojej pracy, może w moim dom, lub środowisku, w którym jestem obecny? Jako właściciel firmy chciałbym usłyszeć pozytywną odpowiedź na to pytanie. Nie inaczej, gdybym był pracownikiem – to też cudowne, aby Bóg błogosławił moim szefom i innym pracownikom ze względu na mnie. To wielki przywilej, ale i obowiązek każdego chrześcijanina, aby błogosławieństwo otrzymywane przez Boga płynęło dalej.

Kiedy błogosławieństwo otrzymane od Pana kończy się na nas, jesteśmy jak Morze Martwe. Życie do nas dopływa, ale nic dalej z tego nie wynika. Łaska, która jest nad nami, dana jest nie tylko ze względu na nas, ale też ze względu na innych. Przepływ Bożego błogosławieństwa powinien odbywać się nie tylko ze wzglądu na nas, ale też poprzez nas samych. Nie możemy mieć biernej postawy. Sami mamy być przekaźnikiem dobra, ze wzglądu na to, co otrzymaliśmy. Wdzięczność jest motorem do tego, aby ją przekazywać dalej.

„(…) darmo wzięliście, darmo dawajcie” ( Mat. 10.8b)

Postawa Józefa nie pozostawia nam żadnego wytłumaczenia.

Bez wzglądu na to, w jak krytycznym momencie życia się znajdował, czynił dobro. Jego wdzięczność do Boga manifestowała się zawsze w kierunku czynieniu dobra. I nie miało znaczenia dla niego, czy siedzi w więzieniu, czy na krześle zarządcy Egiptu. Błogosławieństwo otrzymywane bez wdzięczności i przekazywania dalej, uczyni cię zadowolonym z samego siebie w niewłaściwy sposób. Sprowadzi w końcu do budowania „własnego królestwa”. Brak szerszego obrazu spowoduje, że Boże królestwo wokół ciebie przestanie się rozszerzać, bo natrafi na „ścianę ” w postaci twojej, czy mojej osoby. Doprowadzi do postawy roszczeniowej w naszym życiu,  skąd już krok tylko do samolubnego buntu.

Panuje opinia, że czasami ludzie na tym świecie mają możliwość zobaczenia Bożego charakteru i Jego miłości poprzez nasze czyny. Doświadczyć Boga widząc Jego odbicie w naszym życiu, spotkać Jego osobę poprzez obcowanie z nami. Tylko czy nasze życie i czyny względem innych to uwzględniają? Co pokazuje nasza postawa- dobrego Boga, czy bezlitosnego sędziego?

Józef swoim charakterem i postawą sprowadził błogosławieństwo Pana w miejsce swego pobytu.

Czy mnie i tobie to też się udaje?

Comments are closed.