Blogi
Nie samym chlebem żyje człowiek (Listopad 25, 2017 10:38 pm)
Charakter w ogniu prób (Listopad 21, 2017 11:59 pm)
Unikanie ducha plotkarstwa (Listopad 14, 2017 5:50 pm)
Wbrew odczuciom: Nie jesteś sam (Październik 31, 2017 2:06 pm)
Cena bycia wielkim (Październik 24, 2017 3:09 pm)
Przełamywanie przeszkód (Październik 17, 2017 2:22 pm)

Słowa, które budują

Mary_maleW tym tygodniu skupiamy się na czymś, w czym każdy z nas może wzrosnąć, a jest to sposób, w jaki porozumiewamy się z innymi ludźmi. To ma dla Boga ogromne znaczenie. Słowa, które wypowiadamy, mają moc twórczą ku dobremu lub ku złemu, dlatego to bardzo ważne jak wyrażamy się i jak rozmawiamy z innymi.

Jako dziecko nie rozumiałam tych biblijnych i duchowych praw rządzących językiem, dlatego mówiłam co chciałam, do kogo chciałam i kiedy chciałam. Bez najmniejszych ograniczeń niszczyłam ludzi moimi słowami, obgadywałam ich za plecami, narzekałam, a nawet kłamałam. Najsmutniejsze w tym wszystkim jest to, że chodziłam do kościoła i nazywałam siebie chrześcijanką. Byłam daleka od tego, w jaki sposób zachowywał się i wypowiadał Jezus, ale nawet o tym nie wiedziałam. Kiedy jako młoda dziewczyna zaczęłam spędzać czas w Bożej obecności, Jego Słowa objawiły mi prawdę o moim języku. Głęboko pragnęłam podążać za Jezusem, ale musiałam dokonać kilku zmian, a największą z nich było to, w jaki sposób używam języka.

Chcę dziś podzielić się kilkoma biblijnymi zasadami, które są nie tylko duchowe, ale i praktyczne. Zmieniły one całkowicie moje życie, więc wierzę, że jeśli zaczniecie je stosować, wasze życie również zostanie odmienione. Od zawsze wiedziałam, że słowa mogą ranić, bo ciągle byłam raniona tym, co inni mówili na mój temat. Moje słowa były więc bronią do samoobrony i stanowiły o mojej sile przebicia. Nie wiedziałam jednak, że słowa mają niszczyć ciemność, a nie ludzi. Każdy, kto nie narodził się na nowo i nie został wypełniony Duchem Bożym, pozostaje w ciemności, a jego bronią są słowa, które niszczą. Jednak ci, którzy nazywają siebie chrześcijanami, nie mogą funkcjonować na tym poziomie. Musimy zrozumieć, że nasze słowa mają moc twórczą i służą do niszczenia królestwa ciemności.

Kiedy zaczynamy krytykować, plotkować, oczerniać innych ludzi, wzniecać kłótnie albo niszczyć słowami ludzi z kościoła i spoza niego, zachowujemy się jak dzieci diabła.

Tak postępują ludzie w królestwie ciemności. Musimy być bardzo ostrożni w naszych słowach, aby być tymi, którzy innych budują. Dzieci Królestwa Bożego można odróżnić po tym, że zawsze używają słów, które uzdrawiają, odnawiają i chronią oraz zawsze mówią o innych dobrze, a ich słowa przykrywają postępki tych, którzy im w czymś zawinili. Gdy nadciąga jakiś konflikt, ich słowa uderzają w duchowe moce ciemności, ale nigdy w ludzi.

Po spędzeniu czasu w Słowie Bożym i w Bożej Obecności musiałam więc wprowadzić kilka zmian. Musiałam też zmienić moje myślenie, pozwalając Bogu na zmianę starych nawyków myślowych. Wiedziałam, że nie podobało Mu się, kiedy źle się wypowiadałam o innych ludziach, nawet jeśli myślałam, że na to zasługiwali. Bóg przypomniał mi o tym, jak sama postępowałam, dlatego nie mogłam mówić o innych źle. Zrozumiałam, co Biblia mówi na temat mocy życia lub śmierci w moim języku i musiałam codziennie podejmować decyzję. Bóg jest Bogiem żywych, a nie umarłych, dlatego zdecydowałam, żeby być jak Jezus, wybierać życie i wypowiadać słowa życia. Odkąd zaczęłam tak postępować, wszystko w moim życiu uległo przemianie. Już nigdy nie musiałam się bać, że powiedziałam coś niewłaściwego, zyskałam wśród ludzi dobrą reputację i postanowiłam, że będę dbała o to, jak rozmawiam z innymi oraz jak mówię o ludziach.

Nasze słowa mają moc zranienia człowieka nie tylko na długie lata, ale i na całe życie. Ludzie nie potrzebują, byśmy ich niszczyli, robią to doskonale sami. Dodatkowo diabeł zawsze chce im zaszkodzić. Jeśli zatem chcemy być naśladowcami Jezusa, nasze słowa powinny być zaprawione solą i pełne Bożego światła, służąc do zachęcania i budowania. Musimy ufać Bogu, że jest wystarczająco potężny, by poradzić sobie z ludzkimi słabościami, jednak to od nas jako wierzących zależy, czy będziemy postępować tak jak Jezus. On zawsze traktował ludzi lepiej, niż na to zasługiwali, więc stać nas na to, byśmy i my tak postępowali. A gdy tak będziemy robić, nasze miłosierdzie może zdziałać daleko więcej niż nasz gniew.

Comments are closed.