Polecamy
Integralność (30 kwietnia, 2022 10:36 am)
Nowość wydawnicza: Finansowe IQ (29 maja, 2020 6:02 pm)
Premiera Głosu Przebudzenia (6 marca, 2020 11:58 am)
Nowość wydawnicza: Boży niezbędnik (14 grudnia, 2018 7:06 pm)

Praca domowa. Na co to komu?

4 grudnia 2021
Comments off
685 Odsłon

Temat prac domowych od wielu lat budzi dużo emocji u uczniów, rodziców i nauczycieli.  Stał się przedmiotem konfliktu między zwolennikami, czyli sporą częścią nauczycieli (na których system edukacji wymusza realizację przeładowanego materiału edukacyjnego) a przeciwnikami, którymi w większości są rodzice i uczniowie. Często jako nauczyciel i terapeuta zadaję sobie pytanie, dla kogo ma być szkoła? Dla systemu czy dla uczniów? Na czym w edukacji dzieci nauczycielom i rodzicom najbardziej zależy? Jak poradzić sobie w tym systemie?  O co w tym wszystkim chodzi?

Rodzice, nauczyciele nie zmienią natychmiast systemu edukacji w Polsce, ale może warto przyjrzeć się pracom domowym z większą świadomością i nieco „z lotu ptaka”. Nie uważam też, że zmiany nie są możliwe.

Dobrze jest zadać sobie pytania

  1. Kto wprowadza obowiązek prac domowych: nauczyciel czy dyrektor szkoły? Czy narzuca je prawo oświatowe?
  2. Czy prace domowe mają wartość poznawczą dla ucznia i czy pozytywnie wpływają na jego motywację do nauki?
  3. Czy możliwa jest zmiana – żeby prac domowych w szkole mojego dziecka nie było lub było ich mniej? 
  4. Czy rodzice i uczniowie znają wprowadzone przez szkolę zasady prac domowych? Jeśli tak, to czy nauczyciele przestrzegają tych zasad?

W poszukiwaniu odpowiedzi na pytania

Kto wprowadza obowiązek prac domowych: nauczyciel czy dyrektor szkoły? Czy narzuca je prawo oświatowe?

Prawo oświatowe nie narzuca zadawania prac domowych. Nie ma w nim żadnych stosownych zapisów ani żadnej na ten temat wzmianki. Dyrektorzy szkół nie są inicjatorami wprowadzanych prac domowych. Za proces nauczania w klasie jest odpowiedzialny nauczyciel. Oczywiście dyrektor czuwa nad organizacją i ustaleniem, jak ma on przebiegać w szkole. Podejmuje decyzje i kieruje procesem edukacyjnym w całej placówce. Od niego też zależą wprowadzane w niej zmiany.

Natomiast nauczyciele, szczególnie w większości dużych szkół, uważają, że praca domowa jest ważnym elementem procesu edukacyjnego, ponieważ uczy systematyczności i wpływa na utrwalenie wiedzy. Często tak bywa, że praca domowa zadawana jest ze względu na zbyt małą ilość czasu na przerobienie materiału na lekcji. Kolejnym argumentem nauczycieli jest to, że rodzice mogą mieć kontrolę nad tym, czego dziecko uczy się w szkole.

Czy prace domowe mają wartość poznawczą dla ucznia i czy pozytywnie wpływają na jego chęć oraz motywację do nauki?

Analizując temat prac domowych, można zauważyć niewiele pozytywnych efektów dla uczniów. Budzą one też wiele wątpliwości. Myślę, że jest to związane z ilością i formą zadań domowych. 

Codzienne zadawanie prac domowych z każdego przedmiotu w dużej ilości i w nudnej formie, np. uzupełniania zeszytów ćwiczeń albo nauczenia się czegoś na pamięć czy przerobienia z podręcznikiem materiału do klasówki, prowadzi do konfliktów i frustracji między dziećmi i rodzicami. Nie wpływa to pozytywnie na rozwój emocjonalny dziecka a tym bardziej na podnoszenie jego samooceny. Szczególnie wtedy, gdy dziecko zaczyna mieć trudności w szkole z opanowaniem materiału, rodzic skupia się na tym, żeby ten materiał nadrobić. Często w natłoku takich działań nie zauważa, że dziecko może mieć trudności w nauce z powodu deficytów rozwojowych. Warto wtedy pochylić się nad tematem i udać się do specjalisty. 

Ważną sprawą, na którą trzeba zwrócić uwagę, jest to, że uczniowie spędzają dużo godzin w szkole. Porównywalne jest to z wykonywaną pracą na pełny etat przez dorosłych. Dziecko po powrocie ze szkoły musi codziennie poświęcić jeszcze czas na odrobienie zadań i przygotowanie się do klasówek. Uczeń w szkole ciągle czuje się sprawdzany, dlatego jego poziom motywacji i zainteresowania nauką znacznie spada. Nie starcza mu czasu na odpoczynek, tak ważny w każdym wieku, oraz na rozwijanie swoich zainteresowań. Czas spędzany w domu dziecko powinno wykorzystywać na rodzinne aktywności, wycieczki, kreatywne zajęcia. Dlatego jeśli nauczyciel naprawdę widzi potrzebę zadania pracy domowej, to jej forma powinna być przemyślana tak, aby faktycznie materiał mógł być łatwo i przyjemnie przez ucznia powtórzony.

Czy możliwa jest zmiana żeby prac domowych w szkole mojego dziecka nie było lub  było ich mniej? 

Ważne jest, aby rozumieć sens wykonywania czegoś, zanim będziemy oczekiwać zmian. Tak jest w przypadku zadawania prac domowych. Czemu służą i dlaczego są potrzebne? Nauczyciel może widzieć konieczność chociażby utrwalenia materiału, bo nie każdy materiał z lekcji dziecko może od razu przyswoić. Oczywiście praca domowa nie powinna być oceniana i nie może polegać na uzupełnianiu materiału, którego nauczyciel nie zrealizował na lekcji lub na samym wypełnianiu zadań z zeszytu ćwiczeń czy podręcznika. Dużo korzystniejszą formą zadania dla ucznia jest zrobienie np. projektu na dany temat czy wyszukania krótkich informacji do omawianego tekstu. W klasach młodszych zadania powinny być proste i cała praca domowa nie może zajmować mu dłużej niż 10-20 minut. Zadania domowe nie mogą być demotywacją do uczenia się.

W wyższych klasach szkoły podstawowej jak i liceum materiału do nauczenia się i utrwalenia jest coraz więcej. W fińskich szkołach bardzo dobrze rozwiązano system prac domowych i dzięki temu uczniowie osiągają bardzo dobre wyniki w nauceZadawane prace domowe są przemyślane – w klasach starszych nie zajmują uczniowi więcej niż godzinę, czyli 15 minut na jeden przedmiot. Przykładem może być omawiany na lekcji tekst, pod którym znajdują się cztery zadania. W ramach pracy domowej uczeń wykonuje dwa z tych zadań. Utrwala on czytanie ze zrozumieniem. Często praca domowa polega na przeczytaniu jeszcze raz informacji, które były omawiane na lekcji. 

Czy możemy spojrzeć na prace domowe z innej perspektywy? Jakie korzyści może zyskać nasze dziecko z odrabiania prac domowych? Co my jako rodzice możemy zrobić, mając do czynienia z określonym systemem szkolnym?

Po pierwsze: Być może warto, aby rodzice rozmawiali o tym w szkole z nauczycielami na zebraniach. Konstruktywne rozmowy i argumenty są szansą na dobre zmiany. Oczywiście wszystko zależy od chęci i dobrego nastawienia obu stron

Po drugie: Ważne jest, aby rodzice zobaczyli korzyści dla swoich dzieci i mogli pomóc im przejść przez kolejne etapy nauki bez konfliktów i frustracji. 

Przemyślana praca domowa ma na celu:

  1. Zarządzanie czasem – planowanie czasu pracy, rozpoczęcie i zakończenie zadania.
  2. Systematyczność w pracy – wyznaczenie stałej pory na wykonanie zadania domowego.
  3. Zdolność samodzielnego uczenia się i zdobywania nowych umiejętności.
  4. Uczenie się odpowiedzialności – odrabianie prac domowych i ich zakończenie.

Odrabianie prac domowych może przynosić pozytywne efekty dla dziecka.

  • Pozwala mu utrwalać wiedzę.
  • Dziecko jest bardziej aktywne w szkole, wie więcej, zyskuje większą pewność siebie, ma odwagę brać aktywny udział w lekcji, wypowiadać się na forum klasy.
  • Uczy się określać, czego nie rozumie, dlaczego coś jest dla niego trudne – to również wpływa pozytywnie na późniejsze sukcesy w nauce.

Czy rodzice i uczniowie znają wprowadzone przez szkołę zasady prac domowych? Jeśli tak, to czy nauczyciele przestrzegają tych zasad?

Rodzice mają prawo, a nawet powinni, czynnie uczestniczyć w życiu szkolnym dziecka. Dlatego ważną dla rodziców informacją są zasady zadawania prac domowych.                                                                                                            Istotne jest, żeby nauczyciele wyjaśnili nie tylko rodzicom, ale i uczniom, dlaczego zadają prace domowe i jaki jest ich cel, w sposób zrozumiały dla uczniów i podnoszący ich motywację do nauki. Trzymanie się ustalonych zasad ze strony nauczycieli i rodziców na pewno przyniesie dobre rezultaty.

Zadając pracę domową, nauczyciel powinien przemyśleć, czy jest ona potrzebna, czy wnosi coś konkretnego i w jaki sposób ma być wykonana. Uczeń, dostając pracę domową, za każdym razem musi rozumieć, dlaczego ją otrzymał, np. „Muszę zrobić to zadanie w domu, bo będzie mi ono potrzebne, żeby zakończyć część projektu, który realizujemy w klasie”. Uczeń musi znać celowość pracy domowej.

Zadawane prace domowe nie powinny być oceniane, ale mają być okazją dla ucznia, aby zapytał nauczyciela o to, czego nie potrafił zrobić w domu. Często zdarza się, że rodzice, widząc, że dziecko nie potrafi czegoś zrobić, robią to za niego lub wspierają go korepetycjami, myśląc, że to załatwi problem. Czasami okazuje się, że nawet korepetycje nie pomagają. I co wtedy?

W kolejnych moich artykułach napiszę, na co zwrócić uwagę, jak wesprzeć dziecko mające trudności w nauce np.: z pisaniem, czytaniem, koncentracją na zadaniu, jak zaobserwować, z czym dziecko ma trudności, kiedy i gdzie zgłosić się z tymi trudnościami i jak wesprzeć dziecko w przechodzeniu poszczególnych etapów edukacyjnych w szkole (pierwsze kroki w szkole – klasy 1-3, przejście do kolejnego etapu szkolnego – klasa 4 a później szkoła ponadpodstawowa).

Słowo Boże jest pomocne w trudnych sytuacjach:

Odrabiając pracę domową z dzieckiem, jesteśmy wspieramy je poprzez zachęcanie, motywowanie, modlitwę i duchowe wsparcie. Możemy zachęcać je w oparciu o następujący werset:

„Wszystko mogę w tym, który mnie wzmacnia, w Jezusie Chrystusie” (List do Filipian 4:13).

Każdą frustrację czy zniechęcenie można pokonać przez wspólną modlitwę.

Popatrzmy z perspektywy, co można z danej sytuacji wziąć dobrego, a nie tylko we wszystkim widzieć utrapienie i ciężar.

Ważne jest też, w jaki sposób mówimy do dziecka – czy używamy słów zachęty, czy oskarżania. Niech nasze słowa zawsze będą pełne miłości, zachęty i motywacji. Nie róbmy niczego na siłę, ale też bądźmy konsekwentni w działaniu.

„Kto pilnuje swoich ust i swojego języka, uchroni swoją duszę od niejednego niebezpieczeństwa” (Przypowieści Salomona 21:23).

„Z tych samych ust wychodzi błogosławieństwo i przekleństwo. Tak bracia moi być nie powinno” (List Jakuba 3:10).

Słowo wypowiadane z miłością jest w stanie przemienić bardziej niż niejeden gest. Niech nasz język będzie zawsze językiem miłości.

Jeżeli zachowanie dziecka wymaga korekty, pamiętajmy o mówieniu prawdy – o faktach dotyczących jego zachowania i róbmy to w miłości a nie w złości. Prawda bez miłości może je głęboko zranić.

„Niech żadne nieprzyzwoite słowo nie wychodzi z ust waszych, ale tylko dobre, które może budować, gdy zajdzie potrzeba, aby przyniosło błogosławieństwo tym, którzy go słuchają” (List do Efezjan 4:29).

Złe słowa rodziców (czy wręcz przekleństwa) łamią dzieciom życie i przekreślają ich rozwój. Bóg nadał moc naszym działaniom i słowom. Przekleństwo wypowiedziane świadomie bądź nieświadomie może komuś wyrządzić ogromną szkodę, dlatego ”niech z waszych ust nie wychodzi żadna mowa zła, lecz tylko budująca…” (List do Efezjan 4:29 Biblia UBG).

Nie pozwólmy, by opanowała nas frustracja – módlmy się o pokój Boży. Zróbmy sobie przerwę, gdy czujemy, że przychodzi frustracja, złość. Pilnujmy słów, które wychodzą z naszych ust – one mogą być dla dziecka zachętą lub demotywacją.

„Wszelka gorycz i zapalczywość, i gniew, i krzyk, i złorzeczenie niech będą usunięte spośród was wraz z wszelką złością” (List do Efezjan 4:31).

„[…] Szukaj pokoju i dąż do niego” (Psalm 34:15 Biblia SNP).

„Błogosławieni pokój czyniący, albowiem oni synami Bożymi będą nazwani” (Ewangelia Mateusza 5:9).

Przytul swoje dziecko, mówiąc: „błogosławię cię na cały dzień” – tymi słowami dasz mu potężną dawkę siły i zachęty na cały dzień.

Odrabianie prac domowych może być dla was błogosławionym czasem, wzmacniającym  wasze więzi i relacje z dziećmi.

O ile nie oznaczono inaczej, cytaty podano za przekładem Biblii Warszawskiej

O Autorce:

Dorota Augsburg

Pedagog i terapeuta z wieloletnim doświadczeniem. Pracuje w placówkach oświaty z dziećmi ze spektrum autyzmu oraz z trudnościami w uczeniu się (w tym z ryzykiem dysleksji oraz dysgrafii). Prowadzi również własny gabinet edukacyjno-terapeutyczny „Sens Therapy”.  Specjalizuje się w konsultacjach wychowawczych, w poradnictwie dla rodziców w zakresie wspierania rozwoju dziecka, w terapii pedagogicznej, rewalidacji, rozwijaniu kompetencji społeczno-emocjonalnych u dzieci. 

Comments are closed.