Blogi
Nie samym chlebem żyje człowiek (Listopad 25, 2017 10:38 pm)
Charakter w ogniu prób (Listopad 21, 2017 11:59 pm)
Unikanie ducha plotkarstwa (Listopad 14, 2017 5:50 pm)
Wbrew odczuciom: Nie jesteś sam (Październik 31, 2017 2:06 pm)
Cena bycia wielkim (Październik 24, 2017 3:09 pm)
Przełamywanie przeszkód (Październik 17, 2017 2:22 pm)

Świat duchowy to nie zabawa

20131222_EnergoTerapia_1000

Tekst: Mariusz Janeczko

Co złego jest w tym, że dla zabawy wylosujemy sobie kolejność wychodzenia za mąż albo w tym, że wylejemy wosk przez klucz i zrobimy konkurs, kto wymyśli śmieszniejszą interpretacje cienia, który pochodzi ze świecy? Otóż jako były okultysta zaświadczam wam, że Bóg, który tego zabronił, ma rację. Te rzeczy nie są bez znaczenia w świecie duchowym. Okultyzm, nawet w tak niewinnej formie, jest niebezpieczny, choć nie widać tego na pierwszy rzut oka.

Jedną ze skarg Boga jest zdanie: „Lud mój ginie, gdyż brak mu poznania” (Oz 4:6). Czy więc rzeczywiście chrześcijanie jako Boży ludzie również giną z powodu braku poznania? Z całą pewnością nie dotyczy to gigantów objawienia takich jak Apostoł Paweł, ale prawdą jest, że „szary” Boży lud ma duże braki w poznaniu, które wykorzystuje nasz duchowy wróg. Na niektóre pytania Biblia odpowiada wprost, są jednak sprawy, które widać dopiero, gdy ma się trochę więcej poznania.

Jedną z takich spraw jest kwestia okultyzmu i jego zakazu. Sprawę można by potraktować krótko: Bóg zabronił go pod jakąkolwiek postacią i koniec. Chrześcijanie mają nie dotykać okultyzmu i będzie dobrze. Ale czy ten sam motyw nie pojawił się w Edenie? Nasi pierwsi rodzice mieli nie jeść zakazanego owocu i miało być dobrze. No właśnie, miało być. Tak samo jest z zakazem okultyzmu. Sam zakaz nie wystarczy. Dlatego przyjrzyjmy się biblijnym uzasadnieniom tego zakazu.

Po pierwsze musimy wiedzieć, że Bóg jest dobry i bardzo nas kocha. Choć jest to oczywiste, to jednak czasem zaskakującym może się okazać wniosek, że skoro On nas kocha tzn., że to, czego zabrania, jest dla nas po prostu niebezpieczne.

W większości kościołów dużo uczy się o Bogu i jego miłości. Problem polega na tym, że wielu chrześcijan nie ma poznania, że świat duchowy jest dużo bardziej realny i nie ogranicza się tylko do Boga, który mnie kocha i jakiegoś tam diabła z kopytami, który czeka w piekle na grzeszników.

W nielicznych kościołach można czasem usłyszeć też o pokonanym diable i jego „roli” na świecie. Niewielu jednak kaznodziejów ma wiedzę na temat tego, w JAKI sposób diabeł chce przeforsować swój plan dla życia człowieka.  Okazuje się bowiem, że jego metody są ściśle ograniczone do tego, na co kiedyś zezwolił Bóg – do praw duchowych, które są niezmienne do dziś.

Smutne jest to, że chrześcijanie nie interesują się badaniem tych praw, a bez ich znajomości używają ich raczej intuicyjnie niż świadomie (np. gdy wypowiadają błogosławieństwo), a często nawet nie wiedzą, jakie tak naprawdę ma konsekwencje to, co robią. Jako fizyk przyrównam to do elektryczności. Choć prawie każdy z niej korzysta dla swoich prostych potrzeb (np. żeby naładować telefon), tylko nieliczni wiedzą, jak ona faktycznie działa i jaki jest zakres jej możliwości oraz jak ją w pełni kontrolować. Tak samo jest z duchowymi prawami. Błogosławieństwo działa, ale czy ktoś z was zastanawiał się w jaki sposób? Myślicie, że to jest tajemna wiedza, którą Bóg zostawił tylko dla siebie? Otóż nie. Bóg chce, abyśmy już tu na ziemi doszli do pełni poznania, więc i tę prawdę ujawnia, choć nie tak jawnie, jak np. drogę zbawienia.

I tu się zaczyna problem. Otóż niestety, tzw. okultyści wyprzedzają większość chrześcijan o kilometry w opanowaniu tych praw. Oni wiedzą, że np. wróżenie sprowadza ducha, do którego się woła i że każde wspomnienie imienia ducha już go do nas przyciąga. A gdy już przyjdzie, to nie po to, aby odbyć z nami sympatyczną pogawędkę, ale po to, aby nas oszukać, a jeśli można to nawet pozbawić życia! Okultyści są tego świadomi, dlatego pilnują się, aby zawsze takiego ducha trzymać „na smyczy”. Smutną prawdą jest jednak to, że trzymając go „na smyczy”, sami są trzymani przez jeszcze większego, ale o tym może kiedy indziej.

Dlaczego więc wróżby są niebezpieczne? Otóż dlatego, że otwierają życie ludzi dla aktywności duchów, których nieświadomie wzywają. Prawo duchowe (którego nie będę dowodzić) mówi, że za wszystkim stoi jakiś duch. Albo duch ludzki albo Duch Święty, albo duch demoniczny. Innej opcji po prostu nie ma.

Jedynie Duch Święty ma największą władzę i jest ponad wszystkim, a jeśli tylko go poprosimy, to On może udzielić nam wszelkiej odpowiedzi na każde pytanie (albowiem jest wszechwiedzący – ściślej: jako autor tego świata będący poza czasem, zna dobrze każdy jego szczegół, analogicznie do tego, jak reżyser na premierze w kinie zna każdy fragment filmu, który ogląda łącznie z tymi, które dopiero nadejdą). Po drugie, Duch Święty jest duchem miłości i jego celem jest nasz wzrost i dobro, i właśnie dlatego czasem nie powie nam czegoś, co mogłoby nam zaszkodzić, bo np. nie jesteśmy na to jeszcze gotowi.

Oto, co musisz wiedzieć o świecie duchowym:

  1. Diabeł poprzez swoje demoniczne duchy oferuje ludziom wiedzę, która nie jest na ten czas dla nich właściwa, bo np. nie są w stanie udźwignąć jej konsekwencji w życiu (np. badania dowodzą, że większość ludzi, którzy stali się milionerami z dnia na dzień, kończą w szpitalach psychiatrycznych albo popełniają samobójstwo).
  1. Po drugie udzielając ludziom odpowiedzi na pytania, na które niekoniecznie powinni znać odpowiedź, przy okazji wprowadza swoich demonicznych „agentów” do ich życia, oferując jeszcze lepsze oferty i więcej niż początkowo chcieli. Diabeł poproszony o coś, odpowiada i daje gratis coś jeszcze. To powoduje, że znowu ludzie pytają o to „coś jeszcze”, ale tym razem trzeba za nie zapłacić czymś, co również jest zakazane przez Boga. Ale przy odpowiednio ładnym opakowaniu ludziom wydaje się, że nikt tego nie zauważy i w ten sposób brną w diabelski scenariusz dla życia swojego i swoich najbliższych.
  1. Z czasem władza, którą daje szatan, zaczyna się ludziom podobać i brną dalej,  zapominając o Tym, który daje życie wieczne, a wybierając tego, który daje przyjemność tu i teraz. Tak właśnie rodzą się okultyści.

A przecież wszystko zaczęło się od niewinnej wróżby i „malutkiego” ducha, który za tym stał.

Tags

Comments are closed.