Blogi
Charakter w ogniu prób (Listopad 21, 2017 11:59 pm)
Unikanie ducha plotkarstwa (Listopad 14, 2017 5:50 pm)
Wbrew odczuciom: Nie jesteś sam (Październik 31, 2017 2:06 pm)
Cena bycia wielkim (Październik 24, 2017 3:09 pm)
Przełamywanie przeszkód (Październik 17, 2017 2:22 pm)
Para w gwizdek (Wrzesień 30, 2017 5:30 pm)

Sens życia wg Jezusa

Tekst: Beniamin Kruba

Lubimy myśleć o tym, co wielkie, duchowe, często nie zastanawiając się nad tym, że wielkie, duchowe rzeczy mają przełożenie na codzienne życie, a duchowość ma także praktyczny wymiar. Często nie mamy problemu z najwyższym podniesieniem rąk podczas uwielbienia, nosimy koszulki z napisem Jezus moim Panem (zresztą, sam mam taką), ale bywa,  że w codziennym życiu najszybciej upodabniamy się do mainstreamu światowego.

Prawda jest taka, że to właśnie na co dzień najlepiej widać, jak głęboko Słowo Boże nas zmieniło. Niech każdy zada sobie pytanie: „Czy moja postawa w pracy, szkole, rodzinie, kościele – jest odzwierciedleniem mojego duchowego życia?” Jako chrześcijanie, jesteśmy zawsze i wszędzie reprezentantami charakteru i postawy naszego Pana i Króla – Jezusa Chrystusa. A czy możemy sprawdzić, jak wyglądamy w perspektywie Słowa Bożego w różnych obszarach życia? Oto kilka przykładów.

Ochotne dawanie

Dawanie jest tą dziedziną życia, która w dużym stopniu odzwierciedla naszą duchowość.

W Dziejach Apostolskich 20:35 czytamy: „Bardziej błogosławioną rzeczą jest dawać aniżeli brać”. Bóg mówi konkretnie, jak postępować, ale mówi nam też, jak mamy dawać.  W 2 Koryntian 9:7 czytamy: „(…) ochotnego dawcę Bóg miłuje”, co oznacza, że mamy dawać z otwartego serca, nie z przymusu.  Nie dawać, bo wypada, bo pastor powiedział, ale z własnej woli – daję, bo chcę. Tylko takie dawanie podoba się Bogu, tylko takiej postawy Bóg od nas oczekuje i tę wynagradza .

Każdy z nas posiada czas. To jedna z najcenniejszych rzeczy, jakie mamy, bo do danej chwili nigdy już się nie powróci. Oto garść banalnie prostych przykładów:  ktoś potrzebuje pomocy przy przeprowadzce, masz czas, masz możliwość – pomóż. Ktoś potrzebuje podwiezienia – pomóż. Potrzebna osoba do służby w kościele – zgłoś się. Wykorzystuj swój czas na służeniu Bogu i służeniu innym, a Bóg Ci to wynagrodzi. Biblia podkreśla w Liście do Galacjan 6:9-10, że mamy czynić dobrze ludziom a przede wszystkim domownikom – czyli mieć w pamięci osoby z kościoła, aby im w pierwszej kolejności pomagać.

Posiadasz jakiś talent, zdolność, umiejętność? Jezus w Ewangelii Mateusza 25: 14-30  mówi w przypowieści o ludziach, którzy dostali w posiadanie od swojego Pana talenty (1 talent to największa jednostka wagi w tamtych czasach), ale możemy tę przypowieść również odnieść do naszych umiejętności i zdolności. Jezus w tej przypowieści pokazuje, że każdemu zostało powierzone coś cennego, dlatego też uczy nas, że mamy obowiązek pomnażania tego, co otrzymaliśmy. Bogu nie podoba się pasywna postawa i zostaniemy rozliczeni z zarządzania tym, co zostało nam przekazane.

Kolejna sprawa – zarządzanie finansami. Dobrze jest ustalić sobie konkretne zasady, według których wydajemy pieniądze. Np. taką zasadą może być metoda czterech skarbonek. Każda z nich odzwierciedla inny obszar naszych wydatków: dziesięcina, dawanie, oszczędzanie, wydawanie. Dostajesz wypłatę? W pierwszej kolejności zapłać dziesięcinę, która należy do Boga, a nie do Ciebie, a okażesz tym wdzięczność swojemu Panu. Ma to moc nie tylko otworzyć niebo, jak czytamy u proroka Malachiasza (Mal 3.10-11), ale również ochronić nasze życie. Ostatnio zweryfikowałem swój sposób dawania dziesięciny, bo przez jakiś czas dawałem Bogu 10% z kwoty netto, czyli z tego, co wpływało na moje konto. Gdy zmieniłem to i postawiłem Boga na pierwszym miejscu, czyli przed podatkami, już po pierwszej wypłacie zobaczyłem Boże błogosławieństwo.

Gdy Twoja ręka sięgnie do portfela, aby dawać – czy na rozwój pracy w kościele, czy dla osób potrzebujących, pamiętaj o zasadzie siania i żęcia opisanej w 2 Koryntian 9:6-10, w skrócie mówiąc: co siejesz, i to będziesz zbierał. O ile dziesięcina jest naszym punktem startu, aby mówić o błogosławieństwie, to ofiara świadczy o szczodrości twojego serca, bo przecież Bóg patrzy na serce i sam jest najbardziej hojnym dawcą.

Trzecim obszarem są oszczędności. Odkładaj co najmniej 10% z tego, co zarabiasz. Tego bezpośrednio nie wyczytasz w Biblii, ale na podstawie historii o Józefie w Egipcie widzimy, że w bywają lata tłuste i chude. Należy mądrze zarządzać naszymi zasobami i nie ulegać presji społecznej, która wręcz zachęca nas życia ponad stan i kupowania wszystkiego na kredyt. Nie jestem przeciwnikiem kredytów, ale miejmy świadomość tego, aby nie stać się w efekcie niemądrego postępowania zakładnikiem pieniądza. Mamy służyć Bogu, a nie mamonie.

No i zostały nam wydatki – pamiętajmy, aby mądrze wydawać, nie wpadać w skrajności,  bo wszystko co mamy, pochodzi od Boga. Uczmy się bycia dobrym szafarzem tego, co dostaliśmy, aby nie pójść drogą syna marnotrawnego, który szybko wydał cały swój majątek i jadł ze świniami.

Standard życia

We wszystkim, co robimy, bądźmy ludźmi wysokiej jakości – w pracy, na studiach, w kościele. W Liście do Kolosan czytamy, że mamy całą pracę, którą wykonujemy, robić jak dla Boga (Kol. 3:23). W Starym Testamencie napisane jest, że Bóg nie przyjmował ofiary, która była nieczysta lub ze skazą. Od nas również oczekuje najwyższej jakości we wszystkim, co robimy. Bądź wierny w małym, wykonuj zadania z największą dokładnością, nie łam przepisów, nawet w małych sprawach np. przejeżdżania na czerwonym świetle, czy jadąc „na gapę” jeden przystanek. Bądź przykładem tam, gdzie jesteś – nie obgaduj szefa, wykładowcy – tylko błogosław. Nie spóźniaj się – do pracy czy kościoła, bo w takich drobnych rzeczach pokazujemy nasz szacunek do Słowa Bożego. Nie żyj podwójnym życiem – w niedzielę „świętym”, a w domu i pracy …

Bóg dał człowiekowi to, co najlepsze. Jego Syn umarł, aby każdy człowiek mógł być zbawiony. Bóg chce nas błogosławić, jest zainteresowany tym, aby nigdy niczego nam nie brakowało (Ew. Mat. 6:28). Ale naszym zadaniem jest, aby szukać wpierw Królestwa Bożego i jego sprawiedliwości, a wszystko inne będzie nam dane.  Więc dawajmy hojnie, podnośmy w każdej dziedzinie standard naszego życia. Bądźmy jako chrześcijanie znani z hojnych serc i jakości we wszystkim, co robimy.

W nadchodzącym roku życzę Wam i sobie, aby nasza światłość nigdy nie przygasała, a sól nigdy nie traciła swojego smaku (Mt 5,13-16) – każdego dnia, we wszystkim, co robimy!

Od redakcji: artykuł na podstawie nauczania przygotowanego na spotkanie „NoLimits”. Na kolejne spotkanie tej grupy zapraszamy wszystkich po 20-tce i przed 40-tką już 9. stycznia!  

Comments are closed.