Syn czy niewolnik?

2 lipca 2014
Comments off
2 807 Odsłon

Tekst: Leszek Sikora

„A niewolnik nie pozostaje w domu na zawsze, lecz syn pozostaje na zawsze.” (Jan 8.25 )

Parę razy miałem możliwość rozmawiania z ludźmi bezdomnymi i zauważyłam, że bezdomność mocno weszła w sferę ich myślenia.

Myślę, że tak samo jest z mentalnością niewolnika. Dziś wprawdzie niewolnictwo pozostaje strasznym wspomnieniem, przynajmniej w  rzeczywistości, w której my żyjemy, ale  mentalność niewolnika daje się czasem zauważyć tu i ówdzie koło nas. I dotyczyć może każdej sfery naszego życia. Bezsprzecznie Boże Królestwo należy do synów i wolnych, i tacy je odziedziczą.  Dzięki Jezusowi jesteśmy powołani do synostwa, do współuczestniczenia, współdziedziczenia i jeszcze paru ważnych współ – rzeczy.

Tym bardziej powinniśmy być przesiąknięci takim sposobem myślenia, także w zakresie naszej pracy i biznesu. Myślenie niewolnicze to „tu i teraz”. Mój dzień pracy zaczynający się od tej do tej godziny. Zrobię i mnie nie ma. Nie widzę całości pracy, nie widzę do czego to prowadzi i czemu służy, nie widzę gdzie w tej pracy będę za 5 lat.

Skutek i wynik są mi obce, czyli: „Moja praca jest ściśle związana z pieniądzem, który za nią otrzymuję. Jeżeli mam coś zrobić poza moimi obowiązkami, co przyniesie korzyść firmie, mnie to nie dotyczy”.

Istota synostwa polega na tym, że wiesz dlaczego i po co tu jesteś. Swoje serce związałeś z tym miejscem i wkładasz je w codzienny trud. Utożsamiasz się z tym, co robisz i swoje imię chętnie wypiszesz na swoim dziele, jako gwarancję dobrej jakości, cokolwiek będziesz robił. A wynagrodzenie czy zysk będzie pochodną twojego serca wkładanego w pracę czy przedsięwzięcia, a nie jego bezpośrednim celem.

Comments are closed.