Blogi
Boże prawa (Sierpień 12, 2017 8:09 pm)
On widzi tajemnice (Sierpień 2, 2017 7:54 pm)
Odwet Boży (Lipiec 26, 2017 12:31 pm)
Chodzenie w wymiarze nadnaturalnym (Lipiec 20, 2017 2:48 pm)
Samochód bez kierowcy (Lipiec 11, 2017 3:57 pm)
Nadszedł czas, by oczekiwać (Czerwiec 26, 2017 12:22 pm)

Starość – nie dla mięczaków

starosc1000

Tekst: Aneta Szuba

Świat całkowicie zmienił koncepcję starości. Według Biblii jest uwieńczeniem życia w bojaźni  i wierności Bożej. Jest ostatnim etapem życia człowieka na ziemi.

Wiele mówi się w świecie na temat Bożej sprawiedliwości. Bóg jest/nie jest sprawiedliwy?!? Czy gdyby był, to czy to lub tamto miałoby miejsce, a czy ten lub tamten tak lub owak by postąpił? Oczywiście dla tych, którzy poznali Boga to stek bzdur, nonsensów i nieznajomości kwestii. Bóg jest sprawiedliwy. Kropka. Pomijając (tym razem) kwestie tak oczywistą jak to, że  Jezus Chrystus jest świadectwem Bożej sprawiedliwości, postanowiłam dotknąć innego aspektu Bożej mądrości i sprawiedliwości –  STAROŚCI.

Niezależnie od  podejścia do życia, każdy, dosłownie każdy, musi zmierzyć się z tym niewygodnym tematem. Czy jest się chrześcijaninem wierzącym w paruzję, czy 50-letnią kobietą, której uroda przemija, a może już nie takim młodym mężczyzną, który ma coraz młodsze przyjaciółki – starość czeka na każdego.

Świat całkowicie zmienił koncepcję starości. Według Biblii jest uwieńczeniem życia w bojaźni  i wierności Bożej. Jest ostatnim etapem życia człowieka na ziemi.

Stary Testament mocno podkreśla, że jest nagrodą, o którą warto powalczyć. Bo wtedy odchodzi się (do Boga) w późnym wieku, sytym dni, otoczonym bliskimi.

Abraham – opadł z sił i umarł w pięknej starości, sędziwy i syty dni,(…) i pochowali go jego synowie. (IMoj.25:8-9)

Dawid – stary i syty dni, ustanowił Salomona, swego syna, królem nad Izraelem. (IKrn.23:1)

Job – a Pan błogosławił ostatnie lata Job więcej, aniżeli początkowe. I oglądał swoje dzieci i swoich wnuków aż do czwartego pokolenia. I umarł on stary i syty dni. Job 42:12-17

Obecnie starość przeraża. Wielu tak jej się boi, że ucieka w uzależnienia, życie na krawędzi, a nawet samobójstwo. Lęk przed nią stał się wprost pandemią współczesnych.  Nie ma także szacunku, zrozumienia i wsparcia dla ludzi starych.

Kiedy jednak przyjrzymy się jej jako ukoronowaniu życia, jako plonowi, który na koniec zbieramy, to – czy tak nie jest? – staje się odbiciem całości. To, czy trwało się w przymierzu z Bogiem, jak się inwestowało czas, mądrość we własne dzieci. To jaką opieką otoczyło się własnych rodziców (a dzieci wszystko widzą i szybko odbierają lekcję). Ale także to, czy zainwestowało się w wykształcenie, doceniało i szanowało pracodawców, zapracowało na emeryturę, (no i należałoby jeszcze wspomnieć o dbaniu o własne zdrowie: sport, odżywianie) – na starość wszystko się okaże. Słowo Boże także w tym temacie nie milczy:

„Czcij ojca twego i matkę twoją, abyś długo żył na ziemi, którą Pan, Bóg twój, da tobie” (Wj. 20, 12; Pwt. 27, 16; Prz. 1, 8; 6, 20).

„Bojaźń Pańska dni pomnaża, a życie bezbożnych jest skracane” (Prz. 10, 27)

„Siwe włosy są zaszczytną koroną, zdobywa się ją na drodze sprawiedliwości” (Prz. 16, 31).

W Nowym Testamencie starość jest symbolem chrześcijańskiej dojrzałości. Wspomina wspaniałego starca Symeona (Łk. 2,25-32). Właśnie  w starczym wieku jego oczy prawdziwie zobaczyły Zbawiciela. Bo czy właśnie starość nie jest momentem życia, w którym najbardziej (tu na ziemi) jest się najbliżej słowom Pawła: „Aż dojdziemy wszyscy do jedności wiary i poznania Syna Bożego, do męskiej doskonałości i dorośniemy do wymiarów pełni Chrystusowej” (Ef.4:13)?  On także wybiera sposób naszego rozstania się z życiem.

Pamiętając o tym, że dzisiaj „zarabia się” na swoje jutro, a czy celem będzie  spędzenie wieczności w Bożym Królestwie, czy też przy okazji piękna starość, warto mądrze wykorzystywać czas.

Na koniec historyjka ku przestrodze:

Pewna kobieta opiekowała się swoją matką. Nie akceptowała tej odpowiedzialności i na każdym kroku to podkreślała. Postanowiła na przykład, że babcia jej dzieci, będzie wszystkie posiłki jadła starą, drewnianą łyżką. Tak brzydziła się jej starości, że nie akceptowała faktu, że staruszka będzie „infekować” jej sztućce. Zdarzyło się w końcu, że babuleńce się zmarło i kobieta zaczęła porządkować rzeczy po niej. Gdy zabrała się do wyrzucania łyżki usłyszała od własnych dzieci: „Nie wyrzucaj, będzie dla ciebie”. – jeżeli ktoś myśli, że Boża zasada siania i zbierania nie dotyczy jego, to jest  naprawdę w wielkim błędzie

Tags

Comments are closed.