Blogi
Charakter w ogniu prób (Listopad 21, 2017 11:59 pm)
Unikanie ducha plotkarstwa (Listopad 14, 2017 5:50 pm)
Wbrew odczuciom: Nie jesteś sam (Październik 31, 2017 2:06 pm)
Cena bycia wielkim (Październik 24, 2017 3:09 pm)
Przełamywanie przeszkód (Październik 17, 2017 2:22 pm)
Para w gwizdek (Wrzesień 30, 2017 5:30 pm)

Słowo…. miłość…. cześć….  

nina1000

Tekst: Anna Kulig

Kto ma przykazania moje i przestrzega ich, ten mnie miłuje, a kto mnie miłuje tego też będzie miłował Ojciec i Ja miłować go będę, i objawię mu samego siebie (Ew. Jana 14.21)

Jeśli kto mnie miłuje słowa mojego przestrzegać będzie, i Ojciec mój umiłuje go, i do niego przyjdziemy, i u niego zamieszkamy (Ew. Jana. 14. 23)

Miłość czy duchowe wzloty?

Postawa chrześcijan wobec Słowa Bożego jest wyznacznikiem ich postawy wobec samego Boga oraz Pana Jezusa, weryfikuje jej autentyczność, jakość i szczerość. Jeśli kogoś kochasz, to chcesz z tą osobą przebywać, słuchać, co ma do powiedzenia. A jeśli masz pełne przekonanie o szczerości najlepszych intencji i miłości tej drugiej osoby do ciebie, to bierzesz jej słowa na serio, traktujesz je poważnie. Miłość jest poważna i jej deklaracje także. Pewien boży mąż kiedyś powiedział: „Mówisz raz kobiecie, że ją kochasz i pracujesz dla niej całe życie”.

To w naszej polskiej i współczesnej kulturze rozumienie miłości zostało wypaczone i sprowadzone w głównej mierze do wymiaru romantycznych uniesień i ekscytacji. Natomiast świadomość i przekonanie o naszej lub miłości innej osoby do nas jest czymś daleko więcej niż tylko entuzjazmem i ekscytacją.

Chrześcijanie zwykli dużo mówić o swojej miłości do Boga, śpiewają pieśni o niej, ogłaszają ją, ale w tym wszystkim, prawdziwym testem i weryfikacją miłości bożych ludzi do swego Pana jest ich realny stosunek do Słowa Pana; jak poważnie i dosłownie je traktują, jaką wartością dla nich ma obcowanie z Bożym Słowem, przychodzenie do Niego, przyjmowanie Go, napełnianie Nim swojego serca, swoich myśli, pełne przyzwolenie, by kształtowało i dotykało każdej części ich osoby – ducha, duszy i ciała.

Bóg nie jest w swej istocie kimś narzucającym się, napastliwym, wchodzącym w butach do naszego życia ze swoim słowem i obecnością. Chociaż pragnie wzajemnej relacji, odpowie na nasze przyzwolenie – „Nie budźcie i nie płoszcie miłości, dopóki sama nie zechce!” (PnP. 2.7)

On nie przymusza nas do bycia z Nim i nie pozbawia swojej obecności, chyba, że sami się oddalimy. Poznanie Słowa, trwanie w nim, szanowanie go, sprowadza obecność Bożą do naszego życia i otoczenia. Kiedy zamykamy swoje życie dla Słowa Bożego, zamykamy je też dla Boga. On nie włamie się tam w niewłaściwy sposób, nie wślizgnie się jak wąż. Nie pozwól, by pragnienie Słowa, szacunek do Niego, odszedł nawet na chwilę z twego życia!

Wielu chrześcijan szuka Bożej obecności w duchowych doznaniach, będąc jednocześnie całkowitymi ignorantami wobec Słowa Bożego – nie respektują go, nie pragną, są nim znudzeni,  nie mają dla niego swego czasu. Taka „duchowość” – oderwana, odseparowana, odizolowana od Słowa Bożego jest niebezpieczna i bywa zgubna. Dary i charyzmaty są cenne, bo stanowią integralną część całej prawdy Bożego Słowa, ale nie należy nigdy traktować ich jako alternatywy dla niego.

Czym jest prawdziwa jedność z Bogiem?

Tożsamość, jedność ze Słowem Boga tworzy naszą jedność z Nim samym. Jest ona konstrukcją nośną całego naszego życia z Bogiem, jego fundamentem, esencją, stabilnością, bezpieczeństwem i  gwarancją zwycięstwa.

Kiedy Boży lud miał wejść do ziemi obiecanej i posiąść ją, Bóg objawił im współzależność między czcią dla Niego, czcią dla jego Słowa i miłością do Niego. W następstwie tego, mieli otrzymać zwycięstwo nad wrogami, dziedzictwo, rozwój, powodzenie i długie życie.

W szóstym rozdziale 5 Moj. czytamy: Abyś był przejęty czcią dla Pana Boga twego, przestrzegając [przyp. aut. a nie, będąc obojętnym czy ignorantem] po wszystkie dni twego życia, wszystkich jego ustaw i przykazań, które ja dziś nakazuję tobie, twoim synom i wnukom, i abyś żył długo (w.2). Słuchaj ich, Izraelu i starannie je wykonuj, aby ci się dobrze powodziło i abyście się rozmnożyli bardzo w ziemi opływającej w mleko i miód, jak ci przyrzekł Pan, Bóg  twoich ojców (w.3). Będziesz tedy miłował Pana Boga swego, z całego serca swego, i z całej duszy swojej, i z całej siły swojej (w.5). Niechaj słowa te, które Ja ci dziś nakazuję, będą w twoim sercu (w.6) [przyp. aut. będą główną motywacją i skarbem w twoim życiu]. Będziesz je wpajał w twoich synów i będziesz o nich mówił, przebywając w swoim domu, idąc drogą, kładąc się i wstając (w.7) [przyp. aut. na każdym miejscu gdzie ty będziesz, one też będą tam z tobą]. Przywiążesz je jako znak do swojej ręki [przyp. aut. będą kierować tym , co i jak robisz] i będą jako przepaska między twoimi oczyma (w.8) [przyp. aut. będą kierować twoimi celami życiowymi, planami i wyborami] (..) Będziesz przejęty czcią dla Pana twojego Boga, i jemu będziesz służył, i na imię jego przysięgał (w.13).

Kiedy w miłości i posłuszeństwie zachowujemy i wywyższamy Słowo Boże w naszym życiu, Bóg wywyższy nas, nasze życie i objawi swoją miłość do nas (Ew. Jana 14.21, 23 ). Jeśli pragniesz mieć objawienie Bożej miłości, bądź człowiekiem jego Słowa (poznaj je, pokochaj, bądź mu posłusznym, żyj nim).

Nagroda za postawę

Kościół w Filadelfii (por. Obj. 3.7-13) mimo niewielkiej mocy zwrócił uwagę Pana swoją postawą wobec prawdy jego Słowa i uzyskał obietnicę Jego ochrony, wywyższenia i protekcji w czasie próby.

Znam uczynki twoje; oto sprawiłem, że przed tobą otwarte drzwi, których nikt nie może zamknąć; bo choć niewielką masz moc, jednak zachowałeś moje Słowo i nie zaparłeś się mojego imienia. Oto sprawię, że ci z synagogi szatana, którzy podają się za Żydów, a nimi nie są, lecz kłamią, oto sprawię, że będą musieli przyjść i pokłonić się tobie do nóg, i poznają, że Ja ciebie umiłowałem (Obj. 3.8:9). [przyp. aut. jak bracia Józefa, którego wywyższył i ojciec, i Bóg ]. Ponieważ zachowałeś nakaz mój, by przy mnie wytrwać, przeto i Ja zachowam cię w godzinie próby, jaka przyjdzie na cały świat, by doświadczyć mieszkańców ziemi (Obj. 3.10).

Słowo w nas, prawda Boża w nas umiejscawia, sytuuje i utwierdza nas w miejscu świętym dla Boga; tam, gdzie zwrócone są jego oczy (Bóg patrzy za swoim słowem, by je wypełnić: Jer.1.12), tam, gdzie zstępuje jego obecność. Zwycięzcę uczynię filarem w świątyni Boga mojego, i już z niej nie wyjdzie, i wypiszę na nim imię Boga mojego, i nazwę miasta Boga mojego, nowego Jeruzalem, które zstępuje z nieba od Boga mojego, i moje nowe imię (Obj.3.12).

Przywróć honor i cześć Słowu Pana w twoim życiu, a przywrócisz honor i cześć Bogu, którego imię chcesz zanieść do świata. Gdyż tych, którzy mnie czczą i ja uczczę, a którzy mną gardzą, będą wzgardzeni (1 Sam. 2.30).

Tags

Comments are closed.