Blogi
Teologia Boża a teologia Jonasza (Czerwiec 18, 2018 6:12 pm)
Czy jesteś bogaty w Bogu? (Czerwiec 7, 2018 7:06 pm)
Prawdziwe objawienie (Maj 23, 2018 10:38 pm)
Potrzebujemy osobistego objawienia (Maj 10, 2018 3:54 pm)
Maria z Betanii (Kwiecień 30, 2018 2:34 pm)
Kwalifikacje Bożego przywódcy (Kwiecień 27, 2018 1:41 pm)

Po prostu poproś

Ew. Mateusza 7:7 „Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a otworzą wam. Albowiem każdy, kto prosi, otrzymuje; kto szuka, znajduje; a kołaczącemu otworzą.”

W ubiegłym tygodniu na spotkaniu modlitewnym zaczęłam słyszeć, jak Bóg szybko mówi mi o zbliżaniu się do Niego. To był moment i prawie go przeoczyłam. Zwykle zatrzymuję takie rzeczy dla siebie, ale poczułam, że muszę podzielić się tym z grupą modlitewną, a teraz z Tobą. Jest to tak proste, życiodajne,  że na pewno zmieni to sposób, w jaki podchodzisz do Boga z modlitwą. Moje życie modlitewne z pewnością zmieniło się z biegiem lat tak samo jak moja relacja z Bogiem. Leonard Ravenhill powiedział kiedyś: „Żaden człowiek nie jest większy niż jego życie modlitewne.” Widziałam film na YouTube, w którym on właśnie to mówił. Nie ważne jak wielką pracę wykonujesz dla Boga, jeśli Twoje życie modlitewne wcale nie jest takie wspaniałe. Nauczyłam się, jak ważny jest osobisty, prywatny czas z Bogiem, bo właśnie wtedy Jego moc może przepływać przez osobę. Jestem niczym bez Jego obecności i mocy, która mnie wspiera. To właśnie podczas czasu z Bogiem otrzymuję moc, abym mogła być pewna, że jestem „wymodlona”, kiedy idę na spotkanie albo do pracy. Zatem sposób w jaki przychodzę do Boga zmienił się, aby Jego moc mogła przeze mnie przepływać.

Czy zdajesz sobie sprawę, że jest właściwy i zły sposób przychodzenia do Boga? Tak! Jezus uczył swoich uczniów, jak się modlić i jest to zapisane w dwóch ewangeliach. Po pierwsze Jezus uczył, aby przychodzić do Boga z dziękczynieniem i uwielbieniem. Nauczył ich wywyższać Boże Imię i skupiać się tylko na Nim. W taki sposób mamy się zbliżać do Boga i do Jego obecności. Powodem, dla którego się modlimy, jest chęć przebywania w Jego obecności. Ona nas zmienia. Myślę, że modlitwą Jezusa nie była lista rzeczy, których potrzebował, ale skupianie się nad tym czego Bóg pragnie. On pragnie, aby ludzie byli uwolnieni, uzdrowieni i aby przyszło do nich Królestwo Boże. Ponadto w Ewangelii Mateusza 6 jest wspomniane o tym, że Bóg już wie, czego potrzebujemy. Zatem podchodzenie do Boga we właściwy sposób ma znaczenie, ponieważ pokazuje, że masz Jego sposób myślenia. Pokazuje, że rozumiesz właściwy sposób, w jaki podchodzi się do Króla i w jaki przynosi się do Niego prośby.

Podczas tego spotkania modlitewnego wiedziałam, jak podejść do Boga. Już miałam poprowadzić modlitwę i chciałam zacząć wołać o więcej Jego obecności, gdy nagle Duch Święty powiedział do mnie: „Bogu podoba się, gdy prosimy Go o rzeczy, które On już chce nam dać”. Wiedziałam, że wołanie o więcej Jego obecności jest modlitwą, na którą Bóg chce odpowiedzieć. Według mnie to tak jakby Bóg mówił: „Jestem jak Ojciec, który chce się zaopiekować Tobą i wszystkim czego pragniesz. Wiem, że chcesz więcej Mojej obecności – jestem chętny, by Ci ją dać”. Bóg jest autorytetem. Bóg jest Ojcem. Bóg jest jak „mężczyzna” w moim życiu. Nie zakładałam jedynie, że Bóg chce nam dać więcej swojej obecności. Podeszłam do Niego we właściwy sposób i Go o to poprosiłam. W tym była relacja, był szacunek w mojej prośbie i w tym, jak Go potraktowałam.

Bogu podoba się, gdy prosimy z wiarą i ufnością. Myślę, że to naprawdę dotyka Jego serca, gdy przychodzimy do Niego z uwielbieniem i dziękczynieniem. Jego serce jest dotknięte, gdy przedkładamy Mu swoje prośby z pozycji córki albo syna. To pokazuje, że mamy relację głębszą niż relacja przyjaciół, partnerów biznesowych czy zwykłych znajomych. Bóg jest gotów odpowiedzieć na wiarę i relację. Jeśli będziesz czytać dalej Ewangelię Mateusza, po fragmencie jak Jezus mówi o prośbach, szukaniu i pukaniu, zobaczysz jak Jezus opisuje Boga. Bóg jest opisany jako szczery Ojciec, który dotrzymuje Słowa. Bóg, który chce dać nam wszystko, o co poprosimy – jeśli poprosimy.

Wiem, że jest to bardzo proste, ale równocześnie jest to bardzo prawdziwe. Jest właściwy sposób podchodzenia do Boga, który dotyka Jego serce. Wychodzimy spośród tych, którzy bawią się w religię albo przerabiają swoje utarte gesty. Gdy prosimy Go o rzeczy, na których mu zależy i dorzucamy do tego nasze prośby, to Bóg będzie się w to angażował. Bóg chce być blisko nas. Mam więc nadzieję, że to przesłanie uwolni Cię, abyś mógł wejść w głębszą relację z Bogiem, podchodząc do Niego inaczej i doświadczając Go w nowy sposób. Chciałabym, abyś doszedł do takiego miejsca, gdzie Twoje modlitwy nie pozostają bez odpowiedzi, gdzie zbliżasz się do Boga, oraz gdzie otrzymujesz moc, by dotykać Twojego świata. Proś, szukaj, pukaj z wiarą. Bóg właśnie na to czeka.

 

Comments are closed.