Blogi
Cierpliwość kluczem do zwycięskiego życia (Kwiecień 16, 2018 1:43 pm)
Wierzmy, że posiądziemy Ziemię Obiecaną (Kwiecień 5, 2018 10:08 pm)
Rozbicie więzów religii (Kwiecień 5, 2018 2:52 pm)
Nasz Jezus Zwycięski (Marzec 26, 2018 4:54 pm)
Wołaj z głębi serca (Marzec 19, 2018 1:03 pm)
Boży szlif (Marzec 7, 2018 7:47 pm)

Posłuszni Duchowi – świadectwo uzdrowienia

20140616_Prayer_1000

Tekst: Małgorzata Górnicka

Chciałabym, abyśmy zauważyli, że uzdrowienia pod naszymi rękami nie oczekują na specjalną oprawę, porę czy miejsce. Mamy iść uzdrawiać chorych niejako z marszu i ja, w posłuszeństwie Duchowi Świętemu, tak właśnie wtedy zrobiłam.

Moja Teściowa w marcu tego roku zachorowała na bezobjawowe zapalenie płuc (tak to określano) oporne na trzy różne antybiotyki. Nie mogła, mimo skierowania na cito, iść do szpitala ze względu na swojego męża, który właśnie ze szpitala wrócił. W tym czasie miała zrobione trzy prześwietlenia płuc. Pod koniec kwietnia odczytano jej wynik.

Modliłam się o Mamę na początku kwietnia. Było to o tyle zabawne, że w tym czasie mąż z synkiem czekali na mnie w samochodzie, a ja, czując wyraźnie, że mam osobiście o Mamę się pomodlić, poszłam do domu Teściów dosłownie na 15 minut i wróciłam do samochodu.

Chciałabym, abyśmy zauważyli, że uzdrowienia pod naszymi rękami nie oczekują na specjalną oprawę, porę czy miejsce. Mamy iść uzdrawiać chorych niejako z marszu i ja, w posłuszeństwie Duchowi Świętemu, tak właśnie wtedy zrobiłam.

W trakcie modlitwy, Mama poczuła ciepło w chorym płucu i przemieszczenie w zdrowym. Płuca teraz są czyste, a miały widoczny na prześwietleniu okrągły, cienisty ślad, który kwalifikował Mamę na cito do szpitala specjalistycznego w Otwocku. Specjaliści mówili Mamie, że coś takiego może się utrzymywać do 6-8 tygodni po zapaleniu płuc, ale tak naprawdę sami nie wiedzieli, co to jest i czy to nie jest zmiana nowotworowa. Inny lekarz zauważył, że ta dziwna zmiana w płucu była już widoczna na prześwietleniu z 2007 roku, a teraz, na ostatnim prześwietleniu, prawie jej nie ma.

Gdy modliłam się o moją Mamę, opowiedziałam jej najpierw o tym, co kilka dni wcześniej działo się na spotkaniu Kościoła Ulicznego, w którym brałam udział. Opowiedziałam właśnie o uzdrowieniu płuc bezdomnego Pana, który publicznie złożył potem świadectwo, mówiąc że Pan Jezus przechadza się pośród nas; a także o uzdrowieniu wzroku Pana Stasia. Była bardzo poruszona, a jej serce było gotowe, by poddać się Bożemu działaniu.

Dzielmy się z innymi swoimi świadectwami – zawsze! Niech jedno pracuje na kolejne i niech Bóg odbiera sobie z nich należną Mu chwałę!
Co ciekawe – Mama ostatecznie dotarła do szpitala w Otwocku w maju, ale tylko po to, by po licznych specjalistycznych badaniach usłyszeć potwierdzenie, że w płucach nic nie ma!

Dziękuję Ci, Jezu, że jesteś żywym i prawdziwym Bogiem! Za to że Twoja Ofiara na krzyżu jest wystarczająca dla każdego z nas i że Ty wziąłeś na krzyż także nasze choroby i cierpienia! Dziękuję Ci, Boże, że Ty użyjesz każdych rąk i każdego serca, by nieść Twoje życie do zagubionych! Amen!

Comments are closed.