Blogi
Przełamywanie przeszkód (Październik 17, 2017 2:22 pm)
Para w gwizdek (Wrzesień 30, 2017 5:30 pm)
Unicestwienie spisku (Wrzesień 29, 2017 12:10 pm)
Noe – sprawiedliwy przed Bogiem (Wrzesień 15, 2017 12:12 pm)
Boża wola (Wrzesień 7, 2017 1:18 pm)
Bądź mężny (Sierpień 22, 2017 2:16 pm)

Rozpoznaj się w Słowie

woda2

Tekst: Ania Kulig

My wszyscy z odsłoniętym obliczem, oglądając jak w zwierciadle chwałę Pana, zostajemy przemienieni w ten sam obraz, z chwały w chwałę, jak to sprawia Pan, który jest Duchem. (2 Kor. 3.18)

Gdy patrzymy w lustro, widzimy swoje odbicie – twarz, postać, wizerunek, z którym się utożsamiamy w pozytywny lub negatywny sposób. Można powiedzieć, że poprzez spojrzenie w lustro rozpoznajemy siebie samych. Gdyby zabrakło tego przedmiotu, nie znalibyśmy swego własnego wyglądu. Aż dziwne, że taka mała rzecz jest tak ważna w naszym życiu. Są np. osoby, dla których odbicie w lustrze determinuje ich poczucie wartości i mniemania o sobie.

Właściwie zrobione lustro daje prawdziwe odbicie naszego wyglądu. Lustra mogą także zniekształcać obrazy czyli zafałszowywać: powiększać, pomniejszać, uwypuklać, wykrzywiać – mogą generować obrazy, nie będące nigdy odwzorowaniem prawdy o nas.

Duch Święty jest Duchem prawdy. On poprzez Słowo Boże wprowadza we wszelką prawdę, o Bogu, ale też o nas samych (Jan 16.13), którzy jesteśmy w Chrystusie, odwzorowuje i daje obraz naszej tożsamości jako córek i synów Boga.

Pan Jezus przyszedł na ten świat jako człowiek. Przez prowadzenie i świadectwo Ducha Świętego, od dziecka rozpoznawał swoje pochodzenie, misję – mesjańskie powołanie. Jako Żyd miał kontakt ze Słowem Bożym od najmłodszych lat i z niego przyjmował swą tożsamość, i wzrastał w niej. Dlatego jako 12-latek mógł już powiedzieć ziemskim rodzicom, którzy odnaleźli go świątyni: „Czyż nie wiedzieliście, że w tym, co jest Ojca mego, ja być muszę​?” (Łuk. 2.49)

Żydzi nie nazywali wcześniej Boga swoim Ojcem, nie śmieli tak myśleć i mówić, a 12- letni, żydowski chłopiec z Nazaretu określił siebie jako Syn Boga. Niewielu nawet wtedy to zauważyło. Kiedy wiele lat później wygonił przekupniów ze świątyni mówiąc: „I będzie mój dom domem modlitwy, wy zaś uczyniliście z niego jaskinię zbójców” (Łuk. 19. 45-46 ), nie uczynił tego jako kapłan czy lewita, ale jako gospodarz domu – świątyni! Świątynia była domem dla Imienia Boga na ziemi (1 Król. 8.13,29).

W Jana 8.23-24 określił swoje nieziemskie pochodzenie: „Wy jesteście z niskości, Ja zaś z wysokości; wy jesteście z tego świata, a Ja nie jestem z tego świata”. Powtórzył to samo przed Piłatem. (Jan 18.36).

Ktoś może pomyśleć: Jezusowi było łatwo tak mówić i robić, bo był i jest Synem Bożym.

Ale On był tutaj też jako człowiek i jako człowiek przyjął swą tożsamość Syna Bożego. Potrzebował do tego łaski (Łuk. 2.40), świadectwa i mocy Ducha Świętego. Był Żydem i wiedział, czym jest wg prawa bluźnierstwo i bałwochwalstwo, gdy człowiek czyni się równym Bogu („Ja i Ojciec jedno jesteśmy” – Jan 10.30). Potrzebował wiary, pokory i poddania Bogu, by przyjąć to i żyć wg tego. Chociaż religijni liderzy oskarżyli go później właśnie o bluźnierstwo, nie wyparł się tej prawdy o sobie (Mat. 26.63-65; Jan 5.18), stał w wierze i posłuszeństwie.

Gdy Bóg mówi coś o nas np., że jesteśmy świątynią Bożą, i że Duch Boży mieszka w nas (1 Kor. 3.16), to nie możemy być temu nieposłuszni (przypatrzeć się sobie, odejść i zaraz zapomnieć, jakim się jest – Jak. 1.24). Trwanie w prawdzie zmienia nas i wydaje swój owoc.

W Łuk 4.18- 21 Jezus ogłosił swoje powołanie i przyjął mesjańską misję. Podporządkował się każdemu słowu Pisma, które o tym mówiło: Mesjasz musi cierpieć, musi umrzeć w Jerozolimie, ma moc odpuszczenia grzechów, nie będzie oglądał skażenia, zanim poszedł na krzyż, uwierzył, że zmartwychwstanie, itd.

Wszystko to Pan Jezus tłumaczył po zmartwychwstaniu, idąc z uczniami do Emaus: „I począwszy od Mojżesza poprzez wszystkich proroków wykładał im, co o nim było napisane we wszystkich Pismach ” (Łuk 24.25.-27 ) … i co musiało sie wypełnić.

Idąc za Jego przykładem rozpoznajmy to, co o każdym z nas jest napisane we wszystkich pismach! Bądźmy temu posłuszni, tak jak On był.

Jeśli Jezus to zrobił jako człowiek: rozpoznał, przyjął i wypełnił swoje powołanie, to i my też możemy to zrobić, bo „… jaki On jest, tacy i my jesteśmy na tym świecie…” (1 J.4.17). My również w Słowie mamy znaleźć, przyjąć swoją tożsamość w Bogu i kroczyć w niej.

Wróg zrobi wszystko, by okraść nas z prawdy o tym, kim jesteśmy w Chrystusie przed samym Bogiem i przed każdym innym stworzeniem, do czego nas Bóg uzdolnił i jakim autorytetem obdarował. Zrobi też wiele, by zniekształcić tą prawdę i zatrzymać lub zniszczyć w ten sposób nasze powołanie w Bogu.

Jezus był wykonawcą słowa, które go dotyczyło i dlatego wykonał wszystko, z czym przyszedł na ziemię. Jakub pisze w swoim liście (Jak. 1.22 – 25 ) A bądźcie wykonawcami Słowa, a nie tylko słuchaczami, oszukującymi samych siebie. Bo jeśli ktoś jest słuchaczem Słowa, a nie wykonawcą, to podobny jest do człowieka, który w zwierciadle przygląda się swemu naturalnemu obliczu; bo przypatrzył się sobie i odszedł, i zaraz zapomniał, jakim jest.

Nigdy nie zapominajmy jakimi jesteśmy w Chrystusie, bo ta tożsamość wpłynie na to, jak będziemy żyli i działali – w. 25 „Ale kto wejrzał w doskonały zakon wolności i trwa w nim, nie jest słuchaczem, który zapomina, lecz wykonawcą: ten będzie błogosławiony w swoim działaniu”.

Pan Jezus poszedł i doszedł tą drogą do swego przeznaczenia jako pierwszy i powiedział nam: „Ufajcie, Ja zwyciężyłem świat (Jan. 16.33)”. Ta droga jest do przejścia z sukcesem także dla was.

Comments are closed.