Blogi
Teologia Boża a teologia Jonasza (Czerwiec 18, 2018 6:12 pm)
Czy jesteś bogaty w Bogu? (Czerwiec 7, 2018 7:06 pm)
Prawdziwe objawienie (Maj 23, 2018 10:38 pm)
Potrzebujemy osobistego objawienia (Maj 10, 2018 3:54 pm)
Maria z Betanii (Kwiecień 30, 2018 2:34 pm)
Kwalifikacje Bożego przywódcy (Kwiecień 27, 2018 1:41 pm)

Po prostu chciwość

pieniadze1000

Tekst: Leszek Sikora

I opowiedział im przypowieść: Pewnemu zamożnemu człowiekowi dobrze obrodziło pole. I rozważał sam w sobie: Co tu począć? Nie mam gdzie pomieścić moich zbiorów. I rzekł: Tak zrobię: zburzę moje spichlerze, a pobuduję większe i tam zgromadzę całe zboże i moje dobra. I powiem sobie: Masz wielkie zasoby dóbr, na długie lata złożone; odpoczywaj, jedz, pij i używaj! ( Ew.Łuk 12.16-19)

Podobieństwo o głupim bogaczu ilustruje fakt, że na drodze  biznesu, powodzenia i pomnożenia i pracy naszych rąk towarzyszy bardzo poważne zagrożenie – chciwość.

Chciwość w dzisiejszych czasach praktycznie nie jest uważana za grzech. Jeśli człowiek łamie  piąte przykazanie (nie zabijaj) napiętnowanie społeczne, czy kościelne jest oczywiste. W przypadku dziesiątego przykazania (nie pożądaj rzeczy) sprawa już nie jest taka oczywista. Często znajdzie się usprawiedliwienie, że to przedsiębiorczość, pomnażanie, zdobywanie etc. Chciwość nie dotyczy zaspakajania potrzeb swoich i swojej rodziny, dotyczy tylko pragnienia, by mieć więcej i więcej, bez patrzenia się na innych i na tego, od którego wszystko pochodzi.

Powiedział też do nich: Uważajcie i strzeżcie się wszelkiej chciwości, bo nawet gdy ktoś opływa [we wszystko], życie jego nie jest zależne od jego mienia ( Ew. Łuk 12.15)

Przeciwieństwem chciwości może być zapomniane bardzo już słowo – asceza, takie trochę staroświeckie i wyblakłe. Dziś może zamienilibyśmy go na samoograniczenie. Tak, ono wskazuje nam drogę – mogę mieć wiele, ale nie koniecznie mi to potrzebne, tak stać mnie na to, ale tak naprawdę nie potrzebuję tego. Asceza zahacza też o wstrzemięźliwość i post, odmówienie sobie czegoś, skorygowanie własnych potrzeb.

W dzisiejszym biznesie te cechy wyrastają na pierwszoliniowe zadania, ograniczenie konsumpcji i kosztów mogą stanowić o zdrowo rozwijającej się działalności. Wstrzemięźliwość i asceza nie hamują rozwoju gospodarczego, wręcz przeciwnie, wprowadzają go na zdrowe tory. Twoje i moje posiadanie rzeczy ma głębszy sens niż tylko konsumpcja. Tak naprawdę konsumpcja jest często wyrazem bezpowrotnego marnotrawstwa.

Skonsumowane rzeczy już nie wracają, zainwestowane – tak, nawet przynoszą zysk. Zawyżona konsumpcja często w naszych firmach prowadzi do marnotrawstwa, powielania złych wzorców, wyzysku pracowników, a w efekcie do buntu i ich odpływu.

Przedsiębiorca, który inwestuje z kolei stwarza miejsca pracy, rozwija firmę, daje dobry przykład dla pracowników, zabezpiecza byt ich rodzin, pozyskuje nowych klientów, a w efekcie wpływa dodatnio na rozwój  państwa. Jezus często w przypowieściach nazywał takich „dobrymi szafarzami”, a z Jego słów wynika, że taka postawa zasługuje na Jego akceptację jak i pochwałę (przypowieści o talentach i minach).

Konsumpcja powinna być ściśle powiązana z wykonana pracą i ograniczona do faktycznych potrzeb. Konsumpcja bez powiązania z wykonaną pracą prowadzi do wypaczenia, zaniechań i stagnacji.

Bogaczowi z przypowieści, gdy tylko wybudowano  kolejne stodoły zapragnęła się emerytura. Zauważmy jego ducha niezależności: moje stodoły, moje plony, moje dobra, moja dusza. Koniec z pracą – teraz same przyjemności.

Jakże inaczej zachowywał się Józef, kiedy napełniał stodoły nadnaturalnym plonem zbóż dla faraona. On dobrze znał dawce tego plonu i to z nim „uzgadniał” kolejne swoje kroki. Jego społeczności z Panem nie zaburzyło potężne bogactwo oraz władza, która była w jego ręku. Nie odszedł na „zasłużoną emeryturę”. W efekcie jego postawa przyniosła błogosławieństwo na wiele pokoleń.

Na drodze biznesu wielu ludziom staje pokusa korzystania z bogactw, często nawet pochodzących jeszcze z kredytu, która uniemożliwia faktyczne osiągnięcie sukcesu, dojścia do zamożności, finansowego przekazu pokoleniowego. Pojawia się brak czujności w biznesie, brak zdrowego rozsądku, nie monitoruje się zmian na rynku. W zamglonych oczach przecież mamy potencjalne ogromne zyski, wielkie liczby i same zera z tyłu. Szkoda, że tylko na popierze i tylko w naszej wyobraźni. Bywa tak, iż to nawet  staje się przyczyną tragedii dla całej rodziny, kiedy odwraca się koniunktura i pozostają olbrzymie długi do spłacenia.

Każdy z nas powinien dokładnie spojrzeć czy nie odnajdziemy w historii ziemskiego bogacza ukrytych u nas cech, które po przypudrowaniu mogą mieć całkiem słodki zapach, a w języku Biblii nazywają się egoizm i chciwość.

Comments are closed.