Blogi
Nie samym chlebem żyje człowiek (Listopad 25, 2017 10:38 pm)
Charakter w ogniu prób (Listopad 21, 2017 11:59 pm)
Unikanie ducha plotkarstwa (Listopad 14, 2017 5:50 pm)
Wbrew odczuciom: Nie jesteś sam (Październik 31, 2017 2:06 pm)
Cena bycia wielkim (Październik 24, 2017 3:09 pm)
Przełamywanie przeszkód (Październik 17, 2017 2:22 pm)

Powołani do chwały

chwala_AniaKulig

Tekst: Ania Kulig

Wszystko we wszechświecie ma swoje imię wg rodzaju, istoty rzeczy, którą jest. Byty fizyczne i duchowe identyfikowane są po nazwie, po ich imieniu. Pierwszym zadaniem, które otrzymał człowiek po stworzeniu go przez Boga, było właśnie nazywanie rzeczy, innych stworzeń po imieniu, tak by odzwierciedlało to ich charakter, naturę i rodzaj.

Bóg chcąc objawić człowiekowi siebie, czyni to poprzez Swoje Imiona, określające jego Istotę. Pozycja Boga zawiera się w określeniu: Bóg Najwyższy. Jego wpływ, charakter, i działanie – Jedyny Bóg.

Chwała Boża (hebr. kabhod , gr. doxa) określa siłę i wielkość Boga, Jego Majestat, dostojeństwo (1Kn.16.27-29), wspaniałość, splendor, obfitość, bogactwo, honor, godność, cześć, reputację – to wszystko kim Bóg jest i co posiada.

Zrozumienie, objawienie tego, czym jest chwała Boga, co to znaczy oddać chwałę Bogu, nieść chwałę, być naczyniem Bożej chwały, ludem dumnym z Jego chwały, zgromadzeniem chwały czyli kościołem chwały, wieść życie chwały lub złożyć je na ołtarzu Bożej chwały, jest „być albo nie być” w życiu chrześcijanina. To jest Boży cel każdego powołania, jego esencja i istota. To jest cel posłania Zbawiciela i Ducha Świętego na świat.

Jezus zapłacił najwyższą cenę, by Bóg miał ludzi, którzy będą nieść Jego chwałę, oddawać mu chwałę, pośród których On będzie przebywać. Bóg mieszka w chwałach swojego ludu (Ps.22.4; Ps. 85.10). Jego lud jest częścią, należy do Jego chwały. Ma dział w Bożym splendorze i zasobach: Bo jak pas przylega do bioder męża, tak chciałem, aby cały dom izraelski i cały dom judzki – mówi Pan – przylgnął do mnie, aby być moim ludem, moją chlubą, chwałą i ozdobą. Lecz oni nie słuchali (Jer. 13.11). A Jeruzalem będzie mi radością, chwałą i ozdobą u wszystkich narodów ziemi. A gdy one usłyszą o wszelkim dobru, które im wyświadczam, ulękną się i zadrżą z powodu wszelkiego dobra i wszelkiego dobrobytu, które ja im przygotowuję (Jer 33.9).

Pan Jezus w swej arcykapłańskiej modlitwie przed ukrzyżowaniem modlił się o udział swego kościoła, wierzących w chwale, którą sam posiadał: A ja dałem im chwałę, którą mi dałeś, aby byli jedno jak my jedno jesteśmy (…) Ojcze! Chcę aby ci, których mi dałeś byli ze mną gdzie ja jestem, aby oglądali chwałę moją, którą mi dałeś, gdyż umiłowałeś mnie przed założeniem świata (J 17.22-24).

Ciężar gatunkowy tych słów możemy sobie uzmysłowić czytając historię Mojżesza, który prosił Boga, by mógł tylko oglądać Bożą chwałę (2 Moj. 33.17-23). Nawet nie myślał, że jakikolwiek człowiek może być jej uczestnikiem, że może być ona udzielona przez Boga człowiekowi. Bóg, który powiedział o sobie: mojej chwały nie oddam nikomu (Iz.48.11), nie pozwoli, by ktoś próbował sobie sam ją bezprawnie zawłaszczać i przyjmował honor, cześć należną Jego osobie. Bóg nigdy nie pozwolił, aby bezkarnie jakiekolwiek stworzenie (anioły, duchy, zwierzęta, ludzie) zawłaszczyli honor, cześć – chwałę – należną tylko osobie Boga (zob. Iz.42.8). Heroda stoczyły robaki i umarł (por. Dz.12.21-23), gdy spróbował to zrobić.

Jak wielki jest bój we wszechświecie o chwałę i jak wielkim obiektem pożądania ona jest, niech świadczy fakt, że diabeł nie zawahał się przyjść do samego Pana Jezusa, by ten oddał mu część i chwalę – pokłon – w zamian za wszystkie królestwa ziemi, które jeszcze wtedy miał pod swoim autorytetem (Mat. 4.8-1; Łuk 4.5-8). Chwała królestw, narodów, ludzi jest przyczyną walk i wojen od wieków.

Przykro to stwierdzić ale wielu ludzi deklarujących swą wiarę i wierność Jezusowi, „trudzących się dla niego” upada w tym miejscu i to za cenę nieporównywalnie mniejszą, nie będąc nawet tego w pełni świadomymi. Nie potrzeba do tego chwały wszystkich królestw ziemi, by oddali pokłon i chwałę duchowi tego świata zamiast Bogu. Wystarczą drobiazgi – pragnienie wygody, własnej chwały tj. reputacji w środowisku, kariery, pozycji. Nie ma nic złego w tych pragnieniach, ale życie tylko dla tych rzeczy jako nadrzędnych i najważniejszych oznacza, że nigdy nie złożyli ich na ołtarzu chwały Pana. Wielu zamiast chwały Pana wybrało chwałę ludzką, w tym własną.

Szczerość lub nieszczerość postawy serca w tej dziedzinie ma swoją kwalifikację u Boga, niesie konkretny owoc i konsekwencje. Kto od siebie samego mówi, ten szuka (NBG – pragnie) własnej chwały; ale kto szuka (NBG – pragnie) chwały tego, który go posłał, ten jest szczery (NBG – uczciwy) i nie ma w nim nieprawości (Jan 7.18). Mimo to jednak wielu członków rady uwierzyło w niego, ale gwoli faryzeuszów nie wyznawali swej wiary, żeby nie zostali wyłączeni z synagogi; umiłowali bowiem bardziej chwałę ludzką niż chwałę Bożą (J 12.42-43).

Gdzie nie ma dumy, czci i honoru dla Słowa Bożego oraz jego wymagań, standardów, tam też nie spocznie Jego chwała: Kto bowiem wstydzi się mnie i słów moich przed tym cudzołożnym i grzesznym rodem, tego i Syn Człowieczy wstydzić się będzie, gdy przyjdzie w chwale Ojca swego z aniołami świętymi (Łuk. 9.26; Mk. 8.38).

Wielu chrześcijan pragnie chwały Bożej, jej fizycznej manifestacji jak u Pana Jezusa na górze przemienienia (Mat. 9.28-36; Łuk. 9.32) i jej przemieniającej mocy, ale jedynym kluczem do tego jest takie same pragnienie i szukanie chwały Boga Ojca, jak miało to miejsce w sercu i życiu Pana Jezusa: Nie przyjmuję chwały (NBG – zaszczytu, sławy, wspaniałości, opinii) od ludzi. (J 5.41). W Jego życiu nie było miejsca na ludzką chwałę: wywyższenie, zabieganie o uznanie, zaszczyty, pozycję i akceptację ludzi. Dlatego było tam miejsce tylko dla Boga Ojca i Jego chwały.

Niepodzielone między Boga a ludzi serce, niepodzielone życie z jego pragnieniami, uczyniło z człowieka świątynię Bożą, którą mogła wypełnić i w której mogła zamanifestować się Boża chwała – Kabhod.

Syn Boży manifestował chwałę Ojca, którą go Ojciec otoczył. Chrześcijanie tak jak Pan Jezus wzywają Boga jako swego Ojca w modlitwach i uwielbieniu. Ale czy te same słowa, tak samo brzmią przed Bogiem, przed Jego tronem i Majestatem, jak słowa Jezusa gdy je wypowiadał?

W Mal.1. 6. Bóg mówi;

Syn czci ojca, a sługa swojego Pana. Jeżeli jestem ojcem, to gdzież jest moja cześć (BG –chwała – Kabhod)? a jeżeli jestem Panem, to gdzież jest bojaźń przede mną?- mówi Pan Zastępów do was – kapłani, którzy gardzicie moim imieniem. Wy jednak mówicie: W czym wzgardziliśmy twoim imieniem? Oto w tym, że ofiarujecie na moim ołtarzu pokarm nieczysty. I jeszcze pytacie czym go zanieczyściliśmy? Oto tym, że mówicie: Stołem Pana można wzgardzić. Gdy przynosicie na ofiarę to, co ślepe, czy nie ma w tym nic złego? W tłumaczeniu w przekładzie NBG jest napisane w tym miejscu: … tym, że wygłaszacie to, jak wstrętny jest dla was stół Wiekuistego. Gdy sprowadzacie ślepe na ofiarę, czy to nic złego?

Z powodu takiej postawy chwała Boża odeszła od Izraela na wiele lat, wieków. Z powodu takiej samej postawy brak jest manifestacji chwały Boga, Ojca w zgromadzeniach jego ludzi, synów i córek. Kiedy z powodu sprzeniewierzania służby kapłańskiej arkę przymierza przejęli Filistyni (1 Sam. 4.21), synowa kapłana Heliego – żona Pinechasa – urodziła syna, którego nazwała Ijkhabhod (BG hebr.- niechwała, chwała odeszła). Jeśli kościół nie przyjmie swego powołania do chwały, to stanie się zgromadzeniem niechwały, bez chwały.

Ołtarz chwały Boga, to ołtarz ofiary całopalnej (2 Kn.7.1), tam przynosi się Bogu całe życie – jak uczynił to Pan Jezus – a nie jego fragment, który nas mniej kosztuje niż coś, co jest jeszcze cenniejsze dla nas. Ofiara połowiczna to ofiara ślepa.

Jezus żył według zasady: nie szukam swojej chwały, nie przyjmuję chwały od ludzi – ich opinia, kryteria uznania nie będą mnie prowadziły, nie pokłonię się – nie oddam chwały – duchowi, standardom tego świata, aby osiągnąć sukces, zbudować swoją pozycję i wynieść swoje imię. Szukam, pragnę czci i wywyższenia mojego Ojca i Boga, który jedynie jest godzien chwały.

Jeśli Bóg w starym przymierzu zaakceptował ofiary ze zwierząt, tak, że Jego chwała wypełniła świątynię Salomona (2 Kn. 7.1-3; 2Kn. 5.13-14), o ileż bardziej wypełni Swą chwałą świątynię nowego przymierza, o której sam powiedział, że jej chwała – Jego obecność i manifestacja w niej – będzie większa niż tamtej: Przyszła chwała tego domu będzie większa niż dawna – mówi Pan Zastępów – i miejsce to obdarzę pokojem – mówi Pan Zastępów (Ag. 2.9.).

Jeśli tam kapłani nie mogli ustać w starej świątyni, to świątynia czasów ostatecznych będzie uniesiona do chwały wiecznej w niebie – jak Jezus.

Jaki to będzie rodzaj ludzi, jakie ich synowskie pragnienie chwały Ojca, jaka jakość ofiary ich życia, oddania w wierze, miłości Boga, jaki standard kapłańskiej służby, że sam Bóg Ojciec wyda rozkaz zabrania ich przed swój Majestat i tron chwały? To będzie zaiste lud dumny z Jego chwały, jak prorokował Izajasz (Iz. 13.3), lud który Bóg Ojciec postawi jako oblubienicę przed swoim Synem. Chwała nieba i ziemi spotka się i będzie jedno w Chrystusie.

Kościół Jedynego Boga, zgromadzenie świętych – oddzielonych dla Pana Jezusa Chrystusa, to właśnie kościół chwały, tj. zgromadzenie, w którym i poprzez które Bóg objawia swoją obecność, splendor, świętość, siłę i moc – chwałę. To zgromadzenie ludzi, dla których także honor, cześć, opinia i reputacja ich Boga jest dobrem najwyższym.

Kościół chwały znaczy więcej niż kościół kojarzony tylko z uwielbieniem Boga pieśniami, jak mogliby to niektórzy zrozumieć i zaszufladkować. To dużo więcej niż nazwa jakiegoś lokalnego zgromadzenia. To dużo więcej niż kościół skupiony wokół jakiejś działalności – nawet biblijnej – opartej o jakiś fragment prawdy Słowa Bożego.

Bycie kościołem chwały, to najwyższe i przez to jedyne prawdziwe powołanie wszystkich wierzących w Pana Jezusa Chrystusa. Wszak wiecie, że każdego z was, niczym ojciec dzieci swoje. Napominaliśmy i zachęcali, i zaklinani, abyście prowadzili życie godne Boga, który was powołuje do swego Królestwa i chwały (1 Tes. 2.11-12).

Królowie ziemi chlubią się chwałą – potęgą, bogactwem dostojeństwem – swoich królestw.

Król Achaszwerosz „w trzecim roku swego panowania wydał ucztę dla wszystkich swoich książąt i dworzan (…) On zaś dał pokaz bogactwa swego królestwa i ogromu wspaniałego swego dostojeństwa przez wiele dni, mianowicie przez sto osiemdziesiąt dni (Est.1.3-4.).

O ileż bardziej Bóg chce objawić i zamanifestować chwałę Swego Królestwa (Ps.145.11-13). Ewangelia i jej głoszenie jest tego narzędziem Do tego też powołał was przez ewangelię, którą głosimy, abyście dostąpili chwały Pana naszego, Jezusa Chrystusa (2 Tes.2.14.).

Paweł modlił się o objawienie tej prawdy dla kościoła: Aby Bóg Pana naszego Jezusa Chrystusa, Ojciec chwały, dał wam Ducha mądrości i objawienia ku poznaniu jego. I oświecił oczy serca waszego, abyście wiedzieli jaka jest nadzieja, do której was powołał, i jakie bogactwo chwały jest udziałem świętych w dziedzictwie jego (Ef.1.17-18 BW).

A bogactwem tym jest Chrystus w nas, nadzieja chwały (Kol 1.27), takiej samej, jaką Bóg Ojciec otoczył swego Syna – Pana Jezusa Chrystusa .

Objawienie głębi i wymiaru tej chwały, do której Bóg nas powołał, jest zdolne przywieść wierzących do równie głębokich wymiarów czci, miłości i oddania chwały Bogu Ojcu, bo głębia przyzywa głębię.

Nieście Wiekuistemu, synowie Boga.
Nieście Wiekuistemu chwałę i cześć.
Nieście Bogu cześć Jego Imienia,
w świętym nastroju ukorzcie się przed Panem.
(…) a w Jego Przybytku wszystko głosi chwałę.

Ps.29.1-2,9 NBG

Comments are closed.