Blogi
Przełamywanie przeszkód (Październik 17, 2017 2:22 pm)
Para w gwizdek (Wrzesień 30, 2017 5:30 pm)
Unicestwienie spisku (Wrzesień 29, 2017 12:10 pm)
Noe – sprawiedliwy przed Bogiem (Wrzesień 15, 2017 12:12 pm)
Boża wola (Wrzesień 7, 2017 1:18 pm)
Bądź mężny (Sierpień 22, 2017 2:16 pm)

Ruszaj prędko, by Go znaleźć

Mary_maleJedną z najciekawszych historii związanych z narodzinami dziecka jest opowieść o biblijnych mędrcach. Można nakręcić film opowiadający o tym, jak ci mężowie w nadprzyrodzony sposób spotkali Jezusa.

Celem ich podróży było odnalezienie żydowskiego Mesjasza. Wyruszyli wraz z pojawieniem się gwiazdy na niebie. Ci, którzy interesują się astronomią, wiedzą, że co chwilę na niebie rodzą się gwiazdy. Nawet Słońce jest niczym więcej jak wielką gwiazdą. Owi mędrcy, obeznani w wiedzy tajemnej, byli dobrze wyedukowani. Reprezentowali tą samą klasę społeczną, do której był zaliczany prorok Daniel. Dlatego narodziny tej szczególnej gwiazdy przyciągnęły ich uwagę. To właśnie ten znak wskazał im drogę do Jezusa.

Wielu z was wie, że na długo zanim Jezus się narodził, Żydzi zostali uprowadzeni z Izraela. Przez około 70 lat przebywali głównie w Asyrii i Babilonie, zanim mogli powrócić do kraju. Nie każdy Żyd wrócił do Izraela, niektórzy osiedlili się tam i zostali. Żydowskie proroctwa (dotyczące Mesjasza) bardzo interesowały astrologów. Kto by przypuszczał, że setki lat później, spora grupa nie-Żydów, odbędzie podróż, aby złożyć hołd nowo narodzonemu Królowi. Nie byli nawet wyznawcami tej religii, ani to nie był ich Król.

Z własnego doświadczenia wiem, że w głębi serca, każdy szuka Boga. Szczególnie ci, którzy są w stanie doświadczyć nadprzyrodzonych rzeczy albo się nimi interesują. Bóg umieścił w każdym człowieku pragnienie Boga, cząstkę wieczności, która za Nim tęskni.

Ta tęsknota nie zgaśnie, dopóki nie zostanie zaspokojona. Prowadzi do pragnienia spotkania z jedynym Bogiem. Co ciekawe, gdy tylko gwiazda pojawiła się na niebie, ci ludzie porzucili wszystko, aby pójść i odnaleźć Króla. Prowadziło ich coś więcej niż ciekawość, to był głód żyjącego Boga. Gdy dotarli do Jerozolimy, od narodzin Jezusa minęło około dwóch lat. Dawno nie przebywał w ubogiej stajence ze zwierzętami, był dwulatkiem, który żył z rodziną w normalnym domu.

Odnalezienie Króla było jak szukanie igły w stogu siana. Jednak wszystko wydarzyło się we właściwym momencie, zgodnie z tym, co Bóg przepowiedział już w czasach proroków.

Historia nabiera rozpędu, gdy mędrcy pojawiają się u Króla Heroda. Na ich drodze pojawiła się przeszkoda. Gdy byli już blisko, spotkali się ze sprzeciwem religii i ducha tego świata. Gdy tylko oznajmili królowi, że długo oczekiwany Król żydowski się narodził, powstało zamieszanie. Zamiast radości z narodzenia się Zbawiciela, w głowie Heroda powstał plan zamordowania Króla. Podobne wydarzenia towarzyszyły narodzeniu Mojżesza, który miał stać się wyzwolicielem Żydów. Wówczas wszyscy mali chłopcy zostali zabici. Nieprzyjaciel wiedział, że wypełniło się to, co Bóg przepowiedział i nadszedł jego czas końca. Gdy mędrcy powrócili do swojej ziemi,  wszystkie niemowlęta płci męskiej i chłopcy poniżej drugiego roku życia zostali zamordowani.

Pamiętajmy, że wróg wszelkimi sposobami powstrzymuje ludzi przed znalezieniem Jezusa. Trzyma mocno w garści, nie chcąc dopuścić do ich wyzwolenia. Ze wszelkich sił stara się przeszkodzić Bożym planom, aby zyskać więcej czasu. Jednak Bóg króluje ponad tym i Jego Słowo nigdy nie zawodzi. Wszystko, czego wróg próbował, zawiodło. Mędrcy, którzy pragnęli zobaczyć Boga, znaleźli Zbawiciela świata. Stało się to w nadprzyrodzony sposób. Czy wyobrażasz sobie, że ci mężowie przybyli do domu Józefa i Marii, tylko po to, aby spędzić choć chwilę z Jezusem? Na widok tego dziecka padli na ziemię i uwielbili Go. Nie byli nawet Żydami, jednak wiedzieli, jak oddać hołd. Dotyczy to każdego człowieka, bowiem wszyscy zostaliśmy stworzeni, aby uwielbić Króla. Nie musimy się tego uczyć, bo to jest głęboko w nas. To najgłębsze pragnienie człowieka.

Wielu zauważa znaki, które prowadzą do Jezusa, ale nigdy Go nie znajduje. Niektórzy mogą zagubić się w religii, która również chce panować. Bóg nie ma problemu ze znalezieniem ludzi, którzy Go szukają. Ci ludzie są wokół nas i są spragnieni czegoś prawdziwego. Czy wiesz, czego naprawdę chcą? Chcą spotkania z wielkim Królem, poznania Go, uwielbienia Go. Dlaczego? Ludzie ze wszystkich narodów zostali stworzeni, aby to czynić. To smutne, że niektórzy mogą przeżyć całe swoje życie i nigdy nie poznać prawdziwego Jezusa. Dlatego musimy być gotowi, aby pomóc ludziom spojrzeć we właściwym kierunku. Powinniśmy nieść „dobrą nowinę” o tym, co Jezus zrobił dla nas. Świadectwa o uzdrowieniu, przełomach finansowych, odpowiedziach na modlitwy, odnowieniu rodziny i inne. To są znaki, jak ta gwiazda, które wskazują na Jezusa.

Chcę zachęcić tych, którzy są spragnieni czegoś więcej, aby podjęli większy wysiłek pójścia za Jezusem. Sam fakt, że stałeś się chrześcijaninem, nie oznacza, że wiesz wszystko na temat Jezusa. Nie oznacza to, że znasz Go tak głęboko, że nie musisz już Go szukać. Sama jestem chrześcijanką od wielu lat i stale staram się być jak „mędrzec”, który Go szuka. Czuję pobudzenie do szukania Go i dzielenia się Nim z innymi. Nie znam Go tak dobrze, jak powinnam. Dotyczy to nas wszystkich. Wewnętrzny głód, który przyciąga nas do Niego jest znakiem samym w sobie. On chce objawić nam więcej, abyśmy mieli więcej poznania Boga. W chwilach gdy Go znajdujemy, wielbimy, oddając swoje życie, wchodzimy w tej relacji na nowy poziom intymności. Tego właśnie najbardziej pragniemy w głębi serca.

Zatem szukajmy Go, gdy Święta tuż tuż, ponieważ jeśli to uczynimy, z pewnością znajdziemy Go.

Comments are closed.