Blogi
Bądź mężny (Sierpień 22, 2017 2:16 pm)
Boże prawa (Sierpień 12, 2017 8:09 pm)
On widzi tajemnice (Sierpień 2, 2017 7:54 pm)
Odwet Boży (Lipiec 26, 2017 12:31 pm)
Chodzenie w wymiarze nadnaturalnym (Lipiec 20, 2017 2:48 pm)
Samochód bez kierowcy (Lipiec 11, 2017 3:57 pm)

Seniorzy również potrzebują Ewangelii

Tekst: Ewa i Piotr Podżorscy

Od redakcji: Z okazji Dnia Babci, wśród zalewu życzeń, kartek i szczerych czułości względem ukochanych Seniorek, zwracamy uwagę na temat ewangelizacji wśród najstarszego pokolenia. Świadectwem swojej służby dzielą się Ewa i Piotr Podżorscy, dziadkowie Natalii i Pawełka, Marty i Karoliny, którzy z cierpliwością wysłuchując niejednej historii, przyprowadzają wielu seniorów do poznania Boga. Drogi czytelniku, jeśli masz babcię lub dziadka bądź znasz starszą osobę, którą można określić mianem „seniora” – podaruj im dzisiaj szczerą rozmowę o Bogu i wieczności z Nim. 

„ Albowiem tak Bóg umiłował świat, że Syna swego jednorodzonego dał, aby  każdy  kto weń wierzy, nie zginął, ale miał żywot wieczny.”  (Ew. Jana 3.16)

Mianem Seniorów określa się ludzi, wiekowo znacznie zróżnicowanych, na ogół powyżej 65 roku życia. W wielu kościołach starsze osoby stanowią znaczny procent członków danej lokalnej społeczności. W tychże społecznościach różne formy pracy duchowej nastawione są, w głównej mierze, na dzieci, młodzież, kobiety, mężczyzn i małżeństwa. Rzadko się słyszy o aktywności kościelnej ukierunkowanej na tę najstarszą grupę osób. Wcale tak nie musi być! Seniorzy to najczęściej samotne wdowy, wdowcy, małżeństwa o długim stażu, nieraz bardzo życiowo doświadczeni, czasem rozgoryczeni swoją starością, często schorowani, potrzebujący ciepła, pocieszenia i dobrego słowa drugiego człowieka. Ta grupa ludzi w każdym kościele powinna znaleźć należne sobie miejsce, może być wsparciem w budowaniu lokalnej społeczności, lecz również powinna być wzmacniana i pokrzepiana.

Głównym przesłaniem Ewangelii jest, aby każdy człowiek – niezależnie od wieku – mógł przyjść do poznania Jezusa Chrystusa, jako swojego osobistego Zbawiciela, ponieważ „nie ma w nikim innym zbawienia: albowiem nie ma żadnego imienia pod niebem, danego ludziom, przez które moglibyśmy być zbawieni.” (Dz. 4.12)

Właśnie Seniorzy – teoretycznie – mają najmniej czasu do podjęcia tej fundamentalnej decyzji, gdzie chcą spędzić wieczność. Razem z mężem często odwiedzamy wyżej wymienione osoby wykonując z radością nakaz misyjny Jezusa – „Idąc na cały świat, głoście ewangelię wszystkiemu stworzeniu …”

Przed każdym spotkaniem modlimy się, aby Bóg objawił nam potrzeby danej osoby, czy rodziny, prosimy o słowo wiedzy, o Ducha mądrości ku poznaniu danej sytuacji i stanu serca.

Mamy świadomość, że nie wszystkie tego typu wizyty są łatwe i proste, jednak miłość Chrystusowa sprawia, że ludzie w najbardziej trudnych sytuacjach życiowych otwierają się. Osoby starsze, często samotne, potrzebują kogoś, przed kim mogą wylać swoje serce. Nie może być presji czasu, patrzenia na zegarek, okazywania zniecierpliwienia, każda odwiedzana osoba musi odczuć, że jest cenna i ważna w oczach Bożych.

W każdym spotkaniu  przychodzi taki moment, że możemy zadać kluczowe pytania:

Czy Jezus jest Twoim osobistym Zbawicielem?

Gdybyś dzisiaj odszedł z tej ziemi, czy masz pewność życia wiecznego?

Dla wielu ludzi są to pytania bez odpowiedzi…

W tym momencie jest czas, aby otworzyć Słowo Boże i zacząć czytać prawdy dotyczące zbawienia i życia wiecznego. Jedynie Duch Święty jest w stanie przekonać ludzi o grzechu, sprawiedliwości Chrystusowej i o sądzie (Ew. Jana 16.8). W tym miejscu jest również czas, aby podzielić się własnymi przeżyciami związanymi z przyjęciem Jezusa. My, jako chrześcijanie, jedynie szczerze pragnących ludzi możemy poprowadzić w modlitwie o przyjęcie Jezusa Chrystusa jako Pana i Zbawiciela, ale absolutnie nie możemy wymuszać decyzji, ponieważ jest ona suwerennym dziełem Ducha Świętego. Jednak scenariusz rozmowy nie zawsze tak wygląda. Nie każda rozmowa przepełniona miłością, czytaniem Słowa Bożego kończy się podjęciem tej najważniejszej decyzji życia. I co wtedy? Naszym zadaniem jest sianie Bożego Słowa, gdyż Bóg obiecuje, że Jego Słowo nie wraca puste, lecz wykonuje Jego wolę i spełnia pomyślnie to, z czym je wysłał. (Iz. 55.11). Zachęcamy ludzi do czytania Ewangelii wierząc, że natchnione Słowo Boga będzie wykonywało w szczerym sercu pracę. Wraz z mężem, modląc się w domu wspieramy tą osobę, czy rodzinę, by wszechmogący Pan wyszedł naprzeciw ich potrzebom.

Wielką radością dla nas jest prośba o ponowne odwiedziny, gdyż dzięki Bogu mamy kolejną okazję do głoszenia Ewangelii.

Comments are closed.