Blogi
Bądź mężny (Sierpień 22, 2017 2:16 pm)
Boże prawa (Sierpień 12, 2017 8:09 pm)
On widzi tajemnice (Sierpień 2, 2017 7:54 pm)
Odwet Boży (Lipiec 26, 2017 12:31 pm)
Chodzenie w wymiarze nadnaturalnym (Lipiec 20, 2017 2:48 pm)
Samochód bez kierowcy (Lipiec 11, 2017 3:57 pm)

Prawda o przebudzeniu

W wielu kościołach i wśród ludzi wierzących istnieje pragnienie przebudzenia, lecz niewielu zdaje sobie sprawę z tego, czego pragną.

Pokutuje myślenie, że przebudzenie jest imprezą, lepszymi spotkaniami w kościele albo nawet większą Bożą obecnością. Faktycznie, przebudzenie może przynieść mnóstwo radości i zwycięstw. Nie ogranicza się jedynie do dobrych, niedzielnych spotkań – to poruszenie Ducha Świętego. To prawda, że przebudzenie niesie ze sobą większą Bożą obecność. Wiem, że ludzie w Polsce i Europie wołają o „przebudzenie”, ale czy naprawdę wiedzą, o co proszą?

Dziś wyłożę Wam prawdę o przebudzeniu, ponieważ jestem jego częścią, a co więcej, niosę jego posłanie.

Przebudzenie nie jest czymś, w czym bierzesz udział, gdy ci to odpowiada i wpisuje się w Twój plan dnia. Przebudzenie jest tym, co głęboko zapada w Tobie, tak, że nosisz je także poza kościołem.

Przebudzenia mogą przychodzić i odchodzić. Są niezwykle cenne i są odpowiedzią dla ludzkiej natury. Przebudzenia zawsze przychodzą, kiedy ludzie o nie wołają. Jednak podtrzymanie przebudzenia jest zupełnie innym wyzwaniem. Mają na to wpływ trzy istotne elementy: głód, desperacja i modlitwa. Głód Boga przyciąga Go do nas, desperacja uwalnia Jego moc, a modlitwa jest tym co utrzymuje przebudzenie w nas.

Przebudzenia przynoszą to, co ja nazywam „wyniesieniem” – chodzi o przełom, którego doświadczamy w Jego obecności. Dzieje się to, gdy chwała Boża zstępuje i wtedy też możemy oglądać cuda.

Inny aspekt to „głębiny” w przebudzeniu. Mam na myśli to, jak Bóg zaczyna w nas głęboką pracę.

Jeśli chcemy intensywnie doświadczyć Boga w naszym życiu, musimy zabiegać o „wyniesienia” i „głębiny”. Gdy dodamy do tego nasz głód, desperację i modlitwę, to temperatura Bożego poruszenia w nas nie opada.  Nie ma „wyniesienia” bez „głębin” albo modlitwy. Wszystkie trzy elementy są istotne, w przeciwnym razie, twoje pragnienie przebudzenia wymknie ci się z rąk.

Przebudzenie nie przychodzi do naszego życia, aby poprawić nasze samopoczucie, jest jak zapalenie światła nad naszym życiem.

Wyjawia prawdę na nasz temat, abyśmy mogli się zmieniać i stawać się podobnym do Jezusa. To, co w naszym życiu nie jest Chrystusowe, zostaje wyniesione na światło dzienne. Nasze istnienia są jak złoto, a Bóg jak ogień. On czyści nas w ogniu swojej boskiej istoty i złoto zaczyna topnieć. Niewłaściwe postawy, urazy z przeszłości, zły charakter, miłość do ducha tego świata… to wszystko wypływa na wierzch. Następnie, Bóg jak złotnik usuwa wszystkie nieczystości, które pojawiły się na powierzchni. Złoto zostaje oczyszczone – wychodzimy odmienieni i przetransformowani, bardziej podobni do Jezusa.

Tylko Bóg ma moc, by zajaśnieć na naszym życiem i nas uwolnić. Dzieje się tak w czasie prawdziwego przebudzenia, które jest Bożym sposobem, aby przyprowadzić ludzi z powrotem do istoty ludzkiej egzystencji. Prawdziwe życie zaczyna się dopiero wtedy, gdy każde nasze staranie dotyczy Jezusa, a wewnątrz nas płonie dla Niego ogień pasji. To miejsce ciągłego nienasycenia Jezusem, gdy On staje się wszystkim, czego pragniemy.  To wpatrywanie się w Jego pełne ognia oczy i świadomość swojej niedoskonałości. To pozwoleniu Mu, aby stawał się większy w naszym życiu, podczas gdy my stajemy się mniejsi. To jest przebudzenie – gdy On jest w centrum, a nie Ty. Im mniej zabiegasz o siebie, tym bardziej stajesz się szczęśliwy. Im bardziej pozwolisz Bogu, aby Jego ogień płonął wewnątrz Ciebie, tym więcej wolności uzyskujesz.

Przebudzenie przynosi zmianę, bo jest poruszeniem Bożego Ducha. Bóg jest Bogiem żyjących, a nie umarłych. Jest Rzeką Życia. Tam gdzie wkracza, wszystko się zmienia. Ludzie odkrywają sens życia, zostają zbawieni, uzdrowieni, polepszają się ich finanse, mają odnowione umysły, a serca rozpalone. Gdy doświadczysz smaku prawdziwego przebudzenia, zwyczajne nabożeństwa Ci nie wystarczą. Będziesz pragnąć jedynie więcej.

To jest  cała prawda o przebudzeniu. Przynosi życie tym, którzy tak naprawdę nie żyją.  Przychodzi, by skonfrontować kościoły, a nie świat, po to, abyśmy mogli powstać i uratować świat.

Wołajmy o przebudzenie – ono jest naszą jedyną nadzieją. Gdy jednak przebudzenie nadejdzie, róbmy wszystko, żeby je utrzymać.

 

 

Comments are closed.