Blogi
Przełamywanie przeszkód (Październik 17, 2017 2:22 pm)
Para w gwizdek (Wrzesień 30, 2017 5:30 pm)
Unicestwienie spisku (Wrzesień 29, 2017 12:10 pm)
Noe – sprawiedliwy przed Bogiem (Wrzesień 15, 2017 12:12 pm)
Boża wola (Wrzesień 7, 2017 1:18 pm)
Bądź mężny (Sierpień 22, 2017 2:16 pm)

Polityka, czyli nocne rozmowy Polaków

strzalka-1000

Tekst: Anna Kulig

Polityka – jeden z bardziej popularnych tematów na tzw. „nocne Polaków rozmowy”. Temat ten nie omija też chrześcijan. Polityka ma bowiem wpływ na nasze życie i życie całego społeczeństwa, na jego rozwój i bezpieczeństwo. Jaki potrzebujemy więc mieć do niej stosunek? Jak w niej uczestniczyć, i jak się do niej odnosić, jak reagować?

Kiedyś zadałam sobie przed Bogiem pytanie – czy w moim życiu jest miejsce na osobiste preferencje, sympatie czy antypatie polityczne tak, jak może pozwolić sobie na to każdy obywatel w demokratycznym kraju? Czym mam się kierować i na co zwracać uwagę, idąc np. głosować na wybory, czy modląc się o kraj. Odpowiedź brzmiała: w tej, jak i w każdej innej dziedzinie mam się zawsze liczyć tylko z Bożą wolą, prawdą i Słowem na ten temat. Jako osoba żyjąca w przymierzu z Bogiem rozstałam się z pojmowaną w ludzki sposób prywatnością w tej materii. Mam bowiem większą odpowiedzialność za moje postawy w tej dziedzinie. Moje słowa, czyny i decyzje w tym zakresie nadają bowiem dobry lub zły bieg rzeczom, wydarzeniom, z wiecznymi tego konsekwencjami dla wielu, być może nawet całych pokoleń. Tu nie ma miejsca na dobre czy złe emocje, sympatie, zgorszenia czy urazy, które często wzbudzane są podczas kampanii wyborczych. Bywa, że chrześcijanie w tych kwestiach gubią się i podobnie jak niewierzący ulegają licznym manipulacjom. Boża wola na rodzaj i sposób sprawowania władzy w kraju jest jednak jedna.

Bóg nie jest podzielony ani nieprawdziwy w swym celu, planie i zasadach. Nie działa koniunkturalnie. Tymczasem boży ludzie bywają podzieleni w swych wyborach i sympatiach politycznych niemal tak samo, jak niewierzący. Ten sam duch, który dzieli społeczeństwo, rodziny, małżeństwa chce wejść i dzielić też kościół. Można by tutaj cytować za Pawłem – jeden jest Pawłowy, inny Kefasowy (1 Kor.1.12); jeden prawicowy, drugi lewicowy czy narodowy itd.

Podzielonemu, rozproszonemu „politycznie” kościołowi trudno jest w jedności wstawiać się za krajem, gdy tak wielu modli się z pozycji osobistych sympatii politycznych zamiast pozycji prawdy i objawienia Słowa. W tej kwestii, tak jak w każdej innej potrzebujemy pilnie szukać Bożego prowadzenia i znać osobiście, jaka jest wola Pańska (Baczcie więc pilnie jak macie postępować, nie jako niemądrzy, lecz jako mądrzy. Wykorzystując czas, gdyż dni są złe. Dlatego nie bądźcie nierozsądni, ale rozumiejcie, jaka jest wola Pańska Ef.5.15-17), aby każdy nasz krok był pewny. (Umocnij kroki moje w słowie twoim i nie daj nade mną władzy żadnej przewrotności! Ps.119.133). Abyśmy byli i w tej dziedzinie ostoją i fundamentem prawdy ponad nurtami i trendami historii. Abyśmy zgodnie z wolą Boga (nie naszą prywatną) mogli wstawiać się za krajem, Bożym rodzajem, i charakterem rządów w nim. Aby ten naród zamiast fałszywej alternatywy wyboru pomiędzy mniejszym i większym złem stanął w miejscu wyboru pomiędzy dobrem a złem, życiem a śmiercią, i wybrał życie jak Izrael na górze Horeb i polach moabskich (5 Moj. 11.26-28). Ustanowienie panowanie Dawida po rządach Saula nie było alternatywą „mniejszego zła”. To była Boża, dobra odpowiedź, to był władca według Bożego serca. Dlaczego nie mamy oczekiwać i my takich zmian?

Sam Pan Jezus w swym nauczaniu nie odnosił się zbyt często do sytuacji politycznej panującej w Izraelu w tamtym czasie, ale uczył, aby po owocach oceniać rzeczy wg. zasady – po owocach poznacie ich (Mt.7.15-20).

Jeśli szczerze chcemy zmian w narodzie, potrzebujemy odłożyć na bok nasze polityczne upodobania i bezstronnie poprzez wzorzec Słowa Bożego ocenić owoce słów, obietnic, działań, postaw polityków i liderów sprawujących władzę. Dusza, nieodnowione jeszcze myślenie może bardziej przychylać się do tej lub innej opcji, ale nowy duch w nas zawsze stanie po stronie prawdy Bożej. Mamy jedno serce od Boga i jedną mądrość tego samego rodzaju, by rozróżniać rzeczy.

Nieprawość, kłamstwo, przewrotność, obłuda, głupota, cynizm, arogancja, zwodzenie, manipulacja naszych politycznych „ulubieńców” w oczach Boga nie jest mniejszym grzechem niż te same rzeczy czynione przez naszych politycznych oponentów. Dusza często właśnie tak stronniczo ocenia te same rzeczy. A w życiu wierzących tak być nie powinno, bo to od nas zależy, na co damy przyzwolenie (np. na jawny grzech przez ludzką sympatię) i na co nie damy zgody (np. prawe, mądre działania poprzez zadeklarowaną antypatię do tych, którzy je podejmowali lub podejmą).

Niebo patrzy, oczekuje na nasze właściwe postawy i decyzje, aby zareagować przynosząc właściwe, upragnione także przez Boga zmiany. Daniel tak działał – stał we właściwej postawie i zrozumieniu przed Bogiem – modląc się o swój naród. Dlatego te modlitwy poruszyły zwierzchności w niebie i doprowadziły do zmiany na ziemi całej geopolityki, by zrealizować plany Boże dla Izraela (Dn. 9;10). Bóg nie tylko patrzy na swoje obietnice, ale także na postawy serca tych, którzy je podnoszą przed jego obliczem. Nie wszystko akceptuje.

Jest pewien rodzaj przekleństwa, zła i zwiedzenia w polityce, o którym mówi Biblia w Kazn. 10.5-6.

Istnieje pewne zło, które widziałem pod słońcem, a jest nim pewien rodzaj pomyłki, która wychodzi od zwierzchności: że, głupców stawia się na wysokich stanowiskach, a zasobni w mądrość siedzą nisko.

Brak bożego rodzaju mądrości w przywództwie narodu trzyma cały naród z dala od powodzenia i błogosławieństwa. Tam, gdzie brak jest dobrej rady, tam też brak jest powodzenia. Wystawia przywództwo na klęski i upadki. Jest niewolą i jarzmem, a nie tylko mówiąc kolokwialnie tzw. wypadkiem przy pracy. Zastosowane słowo zwierzchność dotyczy nie tylko ziemskiego zarządcy, ale też kogoś, kto tyranizuje, czyli siłą narzuca taki rodzaj działania i może dotyczyć złych duchowych bytów stojących za tym.

Biblia uczy, że głupota, brak mądrości nie jest czymś obojętnym i niegroźnym, ale jest grzechem, który kala, zanieczyszcza człowieka (Mk.7.21-23). Bóg traktuje głupotę i niegodziwość poważnie, nie lekceważy jej i nie przymyka oka na jej skutki, jak mają to w zwyczaju ludzie (Job.11.11-12 )

Bo On wie, którzy ludzie są fałszywi, widzi niegodziwość i bierze ją poważnie. Czy głupi może nabyć rozumu, a dziki osioł może się urodzić jak człowiek?

Boży porządek to taki, by mądrzy rządzili, a głupi siedzieli nisko. Paweł uczył wierzących, by modlili się o rządzących, przełożonych. Zwykliśmy modlić się o mądrość dla ludzi będących już w pozycjach autorytetu, władzy i to jest część prawdy.

Ale słowo też uczy, że nie każdy z nich przyjmie mądrość, bo początkiem mądrości jest bojaźń Pana i niewielu ją ma. Bojaźń Pana jest początkiem poznania; głupcy gardzą mądrości i karnością (Prz.1.7). Choćbyś głupca starł w moździerzu tłuczkiem razem z krupami, nie opuści go głupota (Przyp.27.22).

Biblia uczy też, aby nie osądzać ludzi i nie nazywać ich głupcami (Mt.5.22), Bóg ma do tego prawo (Łk 12.20). My natomiast patrząc na owoc, możemy rozpoznać głupotę (Kazn.10.3). Po którejkolwiek drodze idzie głupi, widać, że brakuje mu rozumu; i w ten sposób mówi do wszystkich, że jest głupcem. Możemy i powinniśmy modlić się o mądrych liderów w polityce, gospodarce. O ludzi, którzy mają mądrość od Boga w sobie, aby byli oni wyniesieni do pozycji władzy, do zarządzania.

Często populistyczne, gołosłowne obietnice, kłamstwa i manipulacja wynoszą wielu ludzi do pozycji, które im nie przysługują. Zajmują miejsca, które należą w Bożym planie dla innych, tak jak dla Józefa. Nikt nie mógł zastąpić go w Egipcie, chociaż było wielu ludzi w uprzywilejowanych pozycjach. To Józef musiał być ręką Boga wyniesiony z pozycji więźnia do pozycji zarządcy, aby nie tylko jego bracia, ale i cały Egipt był błogosławiony.

To właśnie potrzebuje się wydarzyć w naszym kraju. Jesteśmy Bożym ludem w tej ziemi. Ani my, ani nasz kraj nie musi więcej funkcjonować pod jarzmem braku rozwagi, kompetencji, pokory i roztropności. Pod jarzmem kłótni, arogancji, chciwości, prywaty, kłamstwa. Bóg dał nam obietnicę na zmiany. Powiedział, że z powodu nas będzie dyscyplinował i dochodził praw nawet na rządzących. Zmieni serca ludzi lub zmieni ludzi.

Ps.105.14-15
Nikomu nie dozwolił ich krzywdzić i z powodu ich karał nawet królów:
Nie tykajcie pomazańców moich i nie czyńcie nic złego prorokom moim!

Zach. 2.12 Kto was dotyka, dotyka źrenicy mojego oka.

Comments are closed.