Blogi
Bądź mężny (Sierpień 22, 2017 2:16 pm)
Boże prawa (Sierpień 12, 2017 8:09 pm)
On widzi tajemnice (Sierpień 2, 2017 7:54 pm)
Odwet Boży (Lipiec 26, 2017 12:31 pm)
Chodzenie w wymiarze nadnaturalnym (Lipiec 20, 2017 2:48 pm)
Samochód bez kierowcy (Lipiec 11, 2017 3:57 pm)

Rok 2016: rozpaliłam swój charyzmat

mary

Mijający rok kończymy świadectwami osób, które piszą o tym, jak poselstwo na rok 2016 uwolnione do Kościoła Chwały wpłynęło na ich życie.

Oto świadectwo Marysi – wstawienniczki. Czy codzienne obowiązki mamy trójki małych dzieci pozwalają jej na aktywną służbę Jezusowi? Tak, bo gdy ona się modli, Bóg potężnie odpowiada. 

Tekst: Marysia Ostrowska

W tym roku szczególnie ważne było dla mnie słowo o rozpaleniu na nowo Bożego charyzmatu, który jest we mnie. Zrozumiałam, że dary, umiejętności i talenty zostały mi dane, a ja muszę rozpalić w sobie to, co już otrzymałam. Wiedziałam, że dla mnie oznacza to, że nie mogę zaniedbać modlitwy.

Przy trójce małych dzieci, nie jest łatwo wygospodarować czas tylko na modlitwę, bo w opiece nad dziećmi nie ma przerw, to praca 24 godziny na dobę. Tak bardzo cieszę się, że Pan Bóg nie jest w ogóle religijny, że patrzy na moje serce. W każdej wolnej chwili staram się modlić, często też modlę się na głos w obecności dzieci, bo chcę rozpalać charyzmat Boży we mnie. Jednym z moich obdarowań jest wstawiennictwo i wiem, że jeśli przychodzi mi myśl, aby się za kogoś  modlić, to muszę to zrobić tu i teraz! Niezależnie więc od tego co robię – modlę się! Mam świadomość, że ta osoba, o którą się modlę, potrzebuje Bożej pomocy, którą aktywuje moja modlitwa.

Modlitwa, która ratuje życie

Jakiś czas temu około godz. 22:00 nie mogłam zasnąć. Nagle poczułam przynaglenie do modlitwy. Nie wiedziałam, o co chodzi, więc modliłam się w językach. Trwało to może ze 2 godziny. Następnego dnia dowiedziałam się, że moja mama jechała samochodem razem z wujkiem.  Było ciemno, więc nie widziała wyraźnie drogi, wpadli w poślizg i dachowali. Okazało się, że stało się to dokładnie wtedy, gdy się modliłam. Wierzę, że dzięki mojej modlitwie, nic im się  nie stało, choć dach samochodu był cały zgnieciony.

Modlitwa, która otwiera niebo

Nie tak dawno modliłam się o to, aby pewna osoba otrzymała szybciej dokumenty umożliwiające adopcję dziecka i tym samym, by dziecko mogło zamieszkać już razem z nimi. Czekali na nie już z tydzień i końca czekania nie było widać.Pomodliłam się w tej sprawie od razu, tego samego dnia, kiedy się o tym dowiedziałam. Następnego dnia rano otrzymali dokumenty.

Modlitwa jak potężna broń

Biblia mówi, że „Wielką moc posiada wytrwała modlitwa sprawiedliwego” (Jk 5.16). Kiedy modlę się o kogoś na głos w obecności dzieci, one się dołączają. Dwa miesiące temu zachorował kolega z klasy mojego najstarszego syna Bartka. Bartek (7-latek) tak bardzo się tym zmartwił, że powiedział: „Mamo, wolałbym być chory zamiast niego”. Kolegę dopadła grypa żołądkowa, nie mógł nic jeść, a jego mama zastanawiała się nad zawiezieniem go do szpitala. Napisałam do niej, że Bartek będzie się modlił o zdrowie dla jej syna. Wszystkie moje dzieci modliły się. Bartek prowadził i  ogłosił zdrowie nad kolegą, nakazał, żeby wymioty odeszły. Potem modli się Andrzejek (4 lata) i Natalka (3 lata). Tego samego dnia po południu mama chłopca napisała, że chłopiec czuje się dobrze, a wymioty nagle ustały  i zaczął jeść.

Ostatni rok był dla mnie czasem wzrastania w skutecznej modlitwie. Każdy modlitewny sukces dodaje mi wiatru w żagle. Pokazuje, że warto poświęcać czas, że warto się starać mimo trudności organizacyjnych. Ogromną nagrodą dla mnie jest oglądanie moich dzieci, które modlą się, są wrażliwe na potrzeby innych i już teraz wydają owoce dla Królestwa.

Alleluja! Nasz Pan jest dobry!

Fot: archiwum prywatne

Comments are closed.