Po prostu się dużo je

8 listopada 2014
Comments off
1 583 Odsłon

Tekst: Kot Kuba

 „Zastawiasz przede mną stół wobec moich nieprzyjaciół”  Psalm 23:5a

Ja, kot Kuba, nieprzyjaciół w „naturalu” nie mam, bo mój Pan, widząc moje drogi, które się Jemu niezwykle podobają, pogodził ich ze mną. W sferze ducha jednak stanowię wyzwanie dla diabła, który, zgaduję, mnie nie lubi, oczywiście z wzajemnością. Stół z którego spożywam obficie zastawiony jest i żaden demon nie może na to nic poradzić. Tak objawia się łaska mojego Pana i okazuje się moja, kota Kuby, wiara (troszeczkę). Moja pani w modlitwie widziała natomiast nasz kościół jako wielki zastawiony stół, przy którym siedzą różne osoby, większość z nich, nie powiem, całkiem dynamicznie coś spożywa, jednak jej uwagę przykuł pewien jegomość. Trzyma łychę, grzebie w pełnej misie i mówi, że jest głodny. Już chciałem wykrzyknąć, „do ust, tępaku, z tą łychą, do ust!”. Ja, kot Kuba, urodzony ze srebrną łyżeczką w zębach, którą czerpię ze złotej michy pokarm żywota, nie pojmuję bowiem, jak można tak mojego Pana obrażać. On jest bowiem jako gospodyni, co się musiała wielce natrudzić, aby przygotować ten posiłek i należy się jej szacunek, przez to, że się po prostu zje! Czerpię garściami z tego błogosławieństwa, co zdaniem mojej pani, odbiło się nieco na mojej figurze. W tym kontekście jednak państwo rozumieją dlaczego.

Comments are closed.