Blogi
Unikanie ducha plotkarstwa (Listopad 14, 2017 5:50 pm)
Wbrew odczuciom: Nie jesteś sam (Październik 31, 2017 2:06 pm)
Cena bycia wielkim (Październik 24, 2017 3:09 pm)
Przełamywanie przeszkód (Październik 17, 2017 2:22 pm)
Para w gwizdek (Wrzesień 30, 2017 5:30 pm)
Unicestwienie spisku (Wrzesień 29, 2017 12:10 pm)

Trąby jerychońskie

KotKuba_Biblia_1000

Tekst: Kot Kuba

„Przez wiarę runęły mury Jerycha” (Hbr. 11:30 a)

Ja, kot Kuba, skanowałem wieczorem po wieczerzy wigilijnej mój odbiornik telewizyjny na okoliczność pobożnych programów. Obraz Jezusa w kolędach nie jawił mi się tym właściwym, mój Jezus jest bowiem jakby większy, a przynajmniej więcej chce i może. Dlatego jak znalazłem film o wykopaliskach na terenie Jerycha, przyjąłem ten fakt przynajmniej tak przyjaźnie, jak nierządnica Rachab wywiadowców. Rodzina zasiadła też oglądać, co uradowało mnie niezmiernie, w końcu co by tam nie pokazali, Słowo wykonuje przecież pracę! Niestety program zdał się nie być skierowany do chętnego i posłusznego odbiorcy, który by nawet w coś pełniej uwierzył, gdyby mu przeczytano stosowny rozdział biblijny na tle ruin dając jakieś historyczne tło. Okazało się, że adresatem był zapewne obywatel amerykański, który detale historii Jerycha zna ze szkółki niedzielnej (na tyle dobrze, aby już tej opowieści w programie nie odczytać), zupełnie w to nie wierzy, ale jak mu zastosować naukowe uzasadnienie, skłonny jest wziąć pod uwagę nawet cud. Dowód był ściśle ad absurdum, to znaczy, że założono, że jest odwrotnie i dowiedziono bezsens. Założono na początek, że owe mury runęły na skutek trzęsienia ziemi, po czym wypowiadał się jakiś dowódca twierdząc, że Jozue jako genialny strateg nie czekałby przecież na trzęsienie ziemi, aby wygrać bitwę. Dla chcących podważyć kompetencje dowódcy, przytoczono argument w rodzaju „gdzie byśmy poszli, gdybyśmy chcieli się czegoś dowiedzieć w obcym mieście”. Ja, kot Kuba, powiedziałem, że poszedłbym na Facebooka, a moja pani, że dawniej to nad rzekę albo na rynek, chodziło jednak o dom nierządu. Gdy już dla wszystkich był jasny geniusz polityczny, zaczęto kopać w ruinach, nie pierwszy raz zresztą w historii. Znaleźli szczątki murów, dom nierządnicy Rachab, dzban z ziarnem, które datowali na czas stosowny, moja pani zaczęła się jednak obawiać, że zaraz wykopią łodygi lniane albo czerwony sznur. Niestety, nasza rodzina już dawno się pospała i mała strata, nie odczytano bowiem Słowa Bożego. I w ogóle nie było nic o żadnych trąbach…

Tags

Comments are closed.