Blogi
Charakter w ogniu prób (Listopad 21, 2017 11:59 pm)
Unikanie ducha plotkarstwa (Listopad 14, 2017 5:50 pm)
Wbrew odczuciom: Nie jesteś sam (Październik 31, 2017 2:06 pm)
Cena bycia wielkim (Październik 24, 2017 3:09 pm)
Przełamywanie przeszkód (Październik 17, 2017 2:22 pm)
Para w gwizdek (Wrzesień 30, 2017 5:30 pm)

Pokój „made in heaven”

20151223_Peace_1000

Tekst: Janusz Szarzec

„Chwała na wysokościach Bogu, a na ziemi pokój ludziom, w których ma upodobanie” (Łuk.2:14).

Nieuchronnie zbliżają się święta. Rzecz jasna chodzi o Święta Bożego Narodzenia i Nowy Rok. Z premedytacją pomińmy przy tej okazji kilka dyżurnych sporów o charakterze dogmatyczno-egzystencjalnym, jak np. kiedy naprawdę urodził się Jezus, czy choinka jest neutralna duchowo,  czy wręcz przeciwnie, co z Mikołajem (oczywiście tym od prezentów)? Te i inne dylematy sezonowo rozpalają gorące głowy i serca inaczej wierzących ewangelicznych chrześcijan, dzieląc ich skuteczniej niż świeży jeszcze, polityczny spór o Trybunał Konstytucyjny.

A w szerokim świecie jakby nie doceniają doniosłości naszych polskich problemów. Mają swoje: najazd współczesnych „Hunów” (czytaj: emigrantów) na Europę, zagrożenie aktami terroru w metropoliach Zachodu, wojna z Państwem Islamskim, wielkomocarstwowa Rosja Putina z apetytami na ustanowienie nowego ładu geopolitycznego w Europie wschodniej i środkowej, standardowo- napięcie na Bliskim Wschodzie. Do tego dochodzą zawsze jakieś lokalne wojenki i niepokoje okraszone finansowymi zapaściami i klęskami naturalnymi. Świat chce spokoju.

Z okazji świąt i powitania kolejnego 2016 roku rozlegnie się znowu wołanie o pokój. Będą ekumeniczne modlitwy o pokój, życzenia pokoju, betlejemskie światełko pokoju roznoszone po świecie, wreszcie papieskie błogosławieństwo „Urbi et orbi”(miastu i światu). Wygląda jednak na to, że, najoględniej mówiąc, to wszystko nie działa, a obecną sytuację najlepiej definiują słowa Jezusa o „ lęku bezradnych narodów na ziemi” i „omdlewaniu z trwogi” przed Jego powtórnym przyjściem (Łuk. 21:25-27). Owszem, zgodnie z biblijnymi zapowiedziami, kiedy Chrystus – „Książę pokoju” ostatecznie wróci na ziemię, by objąć mesjańskie rządy, ziszczą się prorocze zapowiedzi o wszechświatowym pokoju i słynny cytat z proroka Izajasza umieszczony na frontonie gmachu ONZ („i przekują swoje miecze na lemiesze…”) stanie się faktem. Dla większości populacji ludzkiej powyższe twierdzenie i wiara w nie zakrawa na szaleństwo. Cóż, pożyjemy – zobaczymy!

A na razie, w różnych częściach świata, ludzie różnie radzą sobie z zagrożeniem, które ich spotyka. Na przykład, społeczność amerykańska w południowych stanach USA ostatnio w charakterystyczny dla siebie sposób zareagowała na przeprowadzony tam przez islamistów zamach terrorystyczny. Otóż pod hasłem, że „najlepszą odpowiedzią na złego człowieka z bronią jest dobry człowiek … z bronią”,  sprzedaż tego militarnego prezentu pod choinkę bije rekordy popularności. Uśmiechnięty Święty Mikołaj z bronią palną w dłoni sugeruje, iż „nigdy nie wiadomo, kto wejdzie przez komin do Twego domu”, a pistolet z tłumikiem sprzedaje się pod hasłem „Silent night”(„Cicha noc”). Takie czasy…

A przecież obietnica pokoju, ogłoszonego przez aniołów pasterzom betlejemskim, jest jak najbardziej realna i do spełnienia, ale w wymiarze osobistym dla każdego, kto przez wiarę związał swe życie z Bogiem. Inaczej niż oferuje go świat (Ew. Jana 14:27), co nie znaczy, że pokój Boży ma jedynie zdolność znieczulania ludzkiego bólu pośród realnych nieszczęść. To coś o wiele więcej aniżeli brak wojny czy niepokoju.

Żydowski „szalom”, którym m.in. błogosławili apostołowie wczesny kościół, oznacza z jednej strony wewnętrzny spokój, ale także prawdziwą bożą ochronę w niebezpieczeństwie, zaspokojenie ludzkich potrzeb, dobre i spełnione życie na ziemi.

I takiego pokoju życzymy wszystkim i sobie w nadchodzącym roku!

Comments are closed.