Blogi
Charakter w ogniu prób (Listopad 21, 2017 11:59 pm)
Unikanie ducha plotkarstwa (Listopad 14, 2017 5:50 pm)
Wbrew odczuciom: Nie jesteś sam (Październik 31, 2017 2:06 pm)
Cena bycia wielkim (Październik 24, 2017 3:09 pm)
Przełamywanie przeszkód (Październik 17, 2017 2:22 pm)
Para w gwizdek (Wrzesień 30, 2017 5:30 pm)

Świat okiem fizyka cz. 2 – Moc twórcza Słowa

28_Fizyk_1000

Tekst: Mariusz Janeczko

„Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, a Bogiem było Słowo. Ono było na początku u Boga. Wszystko przez nie powstało, a bez niego nic nie powstało, co powstało” J1:1-3.

W 1905 r. ludzkości udało się odkryć, że materia posiadająca masę jest tak naprawdę równa energii (słynne równanie E=mc2). W 1926 udało się zaś udowodnić, że materia, którą obserwujemy, jest po prostu falą (tzw. dualizm kurpuskularno-falowy) niosącą tę energię. Co jednak sprawia, że część stworzonej przez Boga energii przyjmuje postać ciepła, inna część światła, inna część oddziaływania, inna materii a jeszcze inne kolejne postacie? Tym czymś według fizyków jest „informacja”. Czym zaś jest informacja? Tego do dzisiaj fizykom nie udało się ściśle ustalić. Wiadomo, jednak że każda istniejąca cząstka ma swoją własną informację (zapisaną w czymś, co nazwano funkcją falową ψ). Każdy układ dwóch lub więcej cząstek ma również oprócz funkcji falowych cząstek składowych, funkcję falową opisującą ich oddziaływanie. Im zaś więcej cząstek, tym więcej funkcji falowych, a więc więcej informacji. Informacja ta zawarta jest zaś w fali, która ją niesie. Fale te interferując ze sobą, wymieniają więc nie tylko energię, ale i informacje. Przykładem „informacji”, którą posiada jakaś porcja energii (lub materii) może być np. stwierdzenie: „Mam być światłem i lecieć prosto”. Inna zaś porcja energii może mieć informacje: „Mam być atomem przytulonym do innych atomów”. Teraz wyobraźmy sobie, że fale te spotkają się. Powstanie nowa fala z nową informacją, która na skutek mechanizmów łączenia informacji brzmiałaby w tym przypadku tak: „Mam być atomem, który się porusza (oddala od pozostałych)”. Czy nie wydaje wam się to znajome? A co jeśli przyjmiemy za przykład fali pierwszej chorą tkankę w ciele ludzkim (np. raka), a drugą falę słowo wypowiedziane przez Boga „Bądź zdrowy i żyj długo”, które niesie informację „Jestem energią usuwającą chore tkanki”. Co powstanie z połączenia tych fal? Teraz brzmi bardziej znajomo? Zauważmy, że nie tylko Bóg umie wypowiadać słowa, ale każdy człowiek. Tym właśnie Bóg wywyższył człowieka nad wszelkim innym stworzeniem. Dał mu zdolność wypowiadania Słów, które mają informacje do burzenia albo tworzenia (1Moj 1:28). W ogólności to nie muszą być nawet słowa wypowiedziane na głos. Myśli również mają swoją funkcję falową i również oddziałują z innymi falami. Jednak energia, jaką niesie myśl, jest daleko mniejsza od tej, którą niesie słowo (dlatego też Biblia zaleca wypowiadać słowa, a nie tylko myśleć o nich). W końcu to za słowami idą czyny. Fizyka udowodniła jednak, że już sama myśl wystarczy, aby zaburzyć zachowanie elektronu i sprawić, aby zachował się on inaczej niż gdyby tej myśli nie było.

„I błogosławił im Bóg, i rzekł do nich: Rozradzajcie się i rozmnażajcie się, i napełniajcie ziemię, i czyńcie ją sobie poddaną” – 1Moj 1:28

Tym właśnie błogosławieństwem Bóg dał moc człowiekowi do poruszania atomów. Nie tylko siłą mięśni, ale też poprzez autorytet słowa i informacji, którą to słowo zawiera. Jezus powiedział, że „z każdego nieużytecznego słowa, które ludzie wyrzekną, zdadzą sprawę w dzień sądu” (Mt 12:36). Dlaczego było to tak ważne? Dzięki fizyce możemy zrozumieć to nieco lepiej. Otóż dlatego, że każde słowo, które jest falą i niesie jakąś informację (nie istnieje bowiem fala bez informacji) będzie oddziaływało z wszystkim, co ta fala napotka.

Czy więc oznacza to, że jeśli w przypływie głupoty lub zwiedzenia wypowiem słowo zniszczenia np. „Nienawidzę cię”, „Bądź przeklęty” lub „Ale ty jesteś głupi” albo „Nigdy nie dam rady tego zrobić”, czy to oznacza, że z automatu od razu tak się dzieje? Otóż na szczęście NIE. Dlaczego? No bo do tego potrzeba wiary, aby nadać tej informacji wartość i moc (energię). Wiarę bowiem można wyrazić ilościowo tak samo, jak każdą inną wielkość fizyczną. Wracając do przykładu: Gdy „niszczące” słowo, będące falą z negatywną informacją (destruktywną) zderzy się z falą, która ma za zadanie działać tak, jak jej kazał Bóg (np. być organem odpowiedzialnym za mądrość), następuje interferencja i nasze słowo destruktywne zmiesza się z wcześniej wypowiedzianym przez Boga lub kogoś innego słowem konstruktywnym. Z tego zmieszania powstanie jakaś wypadkowa, która nie od razu musi oznaczać kompletnego zniszczenia. Gdyby przyjąć wspomniany przykład atomu i wybijającego go światła to po jednym takim „słowie” atom nie ulegnie od razu wyrwaniu. Gdy będzie jednak nieustannie bombardowany tym samym „rozkazem” usunięcia się, w końcu siła informacji każącej mu się przesunąć przeważy. Wszystko jest tylko kwestią siły naszego autorytetu i wiary podczas wypowiadania posłanych przez nas słów. Pamiętajmy też, że słowa można odwrócić. Błogosławieństwo ma moc „informacyjną” taką samą jak przekleństwo. Nie zapominajmy więc, aby błogosławić i odwracać to, co zostało już zepsute.

Choć fizycy dowiedli, że procesy fizyczne są nieodwracalne, uważam, że jest to zbyt płytkie spojrzenie. Świat owszem nieustannie dąży do chaosu (wzrostu nieuporządkowania), ale jest to spowodowane grzechem i przewagą ilości słowa niszczącego nad ilością słowa budującego. Proces porządkowania zaobserwowany w mikroskali nie jest widoczny w makroskali, ponieważ niewielu z nas nauczyło się brać daną nam pełnię autorytetu i wypowiadać słowa porządkowania. Nieliczni spośród wierzących w pełną ewangelię coś tam już opanowali, ale jaki to jest procent całości tego, w co wyposażył nas Bóg. Jakim jest to więc procentem całości autorytetu, który mamy jako cała ludzkość? Osobiście jestem przekonany, że gdyby choć kilku ludzi powstało w pełni autorytetu, wtedy nawet termodynamika musiałaby ugiąć swoje kolana i działać tak, jak nakazał jej człowiek.

„A Jezus, odpowiadając, rzekł im: Zaprawdę powiadam wam, jeślibyście mieli wiarę i nie wątpili, […] gdybyście tej górze rzekli: Wznieś się i rzuć do morza, stanie się tak” – Mt 21:21

Autor jest fizykiem-inżynierem specjalizującym się w mechanice kwantowej, termodynamice i elektromagnetyzmie. Na co dzień pracuje w ośrodku zajmującym się pomiarami wielkości fizycznych. Od 7 lat jest też narodzonym na nowo członkiem kościoła. Prezentowane w artykule tezy są podane bez dowodów z uwagi na konieczność dopasowania treści do wymagań portalu.

Comments are closed.