Blogi
Unikanie ducha plotkarstwa (Listopad 14, 2017 5:50 pm)
Wbrew odczuciom: Nie jesteś sam (Październik 31, 2017 2:06 pm)
Cena bycia wielkim (Październik 24, 2017 3:09 pm)
Przełamywanie przeszkód (Październik 17, 2017 2:22 pm)
Para w gwizdek (Wrzesień 30, 2017 5:30 pm)
Unicestwienie spisku (Wrzesień 29, 2017 12:10 pm)

Przełamywanie przeszkód

MS5_miniatureOstatnio czytam w Dziejach Apostolskich o różnych miejscach w Europie, w których usługiwał apostoł Paweł. To co w nim podziwiam, to jego wytrwałość w obliczu przeciwności. Paweł był nieustraszony i nikt nie był w stanie go zatrzymać. Duch Święty wiele razy go przestrzegał, aby nie udawał się do pewnych miejsc, a kierował go do innych. Z kolei niektórzy Żydzi i poganie niejednokrotnie wywoływali zamieszanie, aby Pawła zatrzymać. Ale nawet wtedy się nie poddawał i sięgał rzeczy z nieba. Nawet jeśli coś chciało go zatrzymać, zawsze potrafił to przełamać. W tym tygodniu przyjrzymy się służbie apostoła Pawła i jego postawie przełamywania przeszkód.

Zobaczmy, czego Biblia nas uczy w 16. rozdziale Dziejów Apostolskich. Zachęcam was, abyście przeczytali cały ten rozdział na głos. Paweł i Sylas doświadczali właśnie cudownych rzeczy w swojej posłudze. Przekazywali zborom postanowienia kościoła w Jerozolimie, a one utwierdzały się w wierze i dodatkowo rosły w liczbę. W tym czasie Tymoteusz poznał Pawła i rozpoczął swoją służbę. Kiedy się wczytacie, zobaczycie, że Bóg dał Pawłowi nocne widzenie, aby ten udał się do Macedonii, gdzie ludzie wołali o więcej Boga. Paweł i jego towarzysze natychmiast wyruszyli, aby zwiastować dobrą nowinę. Dotarli do Filippi, rzymskiej kolonii w Macedonii i zaczęli usługiwać. Gdy tam przebywali, wielu ludzi było dotykanych przez Boga, w tym kobieta imieniem Lidia.

Pewnego razu, gdy szli na miejsce modlitw, spotkała ich niewolnica, która miała ducha wieszczego. Zatrzymam się w tym miejscu, aby Wam przypomnieć o dwóch istotnych rzeczach: że światło nigdy nie ma społeczności z ciemnością oraz że ciemność nie przemoże ciemności. Diabeł nie jest większy od Jezusa i nie jest na tym samym duchowym poziomie co Jezus. Czy pamiętacie historię, kiedy opętani ludzie w synagogach krzyczeli do Jezusa: „Wiemy kim jesteś, jesteś świętym Bożym”? To brzmiało bardzo duchowo, ale było nie na miejscu. Jezus wiedział, co do niego mówiło i skonfrontował to w swoim autorytecie.  Paweł był nękany przez tę dziewczynę przez kilka dni, aż w końcu zrobił to samo co Jezus. Użył tego samego Bożego autorytetu i wyrzucił tego ducha z jej życia. Dziewczyna została uwolniona, ale jej właściciele stracili swoje źródło zysku. Zamiast cieszyć się z jej uwolnienia, wszczęli zamieszki przeciwko Pawłowi.

Kiedy przeczytacie dalszą część tej historii, Paweł z Sylasem trafili do więzienia. Mocno pobici, poniżeni i niesprawiedliwie potraktowani. Nie zrobili nic złego, postąpili całkowicie właściwie. W samym środku tych wydarzeń postąpili jednak tak, jak w takich okolicznościach postępują prawdziwi uczniowie. Uwielbili Boga. Bóg tego wszystkiego dla nich nie zaplanował, a oni byli niewinni. Wznieśli więc głos do Pana i więzienie dosłownie się zatrzęsło. Uwolnienie spłynęło jak powódź. Otworzyły się wszystkie drzwi i więzy się rozwiązały, zarówno te naturalne jak i te w duchu. Nawet w takich okolicznościach Bóg użył Pawła i Sylasa, aby usłużyli więziennemu stróżowi. Zły dzień nie zatrzymał ich służby. Nie było czasu na odpoczynek, bo Bóg się poruszał, a On jest nie do zatrzymania.

Chciałabym teraz zachęcić wszystkich naszych przyjaciół w Polsce, którzy kochają Boga i poszerzają Królestwo Boże. Jeśli robicie to, co właściwe w oczach Bożych, pojawią się rzeczy, które celowo będą was chciały zatrzymać przed napieraniem w duchu. Nie bójcie się jednak, nasz Bóg jest mądrzejszy i potężniejszy od jakichkolwiek duchów zamieszania. Co więcej, Bóg może odwrócić każde wymierzone w nas przekleństwo w błogosławieństwo! Kiedy doświadczacie chwil, w których okoliczności chcą was uwięzić tylko dlatego, że robicie coś właściwego, pamiętajcie, że Paweł przeszedł przez to samo. Ale kiedy sam tego doświadczał, nie użalał się nad sobą, po prostu wzniósł głos do Pana i zaczął Go uwielbiać. I kiedy to właśnie zrobił, zdał egzamin. Coś wisiało mu nad głową, ponieważ szerzył Królestwo Boże na terenie królestwa ciemności. Jednak uwielbienie jest kluczem do otworzenia wrót do przełomu.

Prawda jest taka, że ta zasada pomocy z nieba i ponadnaturalnego przełamania rzeczy jest dla tych, którzy robią coś dla Boga. Jeśli i ty to robisz, to ta zasada jest także dla ciebie. Musisz po prostu rozpoznać, co się dzieje wokół ciebie i użyć właściwego narzędzia. Wróg chciałby, abyśmy w sytuacji kryzysowej zaczęli narzekać. Ale my mamy być jak Paweł i wznieść do nieba głos uwielbienia. Wtedy właśnie Bóg zsyła to, czego nam potrzeba do przełomu. Bóg ucisza burzę, abyśmy mogli przejść i uwolnić udręczonych ludzi.

Zatem kiedy przyjdą takie przeszkody i sytuacje, które mają cię zatrzymać, po prostu się śmiej, uzmysłów sobie, co się właśnie dzieje i użyj twojej ulubionej pieśni uwielbienia. Wznieś swoje ręce jakbyś był w najlepszej służbie w kościele i chwal Boga. To jedyna droga do przełamania. W przeciwnym wypadku utkniesz w niewoli. A nie masz na to czasu, bo po drugiej stronie czekają już ludzie, którzy cię potrzebują.

Comments are closed.